Rynek NEV

BYD pod presją w Chinach i 70 – procentowy wzrost eksportu!

Chiński gigant zaczyna odczuwać presję, jakiej nie znał jeszcze dwa lata temu
Źródło zdjęcia: Mat. prasowe BMS

Chiński rynek aut elektrycznych, dotąd kojarzony z niepowstrzymaną ekspansją BYD, zaczyna przypominać pole bitwy, na którym dawny hegemon musi bronić pozycji przed coraz śmielej atakującymi rywalami. Najnowsze dane pokazują, że kwiecień przyniósł BYD ósmy z rzędu spadek sprzedaży, podczas gdy Leapmotor, Zeekr czy Xiaomi notują historyczne rekordy, ale koncern nie traci rezonu.

W skrócie:

  • BYD od miesięcy zwalnia na rodzimym rynku
  • Kwiecień przyniósł koncernowi ósmy z rzędu spadek sprzedaży w Państwie Środka
  • Z kolei Leapmotor, Zeekr czy Xiaomi notują historyczne rekordy
  • Produkcja eksportowa BYD rośnie, jak na drożdżach
  • W I kwartale br., eksport wzrósł o ponad 70% względem analogicznego okresu 2025 r.

BYD – i mniej i więcej

Kiedy BYD w ostatnim raporcie ogłosił, że w kwietniu dostarczył 314 100 samochodów typu NEV (z ang. New Electric Vehicle) – obejmujących zarówno modele elektryczne, jak i hybrydy plug‑in – liczby wyglądały na pierwszy rzut oka solidnie. Jednak, jak podkreśla CNBC, to aż 15,7 proc. mniej niż rok wcześniej, choć jednocześnie o 6,2 proc. więcej niż w marcu. Ósmy miesiąc spadków z rzędu to sygnał, że chiński gigant zaczyna odczuwać presję, jakiej nie znał jeszcze dwa lata temu.

Eksport imponuje

Paradoksalnie, w tym samym czasie BYD bije rekordy… poza Chinami. Z danych złożonych na giełdzie w Hongkongu wynika, że eksport osiągnął historyczne 135 098 sztuk, co oznacza wzrost o ponad 70 proc. względem analogicznego okresu 2025 r. CNBC zwraca uwagę, że ta rosnąca zależność od rynków zagranicznych to efekt coraz ostrzejszej konkurencji w kraju, gdzie rywale nie tylko gonią BYD, ale zaczynają go wyprzedzać.

Wyniki finansowe również nie pozostawiają złudzeń. W pierwszym kwartale koncern zanotował spadek zysku o 55,4 proc. rok do roku, a przychody operacyjne zmalały o 11,8 proc. do 150 mld juanów. To wyraźny kontrast wobec ofensywy konkurentów, którzy w tym samym czasie rosną w tempie dwucyfrowym.

Dane dają nadzieję

Najbardziej spektakularny wzrost zanotował Leapmotor, który – jak wynika z danych – dostarczył w kwietniu 71 387 aut, co oznacza skok o 73,9 proc. rok do roku i nowy rekord miesięczny. Marka wspierana przez Stellantis nie tylko poprawia wyniki, ale też konsekwentnie buduje globalną sieć sprzedaży, planując do końca 2025 r. ponad 800 punktów w Europie i co najmniej 30 w Ameryce Łacińskiej.

Jeszcze mocniej przyspiesza Zeekr, marka premium od Geely. Jej kwietniowy wynik, tj. 31 787 aut, wzrost o 131,6 proc. rok do roku – pokazuje, że segment wyższej klasy EV w Chinach zaczyna żyć własnym, dynamicznym rytmem. Do tego dochodzi Xiaomi, które po udanym debiucie w świecie motoryzacji dostarczyło w kwietniu ponad 30 tys. aut, notując wzrost o 7,1 proc. i zbierając ponad 70 tys. zamówień na odświeżone SU7.

Stabilnie rośnie również Nio, które dostarczyło 29 356 pojazdów (+22,8 proc. r/r), wliczając w to tańsze marki Onvo i Firefly. Li Auto utrzymało poziom 34 085 sztuk, a Xpeng, mimo premiery nowego SUV‑a GX, zanotował spadek o 11,5 proc – jedyny obok BYD.

BYD – milion poza Chinami

W obliczu coraz ciaśniejszego rynku krajowego chińscy producenci szukają szans za granicą. BYD planuje w 2026 r. przekroczyć milion eksportowanych aut, a według danych Latam Mobility odpowiadał już za 70 proc. sprzedaży EV w Meksyku i 75 proc. w Argentynie w 2025 r.

W Europie również rośnie w siłę – wynika z kolei z danych ACEA (rejestracje aut BYD w UE, EFTA i Wielkiej Brytanii wzrosły w pierwszym kwartale 2026 r. o ponad 155 proc. rok do roku). Także Bloomberg informował, że firma stara się nawet o członkostwo w europejskim lobby ACEA, co byłoby symbolicznym wejściem do klubu, który dotąd reprezentował głównie zachodnich producentów.

Nie tylko BYD patrzy jednak za granicę. Leapmotor, dzięki partnerstwu ze Stellantis, szykuje ekspansję na wielu kontynentach, a Li Auto ogłosiło wejście na rynki Bliskiego Wschodu – od Arabii Saudyjskiej po ZEA – oraz plany ekspansji do Kambodży, Laosu, Makau i Mjanmy.

Ekspansja po nowemu

Mimo wyraźnego spowolnienia sprzedaży na rodzimym rynku, BYD i należące do koncernu marki (m.in. Denza, Yangwang) nie zwalniają tempa, konsekwentnie budując globalną narrację wokół innowacji, technologii i aspiracji sięgających znacznie dalej niż segment popularnych aut elektrycznych. Wręcz przeciwnie – ostatnie miesiące pokazują, że chiński gigant coraz śmielej gra wizerunkiem i projektami, które mają przyciągać uwagę opinii publicznej na całym świecie.

Od Bonda do F1

Opisywaliśmy niedawno ofensywę marki DENZA, która z rozmachem wchodzi na rynek europejski, stawiając nie tylko na nowe modele, ale i świeżą, bardziej lifestyle’ową komunikację, zahaczającą nawet o popkulturowe skojarzenia w stylu Jamesa Bonda.

Równolegle pojawiają się doniesienia o ambicjach BYD związanych z Formułą 1 – symbolem technologicznego prestiżu i globalnego zasięgu – co pokazuje, że firma chce być postrzegana nie tylko jako producent aut elektrycznych, ale także jako gracz aspirujący do najwyższej ligi motoryzacji.

Do tego dochodzą konkretne innowacje produktowe, jak choćby zapowiadana Denza Z9GT z technologią ultraszybkiego ładowania, która ma pozwolić na uzupełnienie energii w zaledwie kilka minut. W efekcie, nawet jeśli wyniki sprzedaży chwilowo nie nadążają za oczekiwaniami, BYD skutecznie utrzymuje zainteresowanie rynków i mediów, pokazując, że jego strategia wykracza daleko poza krótkoterminowe wahania popytu.

Oskar Włostowski

REKLAMA