Premiera

Xpeng P7+ zadebiutował w Polsce. Pięciometrowy liftback z Austrii, ma zmienić reguły gry w segmencie premium

Xpeng rozszerza portfolio swoich pojazdów. Teraz do oferty wjeżdża elektryczny liftback
Źródło zdjęcia: Maciej Gis

Chiński producent samochodów elektrycznych Xpeng oficjalnie wprowadził do polskiej oferty model P7+. To pięciometrowy fastback produkowany w europejskich zakładach Magna Steyr w Grazu, oferujący architekturę 800V, ładowanie od 10 do 80 proc. w 12 minut i cenę startującą od 197 900 zł. Auto jest już dostępne we wszystkich salonach marki w kraju.

Xpeng P7+ jest trzecim modelem marki montowanym w Europie – po SUV-ach G6 i G9, których produkcja w austriackim Grazu ruszyła we wrześniu 2025 r. Zakład należy do Magna Steyr, spółki zależnej kanadyjskiej Magna International, znanej z kontraktowej produkcji aut dla takich marek jak Mercedes-Benz (klasa G), BMW czy Jaguar Land Rover. Xpeng wysyła do Grazu zestawy SKD (Semi Knocked Down), które następnie trafiają na lokalne linie montażowe. Nie jest to przypadek, gdyż dzięki temu marka może nie tylko ominąć europejskie cła, ale też pochwalić się produktem składanym na europejskich ziemiach.

Próbna produkcja P7+ w Grazu zakończyła się na początku stycznia 2026 r. Chińsko-austriackie zespoły inżynieryjne przeszły następnie do fazy zaawansowanych prac rozwojowych i dopracowywania procesów jakościowych. Pierwsze egzemplarze przeznaczone dla klientów – w tym polskich – mają zjechać z linii jeszcze przed wakacjami.

Xpeng P7+: Gabaryty limuzyny, praktyczność kombi

Xpeng P7+ to samochód o nietypowych proporcjach w swoim segmencie. Formalnie jest fastbackiem (liftbackiem), ale jego wymiary – 5071 mm długości, 1937 mm szerokości i 1512 mm wysokości przy rozstawie osi wynoszącym 3000 mm – pozycjonują go w bezpośrednim sąsiedztwie takich modeli jak Tesla Model S, Audi A6 e-tron, BMW i5 czy Mercedes EQE. To wyraźnie więcej niż u bezpośrednich rywali cenowych, takich jak Tesla Model 3 czy BYD Seal.

Za sprawą opadającej linii dachu auto zachowuje sportowe proporcje, a jednocześnie oferuje zaskakująco dużą przestrzeń użytkową. Bagażnik ma pojemność 573 l, a po złożeniu tylnych siedzeń przestrzeń rośnie do 1931 l – wynik porównywalny z dużymi kombi. Ładowność sięga 485 kg, a opcjonalny hak holowniczy pozwala ciągnąć przyczepę o masie do 1500 kg. Te parametry sprawiają, że Xpeng P7+ może z powodzeniem pełnić rolę samochodu rodzinnego, nie tylko miejskiej limuzyny.

Xpeng P7+: Architektura 800V i ładowanie w 12 minut

Sercem układu elektrycznego P7+ jest architektura 800V – rozwiązanie, które jeszcze niedawno było zarezerwowane wyłącznie dla najdroższych modeli europejskich producentów. Polscy klienci mogą wybrać jedną z trzech opcji:

  • Bazowy RWD Standard Range Pro korzysta z akumulatora litowo-żelazowo-fosforanowego (LFP) o pojemności 61,7 kWh, oferuje moc 245 KM i zasięg 455 km według normy WLTP. Maksymalna moc ładowania DC to 350 kW.
  • Wariant RWD Long Range Pro dysponuje większą baterią o pojemności 74,9 kWh, mocą 313 KM i zasięgiem 530 km WLTP. W tym przypadku szczytowa moc ładowania DC sięga 446 kW, a uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje zaledwie 12 minut – to jeden z najlepszych wyników w całym segmencie.
  • Topowa odmiana AWD Performance Pro łączy większy akumulator z napędem na cztery koła i mocą 503 KM (670 Nm). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 5,1 s, a deklarowany zasięg to 500 km WLTP. Masa tego wariantu wynosi 2200 kg.

Warto nadmienić, że wśród niemieckich konkurentów tylko Audi A6 e-tron również dysponuje architekturą 800V. Różnica polega jednak na tym, że moc szczytowa to 270 kW. Tesla Model 3 Performance ładuje się z mocą do ok. 250 kW. Przewaga Xpenga P7+ w zakresie prędkości uzupełniania energii jest więc wyraźna i może stanowić istotny argument w codziennym użytkowaniu, szczególnie w trasie.

