W skrócie:
- Mercedes pokazał elektryczną klasę C
- Parametry? 490 KM oraz zasięg 762 km według WLTP na baterii 94 kWh użytecznej pojemności
- Auto rozpędza się do „setki w 4 sek.
- Wyrasta groźny rywal dla nowego BMW i3
Mercedes z osobnym modelem BEV
Mercedes wyraźnie odchodzi od wcześniejszego podejścia, w którym auta elektryczne miały stopniowo wypierać modele z silnikami spalinowymi. W przypadku klasy C producent zdecydował się na równoległą obecność obu wariantów. Oznacza to, że elektryczna klasa C nie jest następcą dotychczasowej wersji, lecz osobnym modelem, zaprojektowanym od podstaw jako samochód elektryczny.

Nowa klasa C Electric ma 488 cm długości, 189 cm szerokości i 150 cm wysokości. Rozstaw osi wynosi 296 cm. Mercedes podaje, że w porównaniu ze spalinową klasą C rozstaw osi zwiększono o 97 mm. To bezpośrednio przekłada się na ilość miejsca w kabinie, szczególnie dla pasażerów z przodu. Producent deklaruje 12 mm więcej miejsca na nogi, a dzięki standardowemu panoramicznemu dachowi także większą ilość miejsca nad głową -o 22 mm z przodu i 11 mm z tyłu.
942 podświetlane punkty LED zamiast grilla
Najbardziej charakterystyczny element nadwozia znajduje się z przodu. Tradycyjny grill zastąpiono podświetlanym panelem z chromowaną ramką i strukturą przypominającą przyciemnione szkło. Opcjonalnie może on być wzbogacony o dokładnie 942 podświetlane punkty LED.
W oficjalnych materiałach Mercedesa pojawia się także informacja o 1050 podświetlanych punktach w nowym grillu, więc można założyć, że liczba zależy od sposobu konfiguracji lub wersji opisywanej przez producenta.
Przód uzupełniają reflektory z motywem gwiazdy, który pojawia się także z tyłu. Mercedes zrezygnował z modnego dziś pasa świetlnego łączącego lampy, stosując zamiast niego ciemną blendę i osobne światła o charakterystycznym układzie. Całość ma bardziej klasyczne proporcje niż wiele nowych samochodów elektrycznych, ale detalami wyraźnie odróżnia się od spalinowej klasy C.

Pod względem aerodynamiki nowy model również został dopracowany. Współczynnik oporu powietrza wynosi od 0,22, co jest bardzo dobrym wynikiem w tej klasie. Mercedes podkreśla, że na efektywność wpływają nie tylko kształt nadwozia, ale także niemal całkowicie zabudowany spód, dopracowane lusterka, zoptymalizowane obręcze kół i krawędź tylnej pokrywy bagażnika.
Bagażnik 470 litrów i dodatkowe 101 litrów z przodu
Elektryczna klasa C ma klasyczny bagażnik o pojemności 470 litrów. Do tego dochodzi przedni schowek pod maską, czyli frunk, o pojemności 101 litrów. To wynik wyraźnie lepszy niż w wielu elektrycznych sedanach tej klasy, bo taki schowek nie jest jedynie dodatkiem na kable, ale rzeczywiście może pomieścić większy bagaż.

Mercedes podkreśla także, że auto może holować przyczepę o masie do 1,8 tony. Dopuszczalne obciążenie haka wynosi 80 kg, więc przewidziano również możliwość przewożenia rowerów elektrycznych na bagażniku mocowanym z tyłu.
Wnętrze z ekranem o przekątnej 99,3 cm
W środku nowa klasa C Electric rozwija kierunek znany już z najnowszych modeli marki. Standardowo samochód otrzymuje układ trzech ekranów zintegrowanych pod jedną taflą szkła. Mowa o zestawie wskaźników o przekątnej 10,3 cala oraz dwóch ekranach o przekątnej 14 cali.
Opcjonalnie dostępny jest MBUX Hyperscreen, który ma dokładnie 39,1 cala, czyli 99,3 cm przekątnej. To pojedyncza tafla rozciągająca się przez całą szerokość deski rozdzielczej. Po lewej stronie znajdują się cyfrowe zegary, w centrum system multimedialny, a przed pasażerem osobny ekran. Mercedes zastosował tu matrycowe podświetlenie z ponad 1000 indywidualnych diod LED, co pozwala niezależnie sterować jasnością różnych stref.

Całość działa w oparciu o system MB.OS, czyli nową architekturę oprogramowania Mercedesa. Producent mocno akcentuje wykorzystanie sztucznej inteligencji, w tym integrację rozwiązań od Microsoftu, Google, ChatGPT4o, Bing i Gemini. Ma to oznaczać bardziej naturalną komunikację głosową i możliwość prowadzenia złożonych rozmów z asystentem pokładowym.
162 gwiazdki w dachu i wegańskie wnętrze
Jednym z bardziej efektownych dodatków jest panoramiczny dach Sky Control. W jego strukturze umieszczono 162 podświetlane gwiazdy, które mogą świecić w kolorze zgodnym z wybranym oświetleniem ambientowym. Dodatkowo dach może zmieniać przezierność i jest podzielony na dziewięć niezależnie sterowanych segmentów.

