Rynek wtórny BEV

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto?

Model MX-30 może kusić osoby dysponujące garażem z ładowarką i szukające pierwszego elektryka na np. dojazdy do biura
Źródło zdjęcia: Mazda

Mazda MX-30 to samochód, na który producent ewidentnie miał pomysł. Tyle że ten pomysł nie trafi do każdego klienta. Z drugiej strony, kilkuletnie egzemplarze z polskich salonów można kupić nawet za 60 tysięcy złotych. Czy warto?

W skrócie:

  • Mazda MX-30 to pierwsze auto elektryczne producenta z Hiroszimy
  • Masowa produkcja modelu ruszyła w 2020 roku
  • Samochód miał być z założenia autem lekkim i możliwie prostym
  • Mała pojemność akumulatora nie przekonała potencjalnych nabywców
  • Utratę wartości widać na rynku wtórnym
  • Czy zatem warto zainwestować w ten model z drugiej ręki?
  • Cena na pewno robi różnicę

Mazda MX-30 z autorskim podejściem

Mazda MX-30 była pierwszym seryjnym elektrykiem marki z Hiroszimy. Zadebiutowała pod koniec 2019 roku, a produkcja ruszyła w 2020. Do Europy, w tym do Polski, pierwsze egzemplarze trafiły na przełomie 2020 i 2021 roku.

Już na starcie było jasne, że Mazda nie zamierza kopiować konkurencji. W czasach, gdy producenci już prześcigali się w pojemnościach baterii i zasięgu (a klienci, którzy odważyli się na to, by pomyśleć o aucie EV, zwykle mocno obawiali się właśnie o zasięg), Japończycy zaproponowali własne podejście. MX-30 miała być samochodem lekkim, możliwie prostym i wystarczającym do codziennych potrzeb, a nie rekordzistą w kwestii parametrów.

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - Mazda MX30 bok

Producent tłumaczył, że duże baterie oznaczają większy ślad środowiskowy, dlatego mniejszy akumulator może być bardziej racjonalnym rozwiązaniem. Rynek miał inne oczekiwania. Klienci chcieli większego zasięgu i większej uniwersalności.

Efekt był łatwy do przewidzenia. MX-30 od początku była traktowana raczej jako ciekawostka dla fanów Mazdy. Do tego szybko zaczęła tracić na wartości… co dziś działa na korzyść kupujących na rynku wtórnym.

Produkcja elektrycznej wersji trwała do 2024 r. W 2023 roku pojawiła się wersja R-EV z generatorem prądu opartym na silniku Wankla, która miała rozwiązać problem ograniczonego zasięgu. W polskich warunkach nie ma jednak sensu – o czym opowiemy dalej.

Dane techniczne

Mazda MX-30 jest konstrukcyjnie bardzo prosta. To crossover o długości 4,395 m. Rozstaw osi: 2,655 m. Napęd stanowi jeden silnik elektryczny o mocy 145 KM i momencie obrotowym 271 Nm, który napędza przednie koła. Przyspieszenie do 100 km/h wynosi 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna to 140 km/h, co oznacza, że kierowcy nie grozi mandat za przekroczenie prędkości na autostradzie.

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - mazda mx30 1

Najważniejszy jest jednak akumulator. Ma 35,5 kWh pojemności brutto, ale do dyspozycji kierowcy pozostaje około 30 kWh. To jedna z najmniejszych wartości w segmencie crossoverów elektrycznych. Obecnie podobne wartości można na rynku spotykać… tyle że w nowych hybrydach plug-in, gdzie „do pary” auta mają jeszcze silnik spalinowy. Tutaj mówimy o pełnym elektryku.

Zużycie energii wynosi około 18-19 kWh na 100 km. W mieście pozwala to realnie osiągnąć około 150-170 km zasięgu. W normalnym użytkowaniu wynik spada do około 130-160 km, a zimą lub przy szybkiej jeździe może wynosić nawet 110-130 km.

Dla wielu nabywców to nie do zaakceptowania. Jedno jest pewne: MX-30 nie jest autem uniwersalnym. To samochód zaprojektowany do krótkich dystansów, a nie do jazdy w trasy. Owszem, sporadycznie się da, w razie przymusu – ale jeśli pokonywanie dalekich dystansów to dla kogoś częsty scenariusz, rynek jest pełen innych elektryków, które poradzą sobie z tym zadaniem lepiej.

Ładowanie i codzienna eksploatacja

Niewielka bateria ma jedną oczywistą zaletę – czas ładowania. Mazda MX-30 obsługuje szybkie ładowanie DC do 50 kW, co pozwala uzupełnić energię w około 30 minut.

Przy ładowaniu AC pełne ładowanie trwa około 5-6 godzin. To oznacza, że samochód można bez problemu ładować w domu przez noc.

Jak jeździ Mazda MX-30?

Mazda zadbała o to, by MX-30 prowadziła się zgodnie z filozofią marki. Auto jest stabilne, przewidywalne i komfortowe, a przy okazji relatywnie lekkie jak na EV. Mały akumulator z jednej strony stanowi wadę auta, z drugiej – ma swoje zalety.

Zawieszenie dobrze radzi sobie z nierównościami, a układ kierowniczy jest precyzyjny. Mazda MX-30 nie jest bardzo dynamiczna, ale nie sprawia też wrażenia ociężałej. Nie ma tu typowego dla wielu samochodów elektrycznych „uderzenia” mocy i momentu obrotowego i silnego wciskania w fotel. Z drugiej strony, osiągi są raczej wystarczające dla większości kierowców.

