Salon na kołach

Nowy Lexus TZ odsłonięty. Cisza, komfort i sześć foteli – premium BEV w stylu Omotenashi

Lexus podkreśla, że TZ oferuje „najwyższy poziom wyciszenia spośród wszystkich SUV‑ów marki”
Źródło zdjęcia: Lexus

Lexus pokazał światu model TZ – sześciomiejscowego, w pełni elektrycznego SUV‑a, który ma redefiniować pojęcie podróżnego komfortu. Producent mówi o salonie na kołach, a w dokumentacji technicznej podkreśla rekordowy poziom wyciszenia, nową architekturę wnętrza i zasięg do 530 km. Auto trafi do Europy w 2027 roku.

W skrócie:

  • TZ, to sześciomiejscowy, w pełni elektryczny SUV zaprezentowany właśnie przez submarkę Toyoty
  • Producent chwali się rekordowym poziomem wyciszenia u nową architekturą wnętrza
  • Pod podłogą pracuje nowa bateria litowo‑jonowa o pojemności 95,8 kWh
  • Zasięg? Do 530 km. Moc? Ponad 400 KM
  • Model trafi do Europy w przyszłym roku

Lexus TZ „nie naśladuje nikogo”

Lexus oficjalnie zaprezentował model TZ – zupełnie nowy, sześciomiejscowy SUV na prąd, który ma być wizytówką nowej filozofii marki „Discover” i, jak podkreśla producent, „nie naśladuje nikogo”. W materiałach prasowych czytamy, że projekt powstał wokół koncepcji Driving Lounge, czyli kabiny zaprojektowanej tak, by „promować naturalną relaksację dzięki charakterystycznej dla Lexusa ciszy, wyrafinowaniu i komfortowi jazdy”.

I to nie ma być kolejny elektryczny SUV. To próba stworzenia przestrzeni, w której – jak mówi główny inżynier Takeshi Miyaura – „oferujemy nową wartość spędzania czasu w samochodzie”. I rzeczywiście, wnętrze TZ wygląda jak manifest japońskiej gościnności Omotenashi (to z resztą nazwa najwyższych wersji wyposażenia tej marki – przyp. red.).

Wnętrze: sześć foteli i cisza, jakiej Lexus jeszcze nie miał

Kabina została zaprojektowana tak, by sześciu pasażerów mogło podróżować w warunkach zbliżonych do saloniku biznesowego. Drugi rząd to dwa indywidualne fotele typu kapitańskiego, a trzeci – pełnowymiarowa kanapa z miejscem na głowę i nogi dla dorosłych. Brak zbiornika paliwa pozwolił obniżyć podłogę w trzecim rzędzie, co poprawiło ergonomię i dostęp.

Lexus podkreśla, że TZ oferuje „najwyższy poziom wyciszenia spośród wszystkich SUV‑ów marki”. Wszystko za sprawą grubszych szyb, dodatkowych materiałów wygłuszających w strukturze nadwozia, nowego kształtu lusterek minimalizującego szumy powietrza oraz specjalnej osłony komory silnika – mimo że to BEV.

Wrażenie przestrzeni potęguje największy w historii Lexusa panoramiczny dach, rozciągający się nad wszystkimi trzema rzędami. Do tego dochodzą detale, jak „Responsive Hidden Switches” – przyciski ukryte pod tapicerką, które podświetlają się dopiero po zbliżeniu dłoni.

Design i aerodynamika na poziomie 0,27 Cd

Stylistycznie TZ odcina się od agresywnej estetyki wielu dużych SUV‑ów. Lexus opisuje go jako połączenie „prostoty i ostrości”, z wyraźnie zaznaczoną sylwetką i dopracowaną aerodynamiką. Współczynnik oporu powietrza 0,27 Cd to wynik godny uwagi w tej klasie.

Z przodu dominuje nowa interpretacja „korpus wrzeciona”, a światła dzienne w kształcie podwójnego L tworzą charakterystyczny podpis świetlny. Z tyłu uwagę zwraca obniżona linia dachu i szerokie nadkola, które nadają autu muskularnej postawy.

