W skrócie:
- Europejski rynek jest atrakcyjny nie tylko do producentów z Chin czy Korei
- Wietnamski VinFast coraz śmielej spogląda na Stary Kontynent
- Producent zaprezentował właśnie wietnamskim klientom model VF 2
- To mikrosamochód zaprojektowany do zatłoczonych miast
- Autko jest o pół metra krótsze od Fiata 500e
- Kosztuje też inaczej w Wietnamie. Ile? W przeliczeniu ok. 27 tys. złotych!
- Pierwsze dostawy dla tamtejszych klientów zaplanowano już we wrześniu
VinFast w wersji mikro
Europa od kilku lat czeka na naprawdę tanie samochody elektryczne. Kolejne modele schodzą w okolice 100 tysięcy złotych – ale jeszcze tańszych jest już niewiele.
Odpowiedź może nadjechać z Wietnamu. Tamtejsza marka – VinFast – proponuje dość radykalne rozwiązanie. Nowy VF 2 jest mikrosamochodem zaprojektowanym przede wszystkim do zatłoczonych miast i na rodzimym rynku kosztuje 188 mln dongów. Według obecnego kursu odpowiada to około 26 800 zł.
VinFast VF 2 jest naprawdę mały
VF 2 mierzy 3090 mm długości, 1496 mm szerokości i 1663 mm wysokości. Rozstaw osi ma 2065 mm. Nadwozie jest dwudrzwiowe, ale we wnętrzu przewidziano cztery miejsca. Dla porównania Fiat 500e ma niemal 3,63 m długości, a więc jest dłuższy o ponad pół metra. Silnik Vinfasta przy tylnej osi rozwija 41 KM i 65 Nm. Prędkość maksymalną ograniczono do 80 km/h.

Akumulator ma 18,3 kWh pojemności użytkowej. VinFast deklaruje do 210 km zasięgu, ale według starszej i łagodniejszej normy NEDC, dlatego tej liczby nie należy bezpośrednio zestawiać z dzisiejszymi wartościami WLTP europejskich elektryków.
Ładowanie DC osiąga maksymalnie 24 kW. Uzupełnienie energii od 10 do 70% ma trwać około 34 minut.
Wyposażenie jest podstawowe, ale nie całkiem ascetyczne. Są klimatyzacja, 7-calowy ekran przed kierowcą, reflektory LED, 13-calowe felgi, poduszka powietrzna kierowcy, ABS, kontrola trakcji i elektroniczny rozdział siły hamowania.
Czy VF 2 naprawdę przyjedzie do Europy? Jeszcze nie
Tutaj potrzebne jest istotne zastrzeżenie. VinFast nie ogłosił europejskiej premiery VF 2. Samochód jest obecnie oferowany w Wietnamie, a pierwsze dostawy zaplanowano na wrzesień 2026 r.

Firma zaczęła jednak publicznie mówić o potencjale takich samochodów poza Azją. W materiale VinFast Canada producent zwrócił uwagę na rosnącą popularność niewielkich pojazdów miejskich i sukces modeli takich jak Citroën Ami czy Fiat Topolino. Zaznaczył, że wprowadzenie VF 2 do Europy lub Ameryki Północnej „nie byłoby całkowicie nie na miejscu”. Formalnego planu sprzedaży nadal jednak nie ma. To raczej badanie gruntu niż zapowiedź premiery.
Europejski VF 2 prawdopodobnie nie kosztowałby 27 tys. zł
Cena z Wietnamu przyciąga uwagę, ale pamiętajmy, że samochód musiałby otrzymać odpowiednią europejską homologację.
VF 2 znajduje się gdzieś pomiędzy najprostszymi mikropojazdami a klasycznym samochodem miejskim. Jest znacznie szybszy od Citroëna Ami i Fiata Topolino, które osiągają 45 km/h, ale 80 km/h nadal mocno ogranicza jego zastosowanie poza miastem.
Dostosowanie konstrukcji, transport, podatki, dystrybucja, gwarancja i budowa sieci serwisowej podniosłyby europejską cenę.
Nawet gdyby VF 2 podrożał bardzo wyraźnie względem Wietnamu, nadal mógłby jednak zrobić karierę w segmencie między mikropojazdami a najtańszymi normalnymi elektrykami.
Citroen Ami i Fiat Topolino pokazują, że taki pomysł ma sens
Najbliższych odpowiedników VF 2 trzeba dziś szukać nie tyle wśród klasycznych samochodów, co wśród elektrycznych mikropojazdów.
Citroën Ami kosztuje we Francji od 8490 euro, czyli 36 600 zł. Ma dwa miejsca, 75 km zasięgu według WMTC i rozpędza się maksymalnie do 45 km/h. Fiat Topolino wykorzystuje podobną koncepcję. We Francji jego cena promocyjna zaczyna się od 7750 euro, czyli około 33 400 zł. Zasięg również sięga 75 km.

VF 2 oferuje na papierze znacznie więcej: cztery miejsca, 80 km/h i ponad dwukrotnie większy deklarowany zasięg. Nie wiadomo jednak, czy dokładnie w takiej konfiguracji mógłby być sprzedawany w Unii Europejskiej.
VinFast ma zaledwie dziewięć lat
Sama marka jest wyjątkowo młoda. VinFast powstał w 2017 r. jako część Vingroup, jednego z największych prywatnych konglomeratów w Wietnamie. Już rok później pokazał na salonie w Paryżu sedana Lux A2.0 i SUV-a Lux SA2.0. Początkowo firma produkowała również samochody spalinowe, ale później całkowicie przestawiła strategię na auta elektryczne.
W 2022 r. VinFast rozpoczął budowanie europejskich struktur w Niemczech, Francji i Holandii, planując początkowo własną sieć salonów. Później zmienił model i coraz mocniej opiera sprzedaż na niezależnych dealerach.

Dziś na niemieckiej stronie firmy VF 6 kosztuje od 34 990 euro, czyli około 151 tys. zł, a większy VF 8 od 48 490 euro, czyli około 209 tys. zł. VinFast nadal rozwija sieć w Europie, przede wszystkim w Niemczech i Francji.
Ekspansja nie przebiega jednak tak szybko, jak początkowo zakładano. Reuters zwraca uwagę, że firma miała problemy ze zdobyciem znaczącego udziału zarówno w USA, jak i Europie. W 2025 r. VinFast sprzedał globalnie prawie 200 tys. samochodów, ale tylko 11% trafiło poza Wietnam.
Tani miejski elektryk może być łatwiejszy do sprzedania niż kolejny SUV
Ten samochód może mieć rynkowy sens – VF 2 zyska przewagę tam, gdzie większe i droższe SUV-y VinFastu mierzą się z bardzo mocną konkurencją. To auto stworzone głównie do miasta: przy 80 km/h nie nadaje się na autostradę, ale do codziennych dojazdów może wystarczyć.
Na razie jego europejski debiut pozostaje tylko możliwością. VinFast nie podał terminu, krajów sprzedaży ani ceny. Nie można tego jednak wykluczyć – a rynek na to czeka.
Piotr Sobczyk