Mercedes oferuje również opcjonalne wnętrze w pełni wegańskie. Według producenta to drugi model marki, po GLC, który otrzymał certyfikat The Vegan Society. Pakiet obejmuje wszystkie miękkie powierzchnie wykończeniowe – od siedzeń, przez podsufitkę i słupki, po wykładziny.
Napęd: 490 KM, 800 Nm i 4,0 sek. do 100 km/h
Na start producent pokazał wersję C 400 4MATIC Electric. Samochód wykorzystuje dwa silniki elektryczne. Główny napęd znajduje się z tyłu, a przedni silnik pełni funkcję wspomagającą i uruchamia się wtedy, gdy potrzebna jest dodatkowa moc albo większa trakcja.

Łączna moc układu wynosi 490 KM, a maksymalny moment obrotowy 800 Nm. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 4,0 s, a prędkość maksymalna została ograniczona do 210 km/h.
Mercedes nazywa ten model „najbardziej sportową klasą C w historii”. Podkreśla, że zastosowano tu dwubiegową przekładnię przy tylnej osi. Pierwszy bieg ma przełożenie 11:1 i odpowiada za mocne ruszanie oraz jazdę miejską, natomiast drugi bieg z przełożeniem 5:1 poprawia efektywność przy wyższych prędkościach i na trasie.
Bateria 94 kWh i zasięg do 762 km
Akumulator trakcyjny ma 94 kWh użytecznej pojemności. Mercedes podaje, że zastosowano nowe ogniwa litowo-jonowe z anodami wzbogaconymi krzemem i mniejszą zawartością kobaltu. Gęstość energii sięga 680 Wh/l.
Deklarowany zasięg według WLTP wynosi do 762 km. Producent zapowiada też kolejne warianty, w tym tylnonapędową wersję o oczekiwanym zasięgu sięgającym 800 km.
Pod względem zużycia energii Mercedes podaje zakres od 14,1 do 18,5 kWh/100 km. To wartości homologacyjne, ale nawet przy uwzględnieniu warunków rzeczywistych nowa klasa C Electric zapowiada się jako jeden z mocniejszych graczy w kwestii zasięgu w segmencie elektrycznych sedanów klasy średniej.
Ładowanie 330 kW i 325 km odzyskane w 10 minut
Nowa klasa C Electric korzysta z architektury 800 V. Maksymalna moc ładowania prądem stałym wynosi 330 kW. Mercedes deklaruje, że w idealnych warunkach w 10 minut można odzyskać do 325 km zasięgu według WLTP, a ładowanie od 10 do 80 procent trwa 22 minuty.
Ładowanie prądem przemiennym odbywa się standardowo z mocą 11 kW, a opcjonalnie 22 kW. Samochód przygotowano też do ładowania dwukierunkowego, czyli może oddawać energię do domu albo do sieci.

Pompa ciepła i szybsze nagrzewanie wnętrza
Standardem jest wieloźródłowa pompa ciepła, która wykorzystuje energię z napędu, baterii oraz otoczenia. Według Mercedesa przy temperaturze zewnętrznej -7°C wnętrze po 20 minutach jazdy nagrzewa się dwa razy szybciej niż w modelu spalinowym, a cały proces wymaga tylko połowy energii w porównaniu z klasycznym elektrycznym ogrzewaniem pomocniczym.
To ważne, bo kwestia ogrzewania kabiny zimą bezpośrednio wpływa na realny zasięg auta elektrycznego. Mercedes wyraźnie pokazuje, że poprawa komfortu termicznego była jednym z priorytetów przy projektowaniu tego modelu.
Zawieszenie, skrętna tylna oś i średnica zawracania 11,2 m
Podwozie ma łączyć sportowy charakter z wysokim komfortem. Już bazowe zawieszenie wykorzystuje czterowahaczowy układ z przodu i wielowahaczowy z tyłu. Opcjonalnie dostępny jest pakiet Agility and Comfort, który dodaje pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC oraz tylną oś skrętną.
Tylne koła mogą skręcać pod kątem do 4,5 stopnia. Dzięki temu średnica zawracania zmniejsza się do 11,2 m, czyli o 90 cm mniej niż bez tego rozwiązania. Przy prędkościach od 70 km/h tylne koła skręcają w tym samym kierunku co przednie, poprawiając stabilność podczas szybkiej jazdy.
Konkurencja: BMW i3 Neue Klasse
Najważniejszym rywalem nowego Mercedesa będzie BMW i3 Neue Klasse. Według ujawnionych danych BMW ma oferować zasięg przekraczający 900 km według WLTP oraz moc ładowania do 400 kW. Producent deklaruje także możliwość odzyskania 400 km zasięgu w 10 minut.
Na papierze BMW wygląda więc mocniej pod względem parametrów ładowania i zasięgu, ale Mercedes odpowiada bogatszym wyposażeniem komfortowym, dopracowanym wnętrzem i bardzo szeroko rozbudowanym systemem cyfrowym. Co wybiorą klienci? To oczywiście w dużej mierze kwestia cen. Na podobne okazje, co w przypadku obecnego cennika Tesli Model 3 (start od mniej niż 160 tys. zł) nie ma co liczyć, ale… zapewne będzie ciekawie.
Piotr Sobczyk
Fot. Mercedes-Benz