Technika to 95,8 kWh, 530 km zasięgu i 407 KM

Pod podłogą pracuje nowa bateria litowo‑jonowa o pojemności 95,8 kWh, która – według Lexusa – pozwoli przejechać do 530 km. Dwa silniki elektryczne (po 167 kW każdy) generują łącznie 300 kW, czyli 407,8 KM. Napęd DIRECT4 rozdziela moment między osiami w czasie rzeczywistym, a przyspieszenie 0-100 km/h wynosi 5,4 s.

Ciekawostką jest Interactive Manual Drive. To wirtualna, ośmiobiegowa skrzynia z symulacją dźwięku silnika i wibracji na kierownicy. I to jest rozwiązanie znane już z RZ 550e F SPORT, ale w TZ ma być bardziej dopracowane. Ładowanie? 22 kW AC w domu i około 35 minut od 10 do 80 proc. na ładowarce DC 150 kW.

Multimedia i usługi: Arene, LexusConnect i cyfrowy klucz

Nowy system Arene obsługuje 14‑calowy ekran centralny i 12,3‑calowy zestaw wskaźników, które mogą wyświetlać tę samą mapę. LexusLink+ oferuje pakiety usług, w tym zdalne sterowanie klimatyzacją, aktualizacje OTA, a także Smart Digital Key+ działający nawet przy rozładowanej baterii telefonu.

Tymczasowe specyfikacje techniczne:

Długość całkowita (mm)5,100
Szerokość całkowita (mm)1,990
Wysokość całkowita (mm)1,705
Rozstaw osi (mm)3,050
Obciążenie objętości VDA min.-max. (l)290 – 2017
Masa pojazdu (kg)* 12,630
Udźwig – hamowany (kg)1,500
Rozmiar opony *1255/45R22255/55R20
Minimalny promień skrętu (m)5.4 (z DRS)5.8 (bez DRS)
Układ napędowyNapęd na wszystkie koła DIRECT4
Max, moc systemu (kW / DIN hp)300 / 407,8
Silnik przedniMax. moc (kW / DIN Hp)167 / 227
Max. moment obrotowy (Nm)268.6
Silnik tylnyMax. moc (kW / DIN Hp)167 / 227
Max. moment obrotowy (Nm)268.6
Przyspieszenie 0-100 km/h (sec)5.4
Pojemność akumulatora Toyoty (kWh)95.82
Czas ładowania, 150 kW, 10-80% SoC (min)Ok.. 35
Zasięg przelotowy (km)Do 530
Źródło: Lexus

Segment, który dopiero się rozkręca

Lexus TZ wchodzi do klasy, w której dziś dominują trzy modele. To Mercedes EQS SUV – siedmioosobowy, luksusowy „elektryk” z baterią 108 kWh i zasięgiem do ok. 660 km (WLTP). Oferuje podobny poziom komfortu, ale jest większy i droższy. Volvo EX90 – siedmiomiejscowy SUV z baterią 111 kWh i zasięgiem do ok. 600 km. Stawia na bezpieczeństwo i minimalistyczny design. Tesla Model X – wciąż obecna na rynku, choć już nie najnowsza konstrukcja. Szybsza, bardziej sportowa, ale mniej luksusowa i bez klasycznego trzeciego rzędu dla dorosłych.

Na tle konkurentów Lexus wyróżnia się sześciomiejscową konfiguracją, naciskiem na ciszę i komfort oraz filozofią „Driving Lounge”, która stawia podróżujących w centrum. To propozycja bardziej „relaksacyjna” niż technologiczno‑sportowa.

Podsumowanie

Lexus TZ to zapowiedź nowego kierunku marki – mniej agresywnego, bardziej skupionego na doświadczeniu podróży niż na cyfrowych fajerwerkach czy rekordach mocy. Japończycy chcą, by ich elektryczny SUV był miejscem, w którym po prostu dobrze się spędza czas. Jeśli ostateczna wersja zachowa to, co pokazano w premierowych materiałach, konkurencja w segmencie dużych elektrycznych SUV‑ów premium będzie musiała się mocno postarać. Cena jeszcze nie jest znana. Media branżowe spekulują, że będzie ona oscylować w granicach 75 0000 funtów, czyli równowartość około 367 900 – 369 200 tys. złotych.

Oskar Włostowski

Fot. Lexus

REKLAMA