Home Rynek Europa Europa na celowniku chińskich EV

Ma być tanio i bezpiecznie

Europa na celowniku chińskich EV

Ma być tanio i bezpiecznie

Europa na celowniku chińskich EV

Seres jest jedną z marek, która coraz lepiej sobie radzi na europejskim rynku
Fot. Własne
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

Od kilku dni wiemy, że polski elektryk Izera będzie autem budowanym na chińskiej platformie, będącej własnością Geely. To jednak tylko jeden z elementów ekspansji koncernów z Państwa Środka na nasz kontynent. Chińscy producenci pojazdów elektrycznych (EV) postawili sobie za cel pozyskanie europejskich kierowców i dużych klientów korporacyjnych niedrogimi samochodami, które mają najwyższe oceny bezpieczeństwa i wiele zaawansowanych technologicznie funkcji. Do 2030 r. pojazdy elektryczne mają stanowić 40% sprzedaży nowych samochodów w Europie, a chińskie marki będą reprezentować od 12,5% do 20% w pełni elektrycznego rynku.

W ubiegłym tygodniu media doniosły, że Zhejiang Geely Holding Group (Geely Holding), największa prywatna chińska grupa motoryzacyjna – lider technologii – podpisała umowę licencyjną, w ramach której udostępni ElectroMobility Poland (EMP) dedykowaną dla samochodów elektrycznych platformę SEA (Sustainable Experience Architecture). Geely Holding został tym samym partnerem technologicznym pierwszej generacji pojazdów EMP, wprowadzonych na rynek pod marką Izera.

Kolejny element ekspansji

Eksperci, którzy z uwagą przyglądają się transformacji rynku motoryzacyjnego są przekonani, że Polska to kolejny element szerszej układanki. Szybko rosnący rynek emobilności w Europie jest bowiem łakomym kąskiem dla wielkich koncernów. Jak można przeczytać w artykule przygotowanym przez Reutersa w ciągu ostatnich miesięcy kilka chińskich pojazdów elektrycznych otrzymało pięć gwiazdek w Europejskim Programie Oceny Nowych Samochodów (NCAP).

Wszyscy chińscy producenci pojazdów elektrycznych chcą uzyskać pięć gwiazdek w testach Euro NCAP, aby być bardziej konkurencyjnymi na rynku europejskim — powiedział Brian Gu, prezes chińskiego producenta pojazdów elektrycznych Xpeng.

Gu na łamach Reutersa przypomniał jednocześnie, że Xpeng spędził ostatnie trzy lata budując sklepy i centra serwisowe w Danii, Niderlandach i Szwecji rozpoczynając jednocześnie pilotażową sprzedaż w Norwegii. Wszystko przed oficjalną premierą w przyszłym roku swojego elektrycznego sedana P7 i samochodu sportowo-użytkowego G9 (SUV ) w czterech krajach.

Najważniejsze bezpieczeństwo

– Chińscy producenci pojazdów elektrycznych zdali sobie sprawę, że bezpieczeństwo odgrywa niezwykle ważną rolę w procesie sprzedaży – powiedział Matthew Avery, dyrektor w Thatcham Research, brytyjskim centrum badawczym samochodów finansowanym przez ubezpieczycieli i członek zarządu Euro NCAP.

Pięciogwiazdkowe oceny Euro NCAP są postrzegane jako klucz do przezwyciężenia europejskich obaw dotyczących jakości chińskich samochodów, po dotkliwych niepowodzeniach testów zderzeniowych w 2006 i 2007 roku, które ugruntowały wrażenie, że samochody z Chin są niebezpieczne.

Wysokie oceny bezpieczeństwa otwierają również potencjalnie ogromny rynek flot samochodów korporacyjnych dla chińskich producentów pojazdów elektrycznych. Sprzedaż flotowa stanowi około połowy całej sprzedaży samochodów na głównych rynkach, w tym w Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii, a wielu nabywców korporacyjnych przywiązuje dużą wagę do bezpieczeństwa.

Sprzedaż flotowa jest bardzo ważna, a wiele flot ma obowiązkową ocenę pięciu gwiazdek przy zakupie samochodów – powiedział Avery.

Klient flotowy szansą chińczyków

Co więcej, wiele firm mających w swojej strukturze floty samochodowe chce szybko przejść na pojazdy elektryczne, aby osiągnąć cele w zakresie zrównoważonego rozwoju. Z drugiej strony wiadomo, że korporacje miały problemy z pozyskaniem wystarczającej liczby pojazdów elektrycznych w Europie, ponieważ problemy z łańcuchem dostaw wydłużyły czas oczekiwania na niektóre modele do ponad 12 miesięcy.

Wysoki popyt na samochody elektryczne w obliczu niedoborów w łańcuchu dostaw pozwolił europejskim producentom samochodów podnieść ceny pojazdów elektrycznych i bardziej skoncentrować się na klientach detalicznych, a nie na klientach takich jak firmy wynajmujące samochody, które tradycyjnie były dla nich mniej rentowne. Stworzyło to szansę dla chińskich producentów pojazdów elektrycznych. Chiny są obecnie  zdecydowanie największym na świecie rynkiem pojazdów elektrycznych.

