MENU
Tesla żongluje ceną pick-upa

Cybertruck droższy w USA o 5 tys. USD. Model czeka wciąż na unijną homologację

Cybertruck nie ma standardowej homologacji typu UE umożliwiającej normalną sprzedaż na unijnym rynku
Źródło zdjęcia: PSNM

Cybertruck znów drożeje w USA. Dwie wersje podrożały jednorazowo o 5000 dolarów, a za najdroższą Tesla nadal żąda niemal 100 tys. dolarów. W Polsce model można znaleźć na stronie producenta, ale oficjalnie zamówić go nadal się nie da.

W skrócie:

  • Cybertruck znów drożeje w USA
  • Dwie wersje podrożały jednorazowo o 5 tys. USD
  • Za topową konfigurację, czyli Cyberbeast producent żąda niemal 100 tys. USD
  • A miało być tak pięknie. Zapowiedzi z 2019 roku mówiły o… 40 tys. USD za egzemplarz
  • W Polsce model widnieje na stronie ale bez opcji zakupu

Cybertruck odjechał cenowo

Tesla po cichu zmieniła amerykański cennik Cybertrucka w nocy z 24 na 25 sierpnia. Dual Motor AWD podrożał z 69 990 dolarów (258 471 zł) do 74 990 dolarów (276 936 zł), natomiast Premium AWD z 79 990 dolarów (295 401 zł) do 84 990 dolarów (313 866 zł). W obu przypadkach podwyżka wynosi więc 5000 dolarów (18 465 zł), czyli odpowiednio 7,1 i 6,2%.

Cyberbeast nie podrożał i nadal kosztuje 99 990 dolarów (369 260 zł). W efekcie różnica pomiędzy Premium AWD a najmocniejszą odmianą stopniała do 15 000 dolarów (55 395 zł). Dla części klientów wybierających droższego Cybertrucka dopłata do Cyberbeasta może więc wyglądać dziś bardziej rozsądnie niż jeszcze kilka dni temu.
Przeliczenia wykonano według kursu z 25 sierpnia 2026 r. To oczywiście jedynie przeliczenie amerykańskich cen, a nie polski cennik.

Jeszcze w lutym Cybertruck kosztował znacznie mniej

Najbardziej zwraca uwagę tempo zmian. Dual Motor AWD pojawił się w lutym 2026 r. z promowaną ceną 59 990 dolarów (221 541 zł). Już w marcu było to 69 990 dolarów (258 471 zł), a obecnie 74 990 dolarów (276 936 zł).

W ciągu pół roku cena wzrosła więc o 15 000 dolarów (55 395 zł). Tesla od lat często zmienia cenniki swoich samochodów w zależności od popytu, zapasów i wersji, ale w przypadku Cybertrucka jest to szczególnie ciekawe ze względu na jego historię.

Kiedy samochód pokazano po raz pierwszy, jednym z najgłośniejszych punktów prezentacji była właśnie cena.

Cybertruck miał kosztować 39 900 dolarów

Premiera odbyła się w listopadzie 2019 r. Tesla zapowiedziała wówczas trzy wersje. Podstawowy Cybertruck z jednym silnikiem miał kosztować 39 900 dolarów (147 350 zł), odmiana z dwoma silnikami 49 900 dolarów (184 279 zł), a topowy wariant z trzema jednostkami 69 900 dolarów (258 139 zł). Produkcja miała ruszyć pod koniec 2021 r.

Już sama prezentacja przeszła do historii. Musk zachwalał wytrzymałość nadwozia ze stali nierdzewnej, ale wydarzenie zapisało się w historii także z powodu efektownej wpadki. Tesla chciała zademonstrować wytrzymałość szyb Cybertrucka, ale metalowa kula rzucona w boczne okno spowodowała jego pęknięcie. Druga próba zakończyła się tak samo, ku wyraźnemu zaskoczeniu Elona Muska. Znacznie ważniejsze okazało się jednak to, co wydarzyło się później: terminy rozpoczęcia produkcji zaczęły się przesuwać, a pierwotny cennik zniknął ze strony Tesli w 2021 r.

Pierwsze seryjne auta trafiły do klientów dopiero w listopadzie 2023 r. – dwa lata później, niż początkowo planowano. Do tego produkcyjny Cybertruck okazał się droższy, niż sugerowały zapowiedzi z 2019 r.

Dzisiejsze 74 990 dolarów za jedną z tańszych odmian dobrze pokazuje, jak bardzo projekt oddalił się od pierwotnej wizji pick-upa startującego poniżej 40 tys. dolarów.

Cybertruck nadal ma bardzo nietypowe parametry

Samochód pozostaje jednak czymś znacznie bardziej niezwykłym niż elektryczna odmiana klasycznego pick-upa. Nadwozie wykonano z niepolakierowanej stali nierdzewnej, zastosowano steer-by-wire i skrętną tylną oś, a długość wynosi 5683 mm.

Amerykański Cybertruck AWD ma według danych Tesli 523 km szacowanego zasięgu, przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,3 s i może holować przyczepę o masie do 4990 kg. Cyberbeast ma 515 km zasięgu, osiąga 100 km/h w 2,7 s i rozwija maksymalnie 209 km/h. Maksymalna moc ładowania wynosi 325 kW.

Nie jest też małym samochodem nawet według amerykańskich standardów. Wersja AWD waży 3009 kg, Cyberbeast 3113 kg, a szerokość ze złożonymi lusterkami przekracza 2,2 m.

Od premiery w 2019 r. rynek zdążył przy tym mocno się zmienić. Cybertruck nie jest już jedyną zapowiedzią elektryfikacji amerykańskich pick-upów. Rywalizuje m.in. z Rivianem R1T oraz elektrycznymi modelami tradycyjnych producentów, takimi jak Ford F-150 Lightning czy Chevrolet Silverado EV. Sam amerykański rynek elektryków przechodzi obecnie słabszy okres – w II kwartale 2026 r. sprzedaż BEV spadła o 20,5% rok do roku, choć Tesla nadal odpowiadała za mniej więcej połowę segmentu.

Czy Cybertrucka można kupić w Polsce?

Tu sytuacja jest nietypowa. Tesla ma polskojęzyczną stronę Cybertrucka, na której podaje nawet parametry w kilometrach, kilogramach i km/h. Na dole znajduje się jednak istotna adnotacja: „Przedstawiono specyfikacje amerykańskie”.

Cybertruck nie jest częścią normalnej polskiej oferty. W wyszukiwarce nowych samochodów Tesli można wybierać inne modele, ale Cybertruck nie występuje jako samochód dostępny do zamówienia. Sama Tesla prezentowała go natomiast Europejczykom w ramach trasy Cyber Odyssey obejmującej ponad 100 przystanków w Europie i na Bliskim Wschodzie.

Problemem jest nie tylko decyzja handlowa. Cybertruck nie ma standardowej homologacji typu UE umożliwiającej normalną sprzedaż na unijnym rynku. W Europie pojawiały się pojedyncze importowane egzemplarze, ale ich dopuszczanie do ruchu odbywało się indywidualnie i wzbudzało kontrowersje m.in. ze względu na masę oraz ostre i bardzo sztywne elementy stalowego nadwozia.

W Polsce istnieje procedura krajowego indywidualnego dopuszczenia dla nowego samochodu, który nie ma homologacji typu UE, ale pojazd musi spełnić odpowiednie wymagania techniczne, a decyzję wydaje Transportowy Dozór Techniczny.

Nie jest to więc odpowiednik wejścia na stronę Tesli, wybrania wersji i odebrania auta w jednym z polskich centrów marki.

Piotr Sobczyk

REKLAMA