W skrócie:
- Budowa ostatniego brakującego odcinka drogi ekspresowej S1 weszła w zaawansowaną fazę
- Prace na 10-kilometrowym fragmencie między Mysłowicami a Bieruniem są wykonane w blisko 50 – podał katowicki oddział GDDKiA
- Umowa, zawarta z Budimeksem, ma wartość blisko 490 mln zł
- Procedury administracyjne opóźniły datę oddania do użytku brakującego fragmentu śląskiej „ekspresówki”
- Obowiązujący na dziś termin, to III kw. 2027 roku
Odcinek S1 domknie całość
To właśnie ten odcinek ma ostatecznie domknąć nowy przebieg trasy S1 między Mysłowicami a Bielskiem-Białą i stworzyć pełne połączenie od okolic lotniska w Pyrzowicach aż po granicę ze Słowacją w Zwardoniu.
Katowicki oddział GDDKiA poinformował, że zaawansowanie robót wynosi obecnie blisko 50 procent. To oznacza, że budowa weszła już w etap, w którym inwestycja zaczyna być wyraźnie widoczna w terenie.
Umowa w 2022 r.
Kontrakt na zaprojektowanie i budowę tego fragmentu podpisano w lipcu 2022 roku. Umowa, zawarta z Budimeksem, ma wartość blisko 490 mln zł. Po podpisaniu kontraktu rozpoczął się etap projektowania i uzyskiwania wymaganych decyzji administracyjnych.

Przełom nastąpił dopiero w lutym 2025 roku, kiedy wydano decyzję o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. To właśnie wtedy możliwe stało się rozpoczęcie prac w terenie. Same roboty ruszyły w lutym 2025 roku.
Początkowo zakładano, że inwestycję uda się zakończyć pod koniec 2026 roku. Dziś wiadomo już, że termin ten przesunął się na trzeci kwartał 2027 roku.
Skąd opóźnienie?
Według informacji przekazywanych przez GDDKiA, przesunięcie terminu wynika z długotrwałych procedur administracyjnych. Do tego doszły roszczenia terminowe zgłoszone przez wykonawcę w związku z warunkami pogodowymi i ich skutkami, a także z powodzią z września 2024 roku.
To właśnie te czynniki sprawiły, że otwarcie ostatniego śląskiego fragmentu S1 nastąpi później, niż wcześniej planowano. Nie zmienia to jednak faktu, że inwestycja pozostaje jedną z kluczowych drogowych budów w regionie.

Co powstanie na odcinku S1 Mysłowice – Bieruń?
Nowy fragment S1 będzie drogą ekspresową z dwiema jezdniami, po dwa pasy ruchu każda. W projekcie przewidziano też rezerwę pod ewentualną dobudowę trzeciego pasa w przyszłości.
W ramach inwestycji powstaną również dwa węzły drogowe: Kosztowy II, który połączy istniejący odcinek S1 z nowo budowanym fragmentem, oraz węzeł Lędziny. Zaplanowano także dwa Miejsca Obsługi Podróżnych – Lędziny Wschód i Lędziny Zachód – oraz 12 obiektów inżynierskich.
Planem jest stworzenie pełnowartościowego, nowoczesnego fragmentu trasy ekspresowej, przygotowanego także na dalszy wzrost ruchu.
Kolejne fragmenty S1 są już dostępne dla kierowców
Budowa głównej części nowego przebiegu S1 rozpoczęła się w październiku 2022 roku przy przyszłym węźle Hałcnów. Od tego czasu kolejne odcinki były sukcesywnie oddawane do ruchu.
W sierpniu 2025 roku otwarto pierwszy 10-kilometrowy fragment od węzła Oświęcim do węzła Brzeszcze. Razem z nim udostępniono ponad 4-kilometrowy odcinek obwodnicy Oświęcimia w ciągu DK44, prowadzący do ronda w Pławach.
W grudniu oddano do ruchu dalszą część tego odcinka, aż do Dankowic. W połączeniu z odcinkiem Dankowice – Bielsko-Biała pozwoliło to stworzyć funkcjonalne połączenie między węzłem Oświęcim a istniejącą S1 prowadzącą w stronę Słowacji.
Kolejny krok wykonano 23 marca tego roku. Wtedy GDDKiA umożliwiła przejazd nadal budowanym, 2,9-kilometrowym odcinkiem od drogi krajowej nr 44 w Bieruniu do węzła Oświęcim. Równocześnie udostępniono zachodnią część obwodnicy Bierunia w ciągu DK44 o długości 2,7 km, która umożliwia dojazd do Tychów i DK1.
Na fragmencie od rzeki Gostyni do węzła Oświęcim, liczącym 1 km, ruch odbywa się jedną jezdnią w kierunku Bielska-Białej. Na pozostałej części trasy, o długości 1,9 km, kierowcy mają do dyspozycji lewe pasy obu jezdni.
Wraz z udostępnieniem tego fragmentu zniesiono wcześniejsze ograniczenie tonażowe do 3,5 tony między Oświęcimiem a Bielskiem-Białą. Pełne ukończenie tego odcinka zaplanowano na czwarty kwartał bieżącego roku.
Trasa ważna nie tylko dla regionu
Znaczenie S1 wykracza daleko poza województwo śląskie. Docelowo „ekspresówka” połączy węzeł z autostradą A1 w pobliżu lotniska Katowice w Pyrzowicach z granicą ze Słowacją w Zwardoniu. Już dziś standard drogi ekspresowej mają odcinki Pyrzowice – Dąbrowa Górnicza – Tychy oraz Bielsko-Biała – Zwardoń.
S1 jest częścią VI korytarza Transeuropejskiej Sieci Transportowej, łączącej kraje basenu Morza Bałtyckiego z państwami Europy Południowej. Po słowackiej stronie jej przedłużeniem jest autostrada D3, biegnąca ze Skalitego do Żyliny.
Budowany dziś odcinek między Mysłowicami a Bieruniem ma znaczenie nie tylko lokalne. Jest elementem większego układu transportowego, który ma poprawić połączenia drogowe zarówno w regionie, jak i na osi północ-południe.
Otwarcie w 2027 roku
Na dziś wszystko wskazuje na to, że ostatni brakujący śląski fragment S1 zostanie oddany do ruchu w trzecim kwartale 2027 roku. Będzie to później, niż pierwotnie zakładano, ale jednocześnie coraz wyraźniej widać, że inwestycja zbliża się do momentu finalnego.
Dla kierowców oznacza to, że jedna z najważniejszych tras na południu Polski jest coraz bliżej pełnego domknięcia. A gdy to się stanie, jazda od okolic Pyrzowic do granicy ze Słowacją będzie wreszcie naprawdę sprawna.
Piotr Sobczyk