100 000 aut od BYD

Warto przypomnieć, że w październiku niemiecka wypożyczalnia samochodów Sixt  zapowiedziała, że ​​kupi około 100 000 pojazdów elektrycznych od BYD, zaczynając od SUV-a Atto 3, który w tym samym miesiącu otrzymał upragnioną pięciogwiazdkową ocenę Euro NCAP.  Chińska firma Great Wall Motors (GWM) otrzymała we wrześniu pięć gwiazdek za swój hybrydowy SUV marki WEY Coffee 01 i elektryczną limuzynę Funky Cat marki ORA.

Europejscy producenci samochodów również zabiegają o pięć gwiazdek dla swoich pojazdów elektrycznych i hybryd, od BMW iX po Volkswagena ID.4 i ID.5. W październiku Mercedes otrzymał najwyższą ocenę za swojego sedana EQE, a jego funkcje wspomagające kierowcę otrzymały najwyższe jak dotąd oceny od Euro NCAP.

Aiways w kolejce do testów

Z kolei Chiński producent samochodów elektrycznych Aiways jeszcze nie przetestował swojego elektrycznego crossovera U6 w testach NCAP, ale on również dąży do uzyskania najwyższej oceny w ofercie –  powiedział Alexander Klose, który kieruje operacjami producenta samochodów poza Chinami.

Jego zdaniem Aiways zainwestował w dodatkowe funkcje bezpieczeństwa dla U6, aby otworzyć możliwości sprzedaży europejskim flotom, w tym firmom wynajmującym samochody.

Popyt na pojazdy takie jak nasz, które są w pełni wyposażone i dostępne w bardzo konkurencyjnych cenach wydaje się naturalny – powiedział Klose, dodając, że Aiways ma nadzieję sprzedać 30 000 pojazdów elektrycznych w Europie w 2023 r., w porównaniu z około 5000 w tym roku.

Dwukrotny wzrost sprzedaży aut z Chin

Francuska firma konsultingowa Inovev poinformowała, że ​​w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2022 roku w Europie sprzedano około 155 000 chińskich samochodów, czyli 1,4% rynku, czyli dwukrotnie więcej niż w 2021 roku, kiedy to sprzedano ich 80 000 sztuk. Ale według Inoveva prawie połowa sprzedawanych chińskich samochodów to pojazdy elektryczne, co daje im 5,8% udziału w europejskim rynku pojazdów w pełni elektrycznych.

Wszystkie chińskie samochody sprzedawane w Europie będą pojazdami elektrycznymi w ciągu kilku lat. Pojawi się w tym czasie coraz więcej tańszych modeli – powiedział wiceprezes Inovev, Jamel Taganza.

Inovev szacuje, że do 2030 r. pojazdy elektryczne będą stanowić 40% sprzedaży nowych samochodów w Europie, a chińskie marki będą reprezentować od 12,5% do 20% tego w pełni elektrycznego rynku, przy sprzedaży od 725 000 do 1,16 mln pojazdów.

Europejscy producenci musza zareagować

Te liczby mogą wzrosnąć szybciej, zwłaszcza jeśli europejscy producenci samochodów nie odpowiedzą na potrzeby Europy w zakresie niedrogich pojazdów elektrycznych – powiedział Taganza.

Zdobycie pięciu gwiazdek jest dla producentów samochodów kosztowne, ponieważ oznacza inwestycje w dodatkowe funkcje bezpieczeństwa, od dodatkowych poduszek powietrznych po unikanie kolizji, systemy wspomagające kierowcę i monitorujące kierowcę.

Jednak chińscy producenci samochodów elektrycznych aktywnie angażują się w Euro NCAP i chętnie dokonują inwestycji niezbędnych do uzyskania najwyższych ocen.

BYD wprowadza trzy samochody na kilka rynków europejskich, a w przyszłym roku doda kolejne modele i wejdzie na nowe rynki, z których wszystkie powinny mieć najwyższe oceny bezpieczeństwa. Uważamy, że pięciogwiazdkowa ocena powinna być bardzo podstawowym wymogiem – powiedział Michael Shu, dyrektor zarządzający BYD Europe.

Bill Russo, szef firmy konsultingowej Automobility Ltd w Szanghaju, powiedział, że problemem wielu międzynarodowych producentów samochodów jest to, że niejako scedowali przewagę jaka wynika z tworzenia tańszych pojazdów elektrycznych na chińskich rywali. – W efekcie jedynym miejscem na świecie, w którym można dziś znaleźć niedrogi samochód elektryczny, są Chiny, które skwapliwie wykorzystują tę przewagę  — podkreślił Russo.

Źródło: Reuters, własne

Narzędzia
i kalkulatory