W skrócie:
- Czeska marka pokazała oficjalnie nowego elektrycznego SUV-a segmentu B
- Epiq zaoferuje w najmocniejszej wersji 211 KM
- Baterie? Od 38,5 kWh brutto do 51,5 kWh netto
- Auto będzie w trzech odmianach: 35, 40 i 55
- Epiq 55 ma obsługiwać szybkie ładowanie DC z mocą do 125 kW
- Cena? Ma być zbliżona do spalinowego Kamiqa z który trzeba zapłacić od 92 300 zł
- Sprzedaż ruszy po wakacjach
Skoda Epiq – nowy rozdział
Nowa Skoda Epiq to z pewnością jeden z najważniejszych modeli marki w nadchodzących latach. Samochód otwiera dla czeskiego producenta nowy segment – niewielkich, bardziej przystępnych cenowo SUV-ów elektrycznych.
Dotychczas gama aut na prąd opierała się na nieco większych modelach, takich jak Enyaq czy Elroq. Epiq ma trafić do klientów szukających bardziej kompaktowego auta do miasta, ale bez dużych kompromisów pod względem przestrzeni czy osiągów. Jest „spokrewniony” technicznie z VW ID.Polo czy Cuprą Raval, ale ma być od nich nieco praktyczniejszy i wyżej zawieszony.
Samochód mierzy 4171 mm długości, 1798 mm szerokości i 1581 mm wysokości. Kluczowy okazuje się jednak rozstaw osi wynoszący 2601 mm – to praktycznie tyle samo, co w większej Octavii. Dzięki temu Epiq ma oferować zaskakująco przestronne wnętrze jak na samochód segmentu B.
Pierwsza Skoda w nowym stylu
Epiq jest również pierwszym seryjnym modelem marki zaprojektowanym zgodnie z nowym językiem stylistycznym o nazwie Modern Solid. Charakterystyczny grill zastąpił zamknięty panel o nazwie Tech-Deck Face, pod którym ukryto radary i sensory systemów wspomagających kierowcę. Z przodu pojawiły się również nowe reflektory LED w kształcie litery T, które będą stopniowo trafiać do kolejnych modeli marki.
Najbardziej zaawansowane wersje otrzymają reflektory Matrix LED z 12 segmentami oraz kilkoma trybami pracy, dostosowanymi do jazdy miejskiej, autostradowej czy trudnych warunków pogodowych. Producent mocno skupił się także na aerodynamice. Współczynnik oporu powietrza Cd wynosi 0,275, co ma bezpośrednio wpływać na zużycie energii i zasięg.
Samochód nie szokuje stylistyką… ale i nie takie jest jego zadanie. Dla kierowców szukających czegoś bardziej ekstrawaganckiego koncern przewidział Cuprę Raval.
Nowocześnie, ale z fizycznymi przyciskami
Wnętrze Epiqa wpisuje się w obecny trend cyfryzacji, ale Skoda nie zrezygnowała całkowicie z klasycznych rozwiązań. Centralnym elementem kokpitu jest 13-calowy ekran multimediów działający na systemie opartym na Androidzie, jednak pod nim pozostawiono fizyczne przyciski do sterowania klimatyzacją. Producent zachował także klasyczne pokrętła na kierownicy.

Kabina będzie oferowana w trzech wariantach wykończenia: Studio, Loft i Suite. W zależności od wersji pojawią się ambientowe podświetlenie wnętrza czy bardziej eleganckie wykończenie w brązowej kolorystyce. W środku nie wykorzystano materiałów pochodzenia zwierzęcego.


