MENU
Drogi

Buspas z Łomianek do Warszawy utknął przez 300 metrów. Nikt nie chce ich zbudować

Czy buspas w Łomiankach powstanie?

Buspas miał ułatwić dojazd z Łomianek do Warszawy i pozwolić autobusom ominąć codzienne korki na wjeździe do stolicy. Na razie powstało około 50 metrów pasa, a dalsza inwestycja rozbiła się o spór między samorządami. Problemem jest niespełna 300-metrowy fragment ul. Pułkowej, do którego nie chce przyznać się ani Warszawa, ani Łomianki.

Pomysł był prosty: autobusy jadące z Łomianek w stronę Warszawy miały dostać własny pas i przestać stać razem z samochodami w korkach na prawdopodobnie najbardziej zakorkowanym wjeździe do stolicy. Samorządy porozumiały się, rozpoczęły przygotowania, powstały projekty, a w Łomiankach ruszyły prace.

Dziś istnieje tam około 50 metrów buspasa, czyli odcinek niewiele dłuższy niż dwa przegubowe autobusy ustawione jeden za drugim. Dalej pojawia się problem, który może zaważyć na całym przedsięwzięciu.

Buspas kończy się po 50 metrach

Łomianki równolegle modernizują układ drogowy w rejonie ul. Brukowej. Przebudowywane są tam ronda, które mają umożliwić autobusom przejazd również podczas kolejnych etapów inwestycji. Docelowo nowa infrastruktura ma połączyć się z ul. Pułkową po warszawskiej stronie granicy. I właśnie tutaj zaczyna się spór. Obie strony deklarują, że swoją część projektu chcą wykonać, ale pomiędzy nimi pozostaje fragment, za który żadna nie chce wziąć odpowiedzialności.

– W tej chwili modernizowane są ronda przy ulicy Brukowej. Autobus nie będzie jeździł tym docelowym szlakiem, ale jakąś drogą będzie miał zapewnioną poprzez te ronda – mówi cytowany przez TVP Info Piotr Rusiecki, radny Łomianek.

Problemem jest 300 metrów Pułkowej

Sporny odcinek ma około 300 metrów i ciągnie się ul. Pułkową od skrzyżowania z Dziwożony do granicy Warszawy z Łomiankami. Niby niewiele, ale bez niego trudno mówić o ciągłym buspasie prowadzącym w stronę stolicy. – Ani miasto stołeczne Warszawa, ani władze Łomianek nie chcą zrobić tego fragmentu. To jest 300 metrów brakującego buspasa, a nie wyobrażam sobie buspasa z dziurą pośrodku – komentuje Rusiecki.

buspas

To oznacza, że nawet wykonanie inwestycji po obu stronach granicy może nie rozwiązać problemu. Autobus korzystający z wydzielonego pasa musiałby na krótkim fragmencie ponownie włączyć się do zwykłego ruchu, a następnie wrócić na buspas. Przy dużym natężeniu ruchu właśnie taki punkt może stać się wąskim gardłem i ograniczyć korzyści z całej inwestycji.

Warszawa ma swój projekt i czeka na pieniądze

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie przygotował projekt dotyczący swojej części ul. Pułkowej. Obejmuje on przede wszystkim przebudowę skrzyżowania z ul. Wóycickiego oraz wyznaczenie buspasa na kilkusetmetrowym odcinku wcześniej. – ZDM przygotował projekt wytyczenia tego buspasa, przede wszystkim przebudowy skrzyżowania z ulicą Wóycickiego, ale też wyznaczenia kilkuset metrów wcześniej buspasa na ulicy Pułkowej – mówi Jakub Dybalski, rzecznik ZDM.

Projekt został przyjęty i obecnie czeka na finansowanie. ZDM przekonuje jednocześnie, że realizuje ustalenia zawarte wcześniej pomiędzy Warszawą i Łomiankami. – Prowadzimy korespondencję między stronami i tak jak wspomniałem, naszą część ustaleń między oboma miastami realizujemy – podkreśla Dybalski. Warszawa nie deklaruje natomiast przejęcia odpowiedzialności za cały problematyczny fragment wskazywany przez stronę łomiankowską.

Łomianki też nie zamierzają go budować

Stanowisko Łomianek jest równie twarde. Burmistrz Tomasz Dąbrowski w korespondencji skierowanej do władz Warszawy wskazał, że gmina nie zamierza projektować i realizować odcinka znajdującego się po stronie stolicy. W efekcie obie strony są gotowe wykonywać prace do swoich granic odpowiedzialności, ale nikt nie chce przejąć brakującego połączenia. – Mamy ostatnie pismo, w którym trwa przepychanka między instytucjami. Nikt do tego odcinka nie chce się przyznać, nikt nie chce go zrealizować – mówi radny Rusiecki.

Sytuację komplikuje jeszcze konieczność właściwego połączenia infrastruktury powstającej po stronie Łomianek z ul. Pułkową. Bez tego sam 50-metrowy odcinek buspasa ma niewielkie znaczenie dla codziennego ruchu autobusów. Buspas miał być gotowy znacznie wcześniej

Według radnego Łomianek samorządowcy zapewniali około rok temu, że inwestycja zostanie wykonana znacznie szybciej. – Dostaliśmy około rok temu zapewnienie od wiceprezydenta Warszawy, od burmistrza Łomianek, że ten buspas powstanie do wakacji, najpóźniej do końca roku – przypomina Rusiecki.

Dziś taki termin wygląda na nierealny. Warszawska część projektu wciąż czeka na zapewnienie finansowania, a do tego nadal nie rozwiązano sporu dotyczącego brakujących 300 metrów. Nie potwierdziły się natomiast obawy, że budowa pasa autobusowego będzie wymagała wycinki drzew. Według ZDM przygotowany projekt nie przewiduje usunięcia żadnego z nich.

Kilkaset metrów może zdecydować o całej inwestycji

Spór pokazuje typowy problem inwestycji przebiegających przez granice samorządów. Dla pasażera granica administracyjna między Łomiankami a Warszawą nie ma znaczenia – liczy się to, czy autobus przejedzie całą trasę szybciej. Z punktu widzenia zarządców dróg każdy fragment ma już jednak konkretną odpowiedzialność, projekt i źródło finansowania.

Dopóki Warszawa i Łomianki nie ustalą, kto odpowiada za brakujące około 300 metrów ul. Pułkowej, trudno wskazać realny termin ukończenia całej trasy. Na razie najbardziej namacalnym efektem projektu pozostaje więc 50-metrowy fragment buspasa, podczas gdy autobusy jadące do stolicy nadal stoją w tych samych korkach co samochody.

Piotr Sobczyk

REKLAMA