W skrócie:
- BMW zaprezentowało w Pekinie najnowsza osłonę serii 7
- To największa modernizacja limuzyny w historii bawarskiej marki
- Producent oferuje wszystkie rodzaje napędów w tym wariant elektryczny, czyli i7
- W aucie zastosowano technologię Neue Klasse, nową architekturę cyfrową i elektryczne napędy o zasięgu ponad 720 km
- Na 24 kwietnia br. zaplanowano polski debiut niemieckiego flagowca
- Ceny nowego BMW serii 7 w Polsce startują od 560 tys. zł
BMW serii 7 – wczoraj Pekin, jutro Warszawa
Nowa generacja BMW serii 7 zadebiutowała wczoraj w Chinach, a już jutro, czyli 24 kwietnia – zostanie oficjalnie pokazana w Polsce (redakcja Elektromobilni.pl będzie na tej prezentacji). To jeden z najważniejszych momentów dla marki od lat, bo według BMW Group jest to „najbardziej rozbudowana aktualizacja modelu, jaką kiedykolwiek przeprowadzono” i jednocześnie pierwszy seryjny samochód, który wprowadza kluczowe technologie z platformy Neue Klasse do istniejącej gamy. W praktyce oznacza to, że nowa „siódemka” staje się poligonem doświadczalnym dla rozwiązań, które w kolejnych latach trafią do wszystkich modeli BMW.

Światowy debiut w Pekinie potwierdził kierunek, który marka sygnalizowała od miesięcy. BMWBLOG zwraca uwagę, że modernizacja obejmuje zarówno stylistykę, jak i napędy – w tym nowy akumulator trakcyjny do i7 opracowany we współpracy z Rimac Automobili, wykorzystujący cylindryczne ogniwa szóstej generacji.
Jak podaje serwis, gęstość energii wzrosła o około 20 procent, a możliwości szybkiego ładowania wyraźnie poprawiono względem obecnego modelu. BMW Polska potwierdza, że elektryczna odmiana i7 osiąga teraz ponad 720 km zasięgu WLTP, co stawia ją w ścisłej czołówce luksusowych limuzyn elektrycznych.
Monolityczna sylwetka
Zmiany w designie są równie istotne. BMW mówi o „nowym języku stylistycznym w segmencie luksusowym”, a w praktyce oznacza to bardziej monolityczną sylwetkę, podświetlaną atrapę chłodnicy Iconic Glow i minimalistyczne reflektory kryształowe. Z tyłu pojawiła się nowa, pełnowymiarowa linia świetlna, a w ofercie debiutują 22‑calowe obręcze (dotychczas było to 2 cali) – największe, jakie kiedykolwiek montowano fabrycznie w serii 7. BMWBLOG zauważa, że układ przednich świateł pozostaje dwupoziomowy, ale ich forma jest teraz „czystsza i bardziej zwarta”.
Wnętrze to kolejny obszar, w którym BMW wyraźnie podnosi poprzeczkę. Producent podkreśla połączenie luksusowych materiałów – skóry, tkanin, drewna, metalu i szkła kryształowego – z nową architekturą cyfrową. Najważniejszym elementem jest panoramiczny wyświetlacz BMW Panoramic iDrive z systemem operacyjnym BMW X oraz debiutujący ekran pasażera.

Z tyłu pasażerowie otrzymują udoskonalony Theatre Screen z możliwością streamingu 8K, gier i wideokonferencji, wspierany przez nagłośnienie Bowers & Wilkins z Dolby Atmos. BMW Polska podkreśla, że całość tworzy „ekskluzywną, a zarazem przytulną atmosferę” – czytamy w komunikacie prasowym.
Sztuczna inteligencja i napędy
Nowa seria 7 wprowadza również zaawansowane funkcje cyfrowe oparte na sztucznej inteligencji. System BMW Intelligent Personal Assistant korzysta z technologii Amazon Alexa, a samochód jest przygotowany na regularne aktualizacje OTA. Rozbudowano także funkcje nawigacji, integrację smartfonów oraz możliwości subskrypcyjne w ramach BMW Digital Premium. Kluczyk BMW Digital Key Plus i nowe opcje ConnectedDrive mają zapewnić długoterminową aktualność systemów.

W zakresie napędów BMW pozostaje wierne strategii otwartości technologicznej. Oprócz elektrycznego i7 dostępne będą silniki spalinowe z układem mild hybrid 48V, hybrydy plug‑in oraz warianty M Performance.
BMWBLOG potwierdza, że w gamie znajdą się m.in. 740i, 760i oraz 750e, a w Europie także 740d xDrive. Elektryczne wersje korzystają z nowych ogniw Gen6, co – jak podkreśla BMW Polska – pozwoliło znacząco zwiększyć zasięg i poprawić efektywność ładowania.
Nowa „siódemka” wprowadza również rozbudowane systemy wspomagania kierowcy. Funkcja BMW Symbiotic Drive integruje elementy AI, a Motorway Assistant umożliwia jazdę bez trzymania rąk na kierownicy do 130 km/h w wielu krajach Europy. City Assistant pozwala na prowadzenie „od adresu do adresu” w obszarach miejskich, a systemy parkowania wykorzystują automatyczne planowanie manewrów i wykrywanie miejsc parkingowych.
„Freude am fahren”
Pod względem prowadzenia BMW obiecuje połączenie komfortu i dynamiki. Standardem jest adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne obu osi, a opcjonalnie dostępne są układy Adaptive Chassis Control i Adaptive Chassis Control Professional ze stabilizacją przechyłów, zgodnie z bawarskim mottem „Freude am fahren”, czyli przyjemności z jazdy. Nawiasem mówiąc, modele M Performance mają zapewnić bardziej sportowy charakter, a nowe funkcje, takie jak cyfrowe monitorowanie opon z wykorzystaniem AI, podnoszą poziom bezpieczeństwa.

W gamie pozostaje także wariant opancerzony BMW serii 7 Protection, certyfikowany na poziomie VR9, z opcjonalną klasyfikacją VPAM 10. BMW podkreśla, że mimo zaawansowanego opancerzenia samochód zachowuje charakterystyczną dla marki dynamikę.
Co, gdzie, kiedy i za ile?
Produkcja wszystkich wersji będzie prowadzona w zakładach BMW Group w Dingolfing, które – jak podkreśla producent – stają się główną fabryką dla modeli wykorzystujących technologie Neue Klasse. Bawarczycy deklarują również dalsze ograniczanie śladu węglowego, m.in. dzięki wykorzystaniu energii odnawialnej, materiałów z recyklingu i nowych procesów produkcyjnych.
Ceny nowego BMW serii 7 w Polsce startują od 560 tys. zł, a konfigurator jest już dostępny na stronie BMW Polska. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów już w lipcu.
Oskar Włostowski
Fot. BMW