Rozmiar Kamiqa, bagażnik większy niż w Golfie
Jednym z najmocniejszych argumentów Epiqa ma być praktyczność. Bagażnik oferuje 475 litrów pojemności, czyli więcej niż w Volkswagenie Golfie i wyraźnie więcej niż oferuje spalinowy Kamiq. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń rośnie do 1344 litrów. Dodatkowo pod przednią maską znalazło się jeszcze 25 litrów dodatkowego schowka typu frunk.
Skoda tradycyjnie rozwija też rozwiązania spod znaku Simply Clever. W aucie pojawią się m.in. haczyki na torby, uchwyty na duże butelki, dodatkowe schowki oraz podwójna podłoga bagażnika. Producent przewidział także możliwość holowania przyczepy o masie do 1,2 tony oraz montażu bagażnika rowerowego o nośności do 75 kg.
Trzy wersje napędu i do 211 KM
Nowy model wykorzystuje platformę MEB+, czyli rozwinięcie architektury znanej już z innych elektrycznych modeli koncernu Volkswagena. Po raz pierwszy w tej rodzinie pojawił się jednak napęd na przednie koła.
Bazowe wersje Epiq 35 i Epiq 40 otrzymają silniki o mocy odpowiednio 116 KM i 135 KM (moment obrotowy: 267 Nm dla obydwu wersji) oraz akumulator o pojemności 38,5 kWh brutto, czyli 37,5 kWh netto. Producent deklaruje do 315 km zasięgu. Topowa odmiana Epiq 55 zaoferuje już 211 KM i 290 Nm oraz większą baterię 51,5 kWh netto.

Najmocniejsza wersja ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 7,4 sekundy. Według podanych danych średnie zużycie energii może wynosić 12,4 kWh/100 km, co miałoby pozwalać na realny zasięg przekraczający 400 km.
Szybkie ładowanie i funkcja oddawania energii
Epiq 55 będzie obsługiwać szybkie ładowanie DC z mocą do 125 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. ma zajmować 24 minuty. Pokładowa ładowarka AC o mocy 11 kW pozwoli na pełne ładowanie w około 11 godzin. Standardem mają być również funkcje V2L i V2H, umożliwiające oddawanie energii do urządzeń zewnętrznych lub domowej instalacji.
Skoda celuje w rynek „normalnych” elektryków
Nowy model wpisuje się w coraz wyraźniejszy trend powrotu do mniejszych i bardziej przystępnych cenowo samochodów elektrycznych. Podobne auta rozwijają dziś m.in. Renault z modelem Renault 5 E-Tech (choć jest on atrakcyjnie stylizowany w klimacie retro) czy Hyundai z modelem Inster.
Skoda chce jednak wyróżnić się przede wszystkim przestronnością, praktycznością i bardziej konserwatywnym podejściem do obsługi wnętrza. To może być istotny argument dla klientów, którzy nie chcą całkowicie rezygnować z klasycznej ergonomii na rzecz obsługi wszystkiego przez ekran.
Kiedy trafi do sprzedaży i ile może kosztować?
Producent zapowiada start sprzedaży po wakacjach 2026 roku. Na początku klientów kusić ma m.in. bogato wyposażona i rozsądnie wyceniona odmiana premierowa, First Edition. Na wprowadzenie bazowej odmiany silnikowej zapewne poczekamy nieco dłużej i wzorem ID.Polo najpierw poznamy ceny wersji mocniejszej.
Według zapowiedzi cena modelu Epiq ma być zbliżona do spalinowego Kamiqa, którego obecny cennik zaczyna się od 92 300 zł. Ostateczne informacje dotyczące cennika elektrycznej Skody w Polsce nie zostały jeszcze podane.

Można jednak zerknąć np. na informacje z rynku hiszpańskiego. Tam ceny już ujawniono. Najmocniejsza wersja Epiq 55 z silnikiem o mocy 211 KM i akumulatorem 51,5 kWh została wyceniona od 33 100 euro (w przeliczeniu według dzisiejszego kursu: 140 344 zł) za odmianę Urban, 36 100 euro (153 064 zł) za wersję Selection oraz 38 600 euro (163 664 zł) za topową odmianę First Edition. Podobnych kwot zapewne należy spodziewać się także na rynku polskim.
Piotr Sobczyk
Fot. Skoda






