Porsche

Pełne przejście Macana na napęd elektryczny było błędem. Będą nowe modele. Również spalinowe  

Nowe portfolio produktowe będzie w naszej opinii bardzo dobrze odpowiadać na potrzeby polskich klientów Porsche - twierdzi Artur Jakubczak z Porsche Polska
Źródło zdjęcia: Porsche

Oliver Blume, dziś prezes Volkswagena, a w momencie podejmowania decyzji także szef Porsche, otwarcie przyznał, że pełne przejście Macana na napęd elektryczny (model spalinowy wycofano z europejskiego rynku-przyp. red.) było błędem. Słowa te padły w wywiadzie dla Frankfurter Allgemeine Zeitung i odbiły się szerokim echem w całej branży. Trudno się dziwić. Nie zabija się kury, która znosi złote jaja. Ale jest światełko w tunelu, czyli zapowiadane modele SUV-ów. Również w odmianach spalinowych!

  • Benzynowy Macan stał się najlepiej sprzedającym się modelem niemieckiego producenta na świecie
  • Elektryczny model nie powtórzył rynkowego sukcesu poprzednika
  • Odmiana EV odpowiada tylko za 60% całej sprzedaży modelu
  • W przypadku Macana Porsche „źle oceniło sytuację rynkową” – przyznał szef Volkswagena
  • Nowe portfolio produktowe będzie odpowiadać na potrzeby polskich klientów Porsche – powiedział przedstawiciel Porsche w Polsce
  • Zapowiadany mały SUV w odmianie spalinowej i hybrydowej ma zapełnić lukę po Macanie

Pełne przejście Macana na napęd elektryczny było błędem

Blume stwierdził wprost, że Porsche „źle oceniło sytuację rynkową” w przypadku Macana. Strategia zakładała, że nie każdy model musi być oferowany jednocześnie jako spalinowy, hybrydowy i elektryczny – Macan miał stać się wyjątkiem i w drugiej generacji występować wyłącznie jako EV. Z perspektywy czasu, jak przyznał Blume, była to decyzja nietrafiona, choć oparta na danych i prognozach dostępnych kilka lat wcześniej.

Model, który był filarem

Historia Porsche Macana to jeden z największych sukcesów sprzedażowych marki. Model zadebiutował w 2014 roku jako „mniejsze Cayenne”, ale szybko okazało się, że trafił idealnie w potrzeby klientów. Łączył sportowy charakter Porsche z formatem kompaktowego SUV-a oferującym też relatywnie niską jak na tę markę cenę. Macan był dla wielu klientów debiutem w świecie firmy z Zuffenhausen.

Pod maską pierwszej generacji pojawiały się wyłącznie silniki spalinowe – od czterocylindrowych jednostek 2.0 turbo, przez V6 w wersjach S i GTS, aż po topowe Turbo. Macan szybko stał się najlepiej sprzedającym się Porsche na świecie, często odpowiadając za ponad jedną trzecią globalnego wolumenu marki (w latach 2016–2020 miał największy udział modelu w całkowitej sprzedaży firmy).

Europa straciła spalinowego Macana

W Europie los Macana przesądziły przepisy. Zaostrzone normy emisji i cyberbezpieczeństwa sprawiły, że dostosowanie starej platformy do nowych regulacji przestało mieć sens ekonomiczny. W efekcie Porsche zakończyło sprzedaż spalinowego Macana na rynkach UE, pozostawiając go w ofercie m.in. w USA, na Bliskim Wschodzie czy w części Azji.

Jednocześnie trwały prace nad drugą generacją – już wyłącznie elektryczną, opartą na platformie PPE (Premium Platform Electric). W założeniu Macan Electric miał powtórzyć sukces rynkowy poprzednika i płynnie przejąć jego klientów.

Elektryczny Macan: technicznie świetny, handlowo… gorzej

Obiektywnie rzecz biorąc, oferowany od 2024 r. Macan Electric i kosztujący w Polsce od 370 000 zł jest bardzo dopracowanym samochodem. Oferuje wysoką moc, świetne osiągi, zaawansowane podwozie i jakość wykonania, której trudno cokolwiek zarzucić. Problem leży gdzie indziej – w gotowości klientów.

Dla nabywców, dla których spalinowy Macan był pierwszym autem tej marki i po prostu emocjonującym SUV-em premium, wersja EV oznacza zmianę nawyków, infrastruktury i – co istotne – emocji związanych z dźwiękiem i charakterem napędu. Nie każdy jest na to gotowy. Sprzedaż elektrycznego Macana w Europie i globalnie jest zauważalnie słabsza niż zakładano.

