MENU
Ruszają testy nowego oznakowania OPP

Koniec paniki przed odcinkowym pomiarem? Na autostradach pojawi się modyfikacja znaku D-51a

KRBRD przyjęła uchwałę rozpoczynającą projekt badawczy dotyczący nowego wzoru znaku D-51a
Źródło zdjęcia: gov.pl

Kierowcy korzystający z autostrad i dróg ekspresowych mogą wkrótce zobaczyć nowy wariant znaku informującego o odcinkowym pomiarze prędkości (OPP). Obok wzmianki o kontroli średniej prędkości pojawi się także przypomnienie o obowiązującym limicie. Ministerstwo Infrastruktury liczy na to, że zmiana ograniczy gwałtowne hamowanie i poprawi bezpieczeństwo ruchu.

W skrócie:

  • Kierowcy doczekają się jasnego powiadomienia o odcinkowym pomiarze prędkości
  • Nowy wariant znaku D-51a poinformuje o OPP, ale też o obowiązującym limicie prędkości
  • Ministerstwo Infrastruktury liczy na to, że zmiana poprawi płynność i bezpieczeństwo ruchu
  • Badacze będą analizować między innymi średnie prędkości pojazdów, skalę zmian prędkości w obrębie odcinków kontrolowanych
  • Wyniki analiz będą podstawą do wprowadzenia zmian legislacyjnych

Nowy znak: ruszają testy

Odcinkowy pomiar prędkości (OPP) od lat należy do najskuteczniejszych narzędzi dyscyplinujących kierowców – pisaliśmy o tym wielokrotnie na naszych łamach. Paradoks jednak polega na tym, że to właśnie w miejscach objętych taką kontrolą często dochodzi do zachowań, które mogą negatywnie wpływać na bezpieczeństwo ruchu. Kierowcy niekiedy gwałtownie zwalniają przed początkiem kontrolowanego odcinka lub jadą znacznie wolniej niż pozwalają na to przepisy. Teraz Ministerstwo Infrastruktury chce sprawdzić, czy można temu zaradzić za pomocą prostszej i bardziej czytelnej informacji.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) właśnie przyjęła uchwałę rozpoczynającą projekt badawczy dotyczący nowego wzoru znaku D-51a, czyli oznakowania informującego o odcinkowym pomiarze prędkości. Na wybranych autostradach i drogach ekspresowych pojawią się znaki uzupełnione o informację dotyczącą obowiązującego limitu prędkości.

Koniec paniki przed odcinkowym pomiarem? Na autostradach pojawi się modyfikacja znaku D-51a - OPP znak 1

Nowa wersja oznakowania ma zawierać odwzorowanie znaku B-33 „ograniczenie prędkości”, umieszczone w dolnej lewej części tablicy. Wartość wskazana na znaku będzie każdorazowo odpowiadała limitowi obowiązującemu na odcinku objętym automatyczną kontrolą średniej prędkości – informuje resort transportu.

Kierowcy są zdezorientowani

Pomysł nie pojawił się przypadkowo. Jak podkreśla ministerstwo, w ostatnim czasie do resortu trafiały liczne postulaty dotyczące uzupełnienia znaku D-51a o informację o dopuszczalnej prędkości. Zdaniem autorów tych wniosków takie rozwiązanie mogłoby pomóc kierowcom w prawidłowym odczytaniu zasad obowiązujących na kontrolowanym odcinku.

O problemie mówił również wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. Jak podkreślił: „Kierowcy poruszający się po odcinkach dróg ekspresowych i autostrad, na których zamontowane są odcinkowe pomiary prędkości, bardzo często są zdezorientowani, bo nie wiedzą, z jaką prędkością mogą się poruszać”. W jego ocenie skutkiem tej dezorientacji bywają nieracjonalne zachowania, takie jak gwałtowne hamowanie lub jazda z prędkością znacznie niższą od dopuszczalnej – czytamy na stronie gov.pl.

Po posiedzeniu KRBRD wiceminister poinformował, że projekt został jednogłośnie zaakceptowany przez wszystkich członków rady. Jak zaznaczył, na znakach D-51a pojawi się przypomnienie o maksymalnej prędkości dopuszczalnej na drogach ekspresowych i autostradach objętych odcinkowym pomiarem.

Chodzi o płynny ruch

Celem programu nie jest wyłącznie poprawa czytelności oznakowania. Kluczowe znaczenie ma sprawdzenie, czy nowy znak rzeczywiście wpłynie na zachowania kierowców. Badacze będą analizować między innymi średnie prędkości pojazdów, skalę zmian prędkości w obrębie odcinków kontrolowanych, przypadki gwałtownego hamowania, liczbę naruszeń ograniczeń oraz rodzaj i przyczyny zdarzeń drogowych.

Jak wskazywał Stanisław Bukowiec, dziś często dochodzi do sytuacji, w których kierowcy „w sposób gwałtowny hamują przed znakiem rozpoczynającym pomiar prędkości bądź kończącym pomiar”. Według niego takie reakcje mogą mieć bezpośredni wpływ na poziom bezpieczeństwa ruchu.

Władze nie ukrywają, że wyniki projektu mogą stać się podstawą do trwałej zmiany przepisów. „Analiza z tego projektu będzie dla nas podstawą do tego, żeby w późniejszym okresie wprowadzić zmiany legislacyjne tak, aby ten znak wszedł w życie” – zapowiedział wiceminister.

Eksperci sprawdzą nowy znak

Za realizację projektu odpowiadać będzie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we współpracy z Komendą Główną Policji, Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Instytutem Transportu Samochodowego. Badania zostaną przeprowadzone na wybranych odcinkach autostrad i dróg ekspresowych wyposażonych już dziś w system automatycznej kontroli średniej prędkości.

Skala przedsięwzięcia może być znacząca, biorąc pod uwagę rozwój polskiej sieci dróg szybkiego ruchu. Według danych GDDKiA liczy ona obecnie 5593,2 km, z czego 3643,2 km stanowią drogi ekspresowe. W przyszłości sieć ma osiągnąć około 7980 km, w tym około 2100 km autostrad.

Oskar Włostowski

REKLAMA