Xpeng P7+: Technologia i wyposażenie

Xpeng P7+ pozycjonowany jest jako pojazd definiowany przez sztuczną inteligencję. Konstrukcja opiera się na autorskich układach Turing AI o łącznej mocy obliczeniowej 750 TOPS, które zarządzają 26 czujnikami odpowiedzialnymi za systemy wspomagania kierowcy (ADAS). Technicznie auto jest przygotowane do jazdy autonomicznej poziomu 3, jednak w Europie – ze względu na obowiązujące regulacje – system działa w trybie poziomu 2+, wymagając od kierowcy stałej kontroli nad pojazdem.

Wnętrze zdominowane jest przez centralny ekran dotykowy o przekątnej 15,6 cala, wspierany 8,8-calowymi zegarami cyfrowymi oraz wyświetlaczem head-up. W wyższych wersjach pasażerowie tylnej kanapy otrzymują dodatkowy 8,8-calowy ekran. Asystent głosowy aktywowany komendą „Hej, Xpeng” pozwala sterować nawigacją, klimatyzacją czy szybami – również w trybie offline.

Już w standardzie Xpeng P7+ oferuje wyposażenie, za które u europejskiej konkurencji trzeba zwykle dopłacić: skóra Nappa na fotelach, 20-głośnikowy system audio, podgrzewanie, wentylacja i masaż foteli przednich oraz tylnych zewnętrznych, oświetlenie ambientowe, bezprzewodowa ładowarka indukcyjna, podgrzewana kierownica i elektryczna klapa bagażnika. Kabina została wygłuszona w 62 punktach akustycznych, co ma zapewniać komfort na poziomie segmentu wyższego.

Xpeng P7+: Ceny w Polsce i pozycja rynkowa

Cennik Xpenga P7+ w Polsce startują od 197 900 zł za wersje RWD Standard Range Pro. Z kolei RWD Long Range Pro to wydatek minimum 218 900 zł, a topowy AWD Performance Pro startuje od 239 900 zł. Dla porównania: Tesla Model 3 w wersji Long Range kosztuje w Polsce ok. 219 990 zł, BYD Seal od ok. 189 900 zł, a Hyundai Ioniq 6 – od ok. 219 900 zł. Kluczowa różnica polega na tym, że Xpeng oferuje zdecydowanie większe nadwozie i bogatsze wyposażenie seryjne oraz lepsze ładowanie niż konkurenci.

Sieć sprzedaży i kontekst rynkowy

Za dystrybucję marki Xpeng w Polsce odpowiada grupa Inchcape, obecna na polskim rynku od 2004 r. Marka zadebiutowała nad Wisłą w kwietniu 2025 r. z trzema modelami – G6, G9 i P7 (poprzednia generacja). Do końca października 2025 r. zarejestrowano w Polsce 44 samochody tej marki. To skromny wynik, ale nowy model P7+ wraz z rozbudową sieci dealerskiej ma go istotnie poprawić.

Początkowo Xpeng był dostępny jedynie w Warszawie i Poznaniu. W 2026 r. sieć rozszerzyła się o salony w Bydgoszczy, Gdańsku i Katowicach. P7+ jest już dostępny u wszystkich pięciu dealerów.

Globalnie Xpeng zamknął 2025 r. dostawą 429 445 pojazdów, co oznacza wzrost o niemal 126 proc. rok do roku. Na rynki zagraniczne trafiło 45 008 aut – wzrost o 96 proc. Pod koniec 2025 r. marka była obecna w 60 krajach i regionach. Firma dysponuje też strategicznym wsparciem koncernu Volkswagen, który w 2023 r. nabył 4,99 proc. akcji Xpenga za 700 mln dolarów i wspólnie z chińskim partnerem pracuje nad nową platformą pojazdów elektrycznych.

W europejskim badaniu satysfakcji klientów przeprowadzonym przez USCALE GmbH na rynkach Austrii, Niemiec i Szwajcarii Xpeng zajął pierwsze miejsce, wyprzedzając takie marki jak Porsche, Polestar, BMW i Tesla. To sygnał, że strategia oparta na technologii i agresywnej wycenie przynosi realne efekty wizerunkowe.

To dopiero początek?

Xpeng zapowiada na 2026 r. wprowadzenie do Europy pięciu nowych modeli. Wśród planowanych premier jest m.in. budżetowy model Mona M03, który ma trafić na europejski rynek w pierwszej połowie roku. Oprócz fabryki w Grazu firma uruchomiła europejskie centrum badawczo-rozwojowe w Monachium, gdzie mają powstawać rozwiązania dostosowane do lokalnych wymagań technicznych i regulacyjnych.

Dla polskiego rynku elektromobilności pojawienie się P7+ to kolejny istotny sygnał, że segment aut elektrycznych z Chin nie sprowadza się już wyłącznie do niskich cen. Xpeng oferuje technologię, która w wielu parametrach przewyższa europejską konkurencję – a robi to w cenie, przy której europejscy producenci oferują auta mniejsze i gorzej wyposażone. Pytanie, czy polski konsument jest gotowy na tak odważną propozycję, pozostaje otwarte. Odpowiedź poznamy w najbliższych miesiącach.

Maciej Gis

REKLAMA