Macan w pierwszej połowie 2025 r. wciąż był najlepiej sprzedającym się modelem marki, ale to w dużej mierze zasługa rynków, na których wciąż oferowana jest leciwa już wersja spalinowa. Odmiana EV odpowiada tylko za 60% całej sprzedaży modelu. Przykładowo, w Australii w 2025 r. sprzedaż modelu spadła aż o 34%. Maleje także na wielkim rynku chińskim.

Marka jest w kłopotach, zwłaszcza że sprzedaż innego elektryka, czyli Taycana nie jest porywająca. W ramach programu oszczędnościowego do 2029 roku redukuje zatrudnienie o około 1900 etatów w drodze dobrowolnych odejść i wcześniejszych emerytur.

Porsche reaguje i… cofa się o krok

Porsche nie czeka biernie. Spalinowy Macan pozostaje w produkcji co najmniej do 2026 roku na rynkach pozaeuropejskich. Co więcej, marka oficjalnie potwierdziła, że w drugiej połowie dekady wprowadzi nowego SUV-a w tym samym segmencie, oferowanego z napędami spalinowymi i hybrydowymi. Ma on w praktyce przejąć rolę, jaką pełnił Macan – choć pod inną nazwą. Będzie zbudowany na platformie PPC, tej samej, którą znamy np. z Audi Q5.

Czy ten model uratuje Porsche, zmagające się z coraz gorszą sytuacją finansową? Kiedyś wydawałoby się, że taka marka jest „nie do zatopienia”. Dziś najwięksi jej fani nie są już tego tacy pewni. Obecnie w motoryzacji króluje wielotorowosć i firmy – od Mercedesa, przez BMW po Audi – dają klientom wybór rodzaju napędu, oferując zarówno auta EV, jak i spalinowe. Porsche nieco się pospieszyło i teraz musi naprawiać błędy. Mimo że elektryczny Macan jest naprawdę udany.

Poprosiliśmy o komentarz przedstawiciela Porsche w Polsce

 „Zainteresowanie modelem Macan w wersji elektrycznej jest w Polsce niższe niż w przypadku nieoferowanej już wersji spalinowej. Wynika to, w naszej opinii, z niższej gotowości polskich konsumentów do korzystania z samochodów z napędem elektrycznym i jest pochodną poziomu rozwinięcia infrastruktury do ładowania, która choć rozwija się w imponującym tempie, to w opinii potencjalnych klientów nie zapewnia jeszcze tak dużego pokrycia jakie byłoby przez nich oczekiwane.

Nie zmienia to faktu, że Porsche Macan z napędem elektrycznym to prawdziwe Porsche i rewelacyjne auto, które zapewnia charakterystyczną dla Porsche dynamikę w połączeniu z komfortem, nowoczesnością i zasięgiem aż do około 640 km (WLTP). Te cechy zachęciły ponad 300 klientów do zakupu tego modelu w Polsce w 2025 roku (rejestracje, SAMAR). Przy samochodzie z napędem spalinowym ten wynik byłby jeszcze lepszy, więc cieszą nas korekty strategii oraz inwestycje ogłoszone i rozpoczęte przez naszą centralę Porsche AG jeszcze w 2025 roku.

Nowe portfolio produktowe będzie w naszej opinii bardzo dobrze odpowiadać na potrzeby polskich klientów Porsche – gdy pojawią się nowe modele o typowych dla Porsche cechach: sporcie w DNA, fantastycznych właściwościach jezdnych, rozwiniętej technice i technologii oraz potężnej możliwości personalizacji – patrzymy w przyszłość pozytywnie.

Obok małego SUVa z napędem spalinowym i/lub hybrydowym (pojawi się w ofercie Porsche pod koniec tej dekady) planujemy przedstawić w ofercie również dużego SUVa (większy niż Cayenne) w podobnym ujęciu napędów. Co więcej, topowe odmiany modelu 718 oferowane będą również w wersjach spalinowych.

Nasz przyszły kierunek rozwoju portfolio produktowego dobrze obrazuje przykład zaprezentowanego przed dwoma miesiącami Cayenne Electric – ten model dołącza do oferty obok spalinowego i hybrydowego (PHEV) modelu Cayenne. Cayenne Electric nie zastępuje obecnego modelu Cayenne – będzie oferowane równolegle. Od teraz w każdym segmencie, w którym będzie to możliwe, planujemy oferować równolegle napędy: spalinowe, hybrydowe oraz BEV. Wierzymy, że to dobra odpowiedź na potrzeby Klientów na świecie oraz w Polsce.”

Artur Jakubczak, PR Manager Porsche Polska

PMA

REKLAMA