W skrócie:
- Nissan zapowiedział trzecią generację modelu Juke
- Model po raz pierwszy w historii będzie w pełni elektryczny
- Nowy Juke EV powstaje na platformie CMF-EV i ma być produkowany w Sunderland w Wielkiej Brytanii
- Kiedy debiut? Wiosną przyszłego roku
Długa historia Juke
Pierwszy Nissan Juke zadebiutował w 2010 roku jako jeden z pionierów segmentu miejskich crossoverów. Model wyróżniał się nietypową stylistyką i szybko zdobył popularność, szczególnie w Europie. Druga generacja, wprowadzona w 2019 roku, zachowała koncepcję stylistyczną, ale została dostosowana do bardziej konwencjonalnych oczekiwań rynku, oferując silniki benzynowe oraz później napęd hybrydowy.
Do tej pory Juke nie był dostępny jako samochód w pełni elektryczny. Trzecia generacja zmieni ten stan rzeczy – model przechodzi całkowicie na napęd bateryjny i rezygnuje z klasycznych jednostek spalinowych. Rynkowy debiut zaplanowano na wiosnę 2027 roku, a teraz Nissan pokazał pierwsze zdjęcia i ujawnił pewne informacje na temat modelu.
Platforma CMF-EV
Nowy Juke EV powstaje na platformie CMF-EV, czyli architekturze opracowanej wspólnie przez alians Renault-Nissan-Mitsubishi dla samochodów elektrycznych. To ta sama baza techniczna, na której oparto m.in. model Nissan Ariya oraz Renault Mégane E-Tech Electric.

W praktyce oznacza to, że mimo miejskiego charakteru Juke korzysta z technologii stosowanej w większych i droższych modelach. Można więc oczekiwać architektury 400 V, napędu na jedną lub obie osie oraz baterii o pojemności zbliżonej do dolnych wariantów Ariyi (63 kWh), choć producent nie podał jeszcze szczegółowych danych technicznych.
Istotną informacją jest także zapowiedź funkcji vehicle-to-grid (V2G), czyli możliwości oddawania energii z akumulatora samochodu do sieci elektroenergetycznej. To rozwiązanie rozwijane przez Nissana od lat, wcześniej stosowane m.in. w Leafie.

Produkcja w Wielkiej Brytanii
Nowy Juke EV będzie produkowany w zakładzie Nissana w Sunderland w Wielkiej Brytanii. To jedna z kluczowych fabryk marki w Europie, która już wcześniej została przystosowana do produkcji samochodów elektrycznych, w tym kolejnej generacji modelu Leaf.
Utrzymanie produkcji w Europie ma znaczenie nie tylko logistyczne, ale też regulacyjne – w kontekście rosnących wymogów dotyczących emisji CO₂ oraz lokalnych łańcuchów dostaw. Nissan wpisuje się tym samym w trend „lokalizacji” produkcji samochodów elektrycznych na głównych rynkach zbytu.
Gama elektryczna Nissana: od pioniera do nadrabiania dystansu
Wprowadzenie elektrycznego Juke’a jest elementem szerszej przebudowy oferty Nissana w Europie. Marka była jednym z pionierów elektromobilności dzięki modelowi Leaf, który trafił na rynek już w 2010 roku i przez lata był jednym z najpopularniejszych samochodów elektrycznych na świecie.

Jednak w ostatnich latach Nissan stracił część przewagi technologicznej. Gama modelowa EV była mała, a technologia robiła się przestarzała. Dopiero w 2022 roku do oferty dołączył większy crossover elektryczny – Nissan Ariya – który miał konkurować w segmencie średnich SUV-ów. Nie okazał się jednak wielkim sukcesem.

Obecnie marka rozwija nową generację modeli elektrycznych. Trzecia odsłona Leafa, która za chwilę pojawi się w salonach, ma zmienić charakter modelu z klasycznego hatchbacka w crossovera. Pojawił się też nowy Nissan Micra dostępny tylko jako EV i „spokrewniony” z Renault 5 E-Tech. W ofercie pozostaje również elektryczny van Nissan Townstar EV.

Na tle konkurencji oferta BEV Nissana jest nadal relatywnie wąska. W segmencie miejskich crossoverów elektryczny Juke będzie konkurował m.in. z modelami takimi jak Peugeot e-2008, Hyundai Kona Electric czy Fiat 600 Electric.
Zmiana pozycji modelu
Dotychczas Juke był jednym z bardziej przystępnych cenowo crossoverów w ofercie Nissana. W wersji elektrycznej jego pozycjonowanie będzie zależeć przede wszystkim od ceny i parametrów baterii, które nie zostały jeszcze ujawnione.
Można jednak zakładać, że model będzie pełnił funkcję pomostu między miejskimi samochodami elektrycznymi a większymi crossoverami, takimi jak Ariya.
Nowy Nissan Juke EV nie jest jedynie kolejną wersją napędową, lecz całkowitą zmianą koncepcji modelu. To krok konieczny z punktu widzenia regulacji i trendów rynkowych, ale jego powodzenie będzie zależeć od szczegółów technicznych i ceny, które na razie pozostają nieznane.
W segmencie miejskich crossoverów elektrycznych konkurencja jest już silna, a pionierska przewaga, jaką Nissan miał w czasach pierwszego Leafa, została w dużej mierze utracona. Czekamy na dalsze informacje.
Piotr Sobczyk
Źródło: Nissan






