MENU
Drogi

Drogowa niespodzianka przed Wszystkich Świętych. Jutro otworzą nowy fragment S7 w Krakowie

Obwodnica Krakowa niemal ukończona. Jutro otwarcie ważnego odcinka

Tuż przed jednym z najbardziej intensywnych weekendów na drogach kierowcy w Krakowie dostaną ważne ułatwienie. W piątek 30 października GDDKiA otworzy niemal 3 km S7 przez węzeł Mistrzejowice, w tym prawie 1,6 km nowych estakad. Przejazd będzie jeszcze odbywał się przez plac budowy, ale pozwoli ominąć część dotychczasowych objazdów.

W artykule

  • Nowy fragment S7 zostanie otwarty 30 października.
  • Niemal 1,6 km trasy prowadzi po estakadach węzła Mistrzejowice.
  • To jeszcze nie pełne otwarcie węzła – kolejne łącznice mają ruszyć na przełomie listopada i grudnia.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) potwierdziła, że w piątek 30 października kierowcy pojadą kolejnym fragmentem drogi ekspresowej S7 w Krakowie. Chodzi o niespełna 3 km trasy prowadzącej przez powstający węzeł Mistrzejowice.

Termin trudno uznać za przypadkowo nieistotny. Otwarcie nastąpi tuż przed weekendem Wszystkich Świętych, kiedy natężenie ruchu w Krakowie i na trasach prowadzących przez Małopolskę wyraźnie wzrośnie.

Najbardziej widowiskową częścią nowego przejazdu jest niemal 1,6-kilometrowa estakada w Mistrzejowicach. To jeden z największych obiektów tego typu w Krakowie. Część konstrukcji powstała metodą nasuwania podłużnego, a estakada przechodzi m.in. ponad linią kolejową.

Dwa pasy w każdym kierunku

Przełożenie ruchu zaplanowano w piątek między godz. 12:00 a 14:00. W tym czasie wykonawca będzie przestawiał bariery i zmieniał organizację przejazdu od strony Kielc, Nowej Huty i Grębałowa.

Na samych estakadach kierowcy dostaną po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Będzie tam obowiązywać ograniczenie prędkości do 80 km/h.

Nie oznacza to jednak, że cały fragment stanie się już pełnoprawną, ukończoną drogą ekspresową. Nadal będzie to przejazd przez teren budowy. Na odcinku pomiędzy węzłami Mistrzejowice i Grębałów miejscami obowiązywać będzie ograniczenie do 40 km/h, a organizacja ruchu pozostanie tymczasowa.

Co zmieni otwarcie S7 w Mistrzejowicach?

Najwięcej zyskają kierowcy jadący od strony Kielc i Warszawy. Po otwarciu estakad będzie można kontynuować jazdę S7 w stronę Nowej Huty, wschodniej części Krakowa i dalej w kierunku autostrady A4.

Powinno to również odciążyć ul. Kocmyrzowską i lokalne drogi przez Prusy oraz Zastów. Obecnie pełnią one rolę nieformalnego objazdu brakującego fragmentu S7 między rejonem Raciborowic i Grębałowa.

Zmiany zaczęły się już w czwartek 29 października. GDDKiA otworzyła dodatkowe elementy układu drogowego w rejonie ronda Mistrzejowice II, umożliwiając zjazd z S7 na lokalną sieć ulic.

W piątek około godz. 15:00 planowane jest także udostępnienie ul. Łowińskiego pomiędzy rondem na węźle Grębałów a ul. Ujastek. Ruch ma odbywać się tam w obu kierunkach.

To jeszcze nie koniec budowy

Kierowcy nie powinni jednak traktować piątkowego otwarcia jako zakończenia całej inwestycji.

Nie wszystkie relacje na węźle Mistrzejowice będą od razu dostępne. W szczególności nie zostanie jeszcze uruchomiony pełny zestaw łącznic pomiędzy S7 a Północną Obwodnicą Krakowa, czyli drogą ekspresową S52.

GDDKiA planuje otworzyć pozostałe połączenia na przełomie listopada i grudnia. Dopiero wtedy możliwe będzie pełne wykorzystanie węzła i domknięcie drogowego ringu Krakowa.

To ważny etap, bo po ukończeniu całego układu kierowcy jadący od strony Rzeszowa, Katowic czy Warszawy będą mogli ominąć centrum Krakowa siecią dróg szybkiego ruchu. Ring będzie miał niemal 60 km długości i będzie opierał się głównie na autostradzie A4 oraz drogach ekspresowych S7 i S52.

Ostatni brakujący element dużej inwestycji

Węzeł Mistrzejowice jest częścią 18,3-kilometrowego odcinka S7 Widoma–Kraków. Większość tej trasy została już wcześniej udostępniona kierowcom.

Sam kontrakt na zaprojektowanie i budowę odcinka ma wartość blisko 1,49 mld zł. Jednym z ostatnich brakujących elementów pozostawał właśnie skomplikowany układ w Mistrzejowicach, gdzie S7 spotyka się z S52 i lokalną siecią ulic.

Budowę komplikowała nie tylko gęsta miejska infrastruktura. W sąsiedztwie znajdują się linia kolejowa, Zalewy Zesławickie i wzniesienia, dlatego na niewielkim obszarze trzeba było zmieścić rozbudowany układ estakad i łącznic.

Przed otwarciem na nowych estakadach przeprowadzono nawet ćwiczenia służb ratunkowych. Państwowa Straż Pożarna symulowała tam m.in. wypadek autobusu, pożar i konieczność ewakuacji osób z trudno dostępnych części konstrukcji.

Na razie lepiej patrzeć na znaki niż na nawigację

Pierwsze dni po zmianie organizacji ruchu mogą wymagać od kierowców szczególnej uwagi. GDDKiA zwraca uwagę, że układ węzła jest skomplikowany, a mapy w nawigacjach mogą nie zostać zaktualizowane od razu.

Jeżeli kierowca wybierze niewłaściwy pas lub zjazd, nie powinien wykonywać gwałtownych manewrów. W pobliżu są kolejne węzły umożliwiające zawrócenie bez nadrabiania kilkudziesięciu kilometrów.

Piątkowe otwarcie nie kończy więc budowy S7 w tej części Krakowa, ale przed weekendem Wszystkich Świętych jest dla kierowców bardzo dobrą wiadomością. Zamiast kolejnego objazdu dostaną niemal 3 km nowej ekspresówki i przejazd po jednej z najbardziej imponujących estakad drogowych w mieście.

Piotr Sobczyk

REKLAMA