Wokół elektromobilności

Włochy: Rynek zelektryfikowanych aut eksplodował. Wzrost w kwietniu o 11,5%

Włoski rynek nowych aut wchodzi w fazę gwałtownej zmiany
Źródło zdjęcia: Stellantis

Italia notuje jeden z najszybszych wzrostów sprzedaży nowych aut w Europie. Według danych Autovista24 i ANFIA rynek urósł w kwietniu o 11,6 proc., napędzany eksplozją popularności hybryd i elektryków oraz powrotem klientów prywatnych. Jednocześnie rośnie presja na rząd, by ustabilizował system dopłat i zreformował podatki flotowe.

W skrócie:

  • Włoski rynek samochodowy przeżywa prawdziwy rozkwit
  • W kwietniu sprzedaż samochodów w Italii wzrosła o 11,6%
  • W liczbach, to ponad 155 nowych aut, które znalazły klientów w czwartym miesiącu roku
  • Sprzedaż samochodów elektrycznych — łącznie BEV i PHEV — wzrosła aż o 84,8 proc.
  • Hybrydy dominują, elektryki przyspieszają, chińskie auta szturmują podium
  • Leapmotor zanotował wzrost o… 1300,6 proc.

Włochy: Dodatkowy dzień roboczy podbił liczby

Południowoeuropejski rynek nowych samochodów znów przyspiesza — i to w tempie, którego jeszcze kilka miesięcy temu nikt się nie spodziewał. Według najnowszej analizy Autovista24 w kwietniu 2026 r. zarejestrowano we Włoszech 155 145 nowych aut, co oznacza wzrost o 11,6 proc. rok do roku.

To drugi dwucyfrowy wynik w tym roku i jednocześnie piąty z rzędu miesiąc wzrostów. Jak podkreśla ANFIA (Associazione Nazionale Filiera Industria Automobilistica), na rezultat wpłynął także jeden dodatkowy dzień roboczy, ale to nie kalendarz napędza rynek — prawdziwym motorem są klienci prywatni i gwałtownie rosnąca popularność napędów zelektryfikowanych.

Prywatni nabywcy byli w kwietniu główną siłą napędową rynku, jako jedyny kanał sprzedaży notując dwucyfrowy wzrost. Odpowiadali za niemal połowę wszystkich rejestracji — przypomina prezes ANFIA, Roberto Vavassori, cytowany przez Autovista24. Po czterech miesiącach roku rynek urósł już o 9,8 proc., osiągając 639 736 rejestracji, czyli o blisko 57 tys. więcej niż rok wcześniej. ANFIA podniosła więc prognozę na cały 2026 r. — rynek może zakończyć rok z wynikiem o około 10 proc. wyższym niż w 2025 r.

Potrzeba pilnej reformy podatków

Optymizm studzą jednak organizacje branżowe. Prezes UNRAE (Unione Nazionale Rappresentanti Autoveicoli Esteri), Roberto Pietrantonio, zwraca uwagę, że mimo dobrych wyników rynek „pozostaje uwięziony w kruchości otoczenia”.

Jak podkreśla, brak stabilnych ram regulacyjnych osłabia zaufanie konsumentów i firm, a decyzje zakupowe są odkładane, bo „otoczenie zmienia się szybciej niż pewność klientów”. Dodatkowym problemem są opóźnienia w zwrotach rządowych dopłat do samochodów elektrycznych. Dealerzy udzielają rabatu klientowi z góry, licząc na późniejszy zwrot nakładów, ale gdy ten się przeciąga, salony zostają z zamrożonym kapitałem.

Toteż UNRAE apeluje również o pilną reformę podatków dotyczących samochodów firmowych — od „odliczalności” VAT, przez koszty uzyskania przychodu, po okresy amortyzacji. Zdaniem Pietrantonio obecny system „powstał w realiach, które nie mają już nic wspólnego z dzisiejszym rynkiem i celami transformacji energetycznej”.

BEV i PHEV na czele

Tymczasem sama transformacja przyspiesza szybciej, niż przewidywano. W kwietniu sprzedaż samochodów elektrycznych — łącznie BEV i PHEV — wzrosła aż o 84,8 proc., osiągając 27 142 rejestracje i 17,5 proc. udziału w rynku. Szczególnie imponująco wygląda segment BEV: wzrost o 98,8 proc. i 13 199 rejestracji. PHEV-y pozostały jednak minimalnie popularniejsze, z udziałem 9 proc. i 13 943 sztukami.

Jeszcze mocniej rosną wyniki skumulowane. Od stycznia do kwietnia Włosi zarejestrowali 105 286 aut elektrycznych, czyli o 85,6 proc. więcej niż rok wcześniej. To już 16,5 proc. rynku, choć nadal o 10,5 punktu procentowego mniej niż udział silników spalinowych.

Ale to HEV rządzą

Prawdziwym królem włoskiego rynku pozostają jednak hybrydy — zarówno pełne, jak i miękkie. W kwietniu ich sprzedaż wzrosła o 24,3 proc., osiągając 75 775 rejestracji i niemal 49 proc. udziału. Bez hybryd cały rynek urósłby zaledwie o 1,6 proc. W danych skumulowanych hybrydy przekroczyły już 50 proc. udziału, co czyni je absolutnym fundamentem włoskiej motoryzacji.

W tym samym czasie silniki spalinowe wyraźnie tracą. W kwietniu ich sprzedaż spadła o 18,1 proc., a udział skurczył się do 27,6 proc. Diesel zanotował dramatyczny spadek o 22,4 proc., a benzyna o 16,5 proc. W danych od początku roku ICE’y są już o 19,5 proc. niżej niż rok temu.

Kogo wybierają Włosi

Wśród marek niezmiennie dominuje Fiat, który w kwietniu urósł o 31 proc., osiągając 16 009 rejestracji i 10,3 proc. udziału. Panda pozostaje niekwestionowanym numerem jeden włoskiego rynku — 8 571 sztuk w miesiąc. Toyota zajęła drugie miejsce (11 369 sztuk), a Volkswagen trzecie (11 260 sztuk).

Największą sensacją miesiąca okazały się jednak marki chińskie. Leapmotor zanotował wzrost o… 1300,6 proc., osiągając 4 496 rejestracji, z czego aż 4 090 przypadło na model T03 — trzeci najpopularniejszy samochód w kraju. Podobną dynamikę pokazała Omoda (+977,4 proc.), a BYD zwiększył sprzedaż o 171,7 proc., zdobywając 2,9 proc. rynku.

Wnioski

Włoski rynek nowych aut wchodzi więc w fazę gwałtownej zmiany. Hybrydy dominują, „elektryki” rosną w tempie, które jeszcze niedawno wydawało się nierealne, a marki z Chin zaczynają realnie mieszać w układzie sił. Jednocześnie branża ostrzega, że bez stabilnych regulacji i sprawnego systemu dopłat ten wzrost może okazać się kruchy. Na razie jednak Italia jest jednym z najciekawszych laboratoriów transformacji motoryzacyjnej w Europie – oceniają eksperci.

Oskar Włostowski

REKLAMA