Elektryki naładują się z telekomunikacyjnych skrzynek

Elektryki naładują się z telekomunikacyjnych skrzynek

Przeczytasz w 2 min
Przeczytasz w 2 min

Belgijska korporacja telekomunikacyjna Proximus ogłosiła, że wraz z partnerami stworzy co najmniej 15 tys. punktów ładowania pojazdów elektrycznych w Belgii do 2028 r. Proximus chce w tym celu wykorzystać swoje uliczne „skrzynki telekomunikacyjne”. Ciekawy i innowacyjny pomysł, być może do skopiowania przez polskich operatorów sieci. Zwłaszcza, że podobną drogą poszły brytyjskie Virgin Media dostarczająca stacje ładowania samochodów elektrycznych we współpracy z Innovate UK czy niemiecki Telekom.

Belgowie nową inwestycję oprą na wcześniejszym udanym projekcie pilotażowym w Mechelen. Teraz Proximus planuje w pierwszej fazie udostępnić kilka tysięcy nowych publicznych punktów ładowania we Flandrii. Następnie zaś rozszerzyć projekt na resztę kraju w ciągu najbliższych pięciu lat.

Prąd i lokalizacja zapewnione

Wdrożenie nowego projektu jest efektem wprowadzeniu przez firmę nowego rodzaju włókna, dzięki któremu w jej skrzynkach ulicznych zwolniło się miejsce. Firma twierdzi, że chce ponownie wykorzystać tę wolną moc i wskazuje zalety projektu. Po pierwsze każdy punkt ma już podłączoną elektryczność, co ogranicza prace związane z doprowadzeniem zasilania. Dodatkowo rozdzielnice często znajdują się w lokalizacjach w centrach miast, co pozwala na zapewnienie dostępu mieszkańcom, którzy nie mają w domu infrastruktury ładowania.

Flandria spełnia wymogi

Wstępna analiza Proximusa pokazuje, że co najmniej 4000 lokalizacji we Flandrii idealnie spełnia wymogi dotyczące projektu. Dzięki temu już w pierwszej fazie będzie mogło powstać co najmniej 8000 publicznych punktów ładowania. Pozostałe 7 000 punktów ładowania zostałoby utworzonych w pozostałej części kraju.

Mamy aspirację odegrać wiodącą rolę w elektryfikacji belgijskiej floty samochodowej, co jest całkowicie zgodne z naszą strategiczną wizją zielonej energii i obiegu zamkniętego. Dzięki naszym obecnym szafkom ulicznym Proximus już teraz może w znacznym stopniu przyczynić się do rozwiązania problemu niedoboru punktów ładowania, jednocześnie przyczyniając się do gospodarki o obiegu zamkniętym – powiedział Guillaume Boutin Prezes Grupy Proximus.

Operatorzy zwietrzyli biznes

Obecnie rusza instalacja w Oudenaarde z pięcioma nowymi stacjami ładowania. Łącznie Proximus zamierza jeszcze w tym roku uruchomić 25 publicznych stacji ładowania. Firma planuje również rozpoczęcie instalacji stacji ładowania w przestrzeniach półpublicznych i korporacyjnych, w szczególności na parkingach, oferując ładowanie jako usługę firmom i szpitalom, klubom sportowym czy domom kultury.

Proximus nie jest jedynym operatorem telekomunikacyjnym, który inwestuje w e mobilność. Podobne inwestycje zostały już uruchomione w Wielkiej Brytanii i Niemczech. Virgin Media dostarcza stacje ładowania samochodów elektrycznych we współpracy z Innovate UK. W Niemczech gigant telekomunikacyjny Telekom uruchomił podobny projekt w 2018 roku, planując docelowo wykorzystanie 12 000 swoich „szafek ulicznych” jako stacji ładowania. Proximus zamierza w modelu partnerskim zapewnić co najmniej 15 000 dodatkowych punktów ładowania pojazdów elektrycznych do 2028 r. Na razie nie ujawniono firm, które będą w projekcie współpracowały z belgijskim operatorem.

– Z zadowoleniem przyjmuję tę inicjatywę, która jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na infrastrukturę ładowania. Do 2030 roku chcemy mieć 100 000 stacji ładowania w samej Flandrii dla obywateli, którzy zdecydują się na pojazdy elektryczne. Dlatego cieszę się, że gracz taki jak Proximus wspiera tę ambicję i zwiększy dostępność stacji ładowania w nadchodzących latach – powiedziała Lydia Peeters flamandzki minister mobilności i robót publicznych.

Źródło: na podstawie proximus.com

Narzędzia
i kalkulatory