To samochód spokojny, który dobrze odnajduje się w mieście i na drogach lokalnych. Przy wyższych prędkościach nadal pozostaje komfortowy, ale ograniczony zasięg zaczyna wymuszać zmianę stylu jazdy. Jazda MX-30 może spodobać się tym, którzy lubią charakter spalinowych Mazd. Osoby oczekujące „atomowego” przyspieszania i bycia najszybszym spod każdych świateł, raczej nie będą zachwycone.

Wnętrze i jakość wykonania

Kabina MX-30 to jeden z jej najmocniejszych punktów. Materiały są dobre, projekt jest spójny, a całość sprawia wrażenie dopracowanej.
Mazda nie poszła w stronę pełnej cyfryzacji. Zamiast tego zastosowano fizyczne przyciski, pokrętło do obsługi multimediów i klasyczny układ sterowania.

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - mazda mx 30 103 09670515124b0c52

Ciekawym elementem są detale z korka, które nawiązują do historii marki (Mazda zaczynała od produkcji elementów z tego drewna). To drobny akcent, ale podkreśla indywidualny charakter auta.

Przestrzeń i funkcjonalność

Z przodu MX-30 oferuje dużo miejsca i wygodną pozycję za kierownicą. Z tyłu sytuacja wygląda znacznie gorzej.
Drzwi otwierane „pod wiatr” (jak w legendarnej Maździe RX-8) utrudniają dostęp do tylnej kanapy. Sama kanapa jest ciasna i nie zapewnia komfortu na dłuższych trasach.
To samochód, który najlepiej sprawdza się dla jednej lub dwóch osób. Bagażnik o pojemności 366 litrów wystarcza do codziennych zastosowań, ale nie wyróżnia się w tej klasie.

Wersje wyposażenia

MX-30 była dostępna w kilku wersjach, ale większość egzemplarzy na rynku wtórnym jest dobrze wyposażona. Nie było skromnych kompletacji.

Standard obejmuje reflektory LED, adaptacyjny tempomat, systemy bezpieczeństwa i nawigację. Wyższe wersje oferują lepsze audio, podgrzewaną kierownicę, skórzaną tapicerkę i dodatkowe systemy wspomagające.

Różnice między wersjami nie powinny być decydujące przy wybieraniu egzemplarza używanego. Ważniejszy jest stan konkretnego egzemplarza i jego historia serwisowa.

Mazda MX-30 R-EV – czy ma sens?

Wersja R-EV wykorzystuje silnik Wankla jako generator prądu. Dzięki temu auto może pokonywać dłuższe dystanse bez konieczności częstego ładowania. Rozwija 170 KM.

Na papierze to rozwiązanie bardzo sensowne, a silnik Wankla to powrót do chlubnych tradycji marki Mazda, która dawniej słynęła z tego typu jednostek. W Polsce jednak traci większość swoich zalet. Brak statusu pełnego elektryka oznacza brak zielonych tablic rejestracyjnych i przywilejów, takich jak darmowe parkowanie w centrum miasta czy jazda buspasami.

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - mazda mx30 2
Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - mazda mx30 3

Dodatkowo jest to konstrukcja bardziej skomplikowana (serwisowanie Wankla może nie być proste) i droższa w zakupie. Dlatego jako tani samochód do miasta lepiej sprawdza się klasyczna wersja elektryczna. MX-30 i tak nie jest wymarzonym autem w trasy.

Usterki i doświadczenia użytkowników

MX-30 nie ma opinii auta, które stwarza problemy. Zdarzyły się dwie akcje serwisowe – dotyczące poduszek powietrznych oraz oprogramowania do ładowania. Użytkownicy zwracają uwagę na drobne problemy, takie jak sporadyczne błędy ładowania czy hałasy dobiegające z drzwi, ale nie są to poważne usterki.

Ogólny obraz w kwestii awaryjności jest pozytywny. To samochód solidny, choć jak przystało na konstrukcję japońską, z pewnością nie zaszkodzi regularna kontrola tego, czy podwozie nie pokrywa się korozją. Niezłym pomysłem może być zastosowanie zawczasu odpowiedniego zabezpieczenia.

Ceny i sytuacja rynkowa

Największą zaletą MX-30 jest cena. Jak na kilkuletniego elektryka znanej marki to bardzo atrakcyjnie wyceniona propozycja. Obecnie na Otomoto wystawiono 30 nieuszkodzonych MX-30.

Najtańszy egzemplarz kosztuje niecałe 53 tysiące złotych (2020 r., 80 tys. km przebiegu), sporo jest aut w przedziale 60-80 tys. zł, a najdroższe samochody kosztują 120 tys. zł i mają 5-12 tys. km przebiegu – są zazwyczaj wersjami R-EV z samej końcówki produkcji modelu.

Czy warto kupić Mazdę MX-30?

Mazda MX-30 to samochód specyficzny. Ma małą baterię, ograniczony zasięg i przeciętną funkcjonalność tylnej części kabiny. Jednocześnie oferuje dobrą jakość, przyjemne prowadzenie i bardzo atrakcyjną cenę oraz specyficzny, całkiem urokliwy, japoński charakter, udaną stylistykę i możliwość pewnego wyróżnienia się.

Mazda MX-30. Tani elektryk z charakterem – ale czy warto? - Mazda MX 30 5

Dla kogoś, kto oczekuje uniwersalności, przestrzeni dla całej rodziny i swobody podróżowania, a do tego świetnych osiągów, Mazda nie będzie najlepszym pomysłem. Biorąc jednak pod uwagę ceny – często niższe niż auta spalinowego podobnej marki, wielkości i z danego rocznika – może kusić osoby dysponujące garażem z ładowarką i szukające pierwszego elektryka na dojazdy do biura, sklepu czy do szkoły. Warunkiem jest posiadanie w domu drugiego auta. Nie musi wcale być spalinowe, ale powinno mieć większy akumulator.

Piotr Sobczyk

Fot. Mazda

REKLAMA