W artykule
- Policja prowadzi akcję skupioną na stanie technicznym samochodów, z listą 7 kontrolowanych punktów
- Poważne usterki mogą skończyć się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego
- Od grudnia 2018 r. nie trzeba wozić dowodu przy sobie, dlatego zatrzymanie odbywa się elektronicznie
- Aby odzyskać dokument, trzeba usunąć usterkę i przejść dodatkowe badanie na stacji kontroli pojazdów
- Samochody elektryczne podlegają tym samym kontrolom co spalinowe
Akcja policji na drogach
Akcje tematyczne to stały element pracy drogówki. Zamiast ogólnych patroli funkcjonariusze koncentrują się na jednym rodzaju wykroczeń albo na jednej grupie pojazdów. Tym razem na celowniku jest stan techniczny samochodów. Policjanci mają do sprawdzenia siedem elementów, a w razie poważnych nieprawidłowości będą zatrzymywać dowody rejestracyjne.
W praktyce kontrola stanu technicznego to nie tylko rzut oka na samochód. Funkcjonariusze mogą obejrzeć auto z zewnątrz i sprawdzić w policyjnych systemach, czy pojazd ma ważne badanie techniczne. Jeśli coś budzi wątpliwości, mogą skierować kierowcę na stację kontroli pojazdów.

Które elementy samochodu najczęściej sprawdza policja
Szczegółowa lista z zapowiedzi akcji pojawiła się w Dziennik.pl. Niezależnie od niej przy kontrolach stanu technicznego funkcjonariusze zwykle zwracają uwagę na kilka podstawowych obszarów:
- Oświetlenie – działające światła mijania, pozycyjne, stopu i kierunkowskazy oraz prawidłowe ustawienie reflektorów
- Opony – głębokość bieżnika, uszkodzenia boków, jednakowy typ ogumienia na osi
- Układ hamulcowy – widoczne wycieki i oznaki niesprawności
- Szyby i wycieraczki – pęknięcia w polu widzenia kierowcy, sprawne wycieraczki i spryskiwacze
- Wycieki płynów – olej, płyn hamulcowy czy chłodzący
- Hałas i emisja spalin – w autach spalinowych przerobione wydechy i usunięte filtry
- Ważność badania technicznego – sprawdzana w Centralnej Ewidencji Pojazdów
Jesień i zima to okres, w którym te elementy mają szczególne znaczenie. Dzień jest krótki, nawierzchnia bywa mokra, a niesprawne światła czy łyse opony wyraźnie zwiększają ryzyko wypadku.
Kiedy policja może zatrzymać dowód rejestracyjny
Podstawą jest ustawa Prawo o ruchu drogowym. Policjant zatrzymuje dowód rejestracyjny m.in. wtedy, gdy stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu ruchu lub narusza wymagania ochrony środowiska, a także gdy pojazd nie ma ważnego badania technicznego. Dowód traci kierowca również po kolizji lub wypadku, w którym auto doznało poważnych uszkodzeń konstrukcyjnych.
Od 4 grudnia 2018 r. kierowcy nie mają obowiązku wożenia dowodu rejestracyjnego. Dlatego zatrzymanie dokumentu odbywa się dziś elektronicznie – informacja trafia do Centralnej Ewidencji Pojazdów. Kierowca nie musi niczego fizycznie oddawać, ale skutek prawny jest taki sam.
Jeżeli usterka nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, kierowca zazwyczaj może dojechać do domu lub warsztatu na podstawie dokumentu wydanego przez policję. W przypadku poważnych usterek, np. niesprawnych hamulców, dalsza jazda jest zabroniona, a auto może zostać odholowane.
Jak odzyskać zatrzymany dowód rejestracyjny
Procedura składa się z kilku kroków. Najpierw trzeba usunąć usterkę w warsztacie. Następnie należy wykonać dodatkowe badanie techniczne na stacji kontroli pojazdów, które potwierdzi, że samochód jest sprawny. Z pozytywnym wynikiem badania kierowca zgłasza się po zwrot dokumentu. Do tego dochodzi mandat oraz koszt naprawy i badania.
Samochody elektryczne też pod lupą
Właściciele aut elektrycznych nie mają powodów, by czuć się zwolnieni z kontroli. Elektryk nie ma wydechu ani filtra cząstek stałych, więc odpada kwestia emisji spalin. Pozostałe elementy, czyli światła, opony, hamulce i szyby, sprawdzane są tak samo.
W przypadku samochodów elektrycznych warto szczególnie pilnować opon. Auta na prąd są zwykle cięższe od spalinowych odpowiedników i mają wysoki moment obrotowy dostępny od razu, co sprzyja szybszemu zużyciu bieżnika. Z kolei hamulce w elektrykach pracują rzadziej dzięki rekuperacji, przez co tarcze mogą korodować. To kolejny powód, by regularnie zaglądać pod koła.
Jak przygotować samochód przed kontrolą drogówki
Najprostszym sposobem uniknięcia kłopotów jest szybki przegląd we własnym zakresie. Wystarczy obejść auto przy włączonych światłach, sprawdzić bieżnik opon, stan wycieraczek i szyby, a także datę ważności badania technicznego. Kilka minut przed wyjazdem może zaoszczędzić mandatu, wizyty na stacji kontroli i straconego czasu.
Zapowiadana akcja policji nie wprowadza nowych przepisów. Funkcjonariusze egzekwują obowiązujące prawo, tyle że z większą intensywnością. Kierowcy, którzy dbają o stan techniczny swoich samochodów, nie mają się czego obawiać, a dla pozostałych to dobry moment, by zajrzeć do warsztatu.
Maciej Gis
