Elektromobilna Europa

Austria: hybrydy i BEVy zdominowały rynek. 65,5% nowych rejestracji stanowiły napędy alternatywne

Austria coraz lepiej sobie radzi na rynku e-aut. Europejskimi liderami pozostają państwa, które najwcześniej zbudowały spójną politykę wsparcia dla infrastruktury ładowania
Źródło zdjęcia: elektromobilni.pl

Pierwsza połowa roku przyniosła wyraźne przyspieszenie na austriackim rynku motoryzacyjnym. Jak wynika z danych Statistics Austria, od stycznia do czerwca zarejestrowano 164 529 nowych samochodów osobowych, czyli o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Prawie 108 tys. stanowiły auta z napędami alternatywnymi – hybrydy benzynowe i samochody elektryczne.

W skrócie:

  • Od początku roku do czerwca zarejestrowano w Austrii 164 529 nowych samochodów osobowych
  • Napędy alternatywne stanowiły już 65,5 procent całego rynku
  • Pełnych elektryków przybyło w Austrii ponad 40 tys. od stycznia. Więcej było benzynowych hybryd
  • Auta wodorowe? Tak, ale tych zarejestrowano zaledwie dwie sztuki
  • Austriacy najczęściej wybierali Volkswageny. W segmencie aut elektrycznych przewodziła Tesla

Austria i alternatywne układy napędowe

Trend wzrostowy utrzymuje się już od pełnego roku i w czerwcu 2026 dodatkowo nabrał rozpędu – podkreśla Manuela Lenk, dyrektor generalna ds. statystyki w Statistics Austria. Jak dodaje, „w pierwszym półroczu na drogi wyjechało o 21 478 więcej nowych samochodów osobowych niż rok wcześniej, a dwie trzecie z nich miało napęd alternatywny”.

To właśnie te układy napędowe są głównym motorem zmian. W pierwszym półroczu 2026 roku zarejestrowano 107 836 takich aut. To aż o 27,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Stanowią one już 65,5 proc. całego rynku.

Największy udział mają hybrydy benzynowe (60 910 sztuk, +33,5 proc.) oraz samochody całkowicie elektryczne (40 060 sztuk, +27 proc.). Hybrydy wysokoprężne zanotowały spadek o 10,7 proc., a pojazdy wodorowe (z ogniwami paliwowymi – przyp. red.) pozostały ciekawostką statystyczną – to zaledwie dwie rejestracje.

Kto kupuje nowe samochody?

W segmencie aut konwencjonalnych widać stabilizację „benzyny” (40 509 sztuk, -0,1 proc.) oraz dalszy spadek diesla (16 184 sztuk, -8,3 proc.). Łącznie tradycyjne napędy odpowiadają już tylko za 34,5 proc. rynku.

Struktura nabywców również pokazuje zmianę trendów. Podmioty gospodarcze, instytucje i samorządy odpowiadają za 64,2 proc. wszystkich rejestracji, podczas gdy prywatni kierowcy – za 35,8 proc. W przypadku aut elektrycznych udział klientów indywidualnych wynosi 34,2 proc., natomiast w segmencie benzynowym i benzynowo‑hybrydowym jest niemal identyczny: odpowiednio 40,3 i 39,5 proc. – wyliczają Austriacy.

W zestawieniu marek niezmiennie prowadzi VW z udziałem 13,9 proc., przed Škodą (10,7 proc.), Audi (6,6 proc.) i BMW (6,3 proc.). Największe wzrosty rok do roku zanotowały BYD (+77 proc.), Seat (+19,5 proc.), Mercedes (+17,3 proc.), Škoda (+16,6 proc.), Audi (+14 proc) i VW (+13,7 proc.). Spadki dotknęły Dacię i Toyotę (po -6,7 proc.), Cuprę (-4,6 proc.) oraz BMW (-2,3 proc.).

W segmencie aut elektrycznych liderem pozostaje Tesla (10,6 proc.), tuż za nią Škoda (10,5 proc.), BMW (9,9 proc.) i BYD (9,8 proc.). Wśród dziesięciu najpopularniejszych marek BEV największe wzrosty odnotowały Kia (+112,2 proc.), Škoda (+62,8 proc.) i Mercedes (+56,6 proc.).

Wnioski

Rynek pojazdów użytkowych również mocno przyspieszył. Rejestracje lekkich dostawczaków kategorii N1 wzrosły aż o 46,4 proc. (18 710 sztuk). Wzrosty odnotowano także w segmencie ciągników rolniczych (+13,3 proc.) oraz ciągników siodłowych (+9,3 proc.). Spadki dotyczyły cięższych kategorii N2 i N3. W jednośladach również widać ruch. Motorowery zanotowały wzrost o 14,8, motocykle o 7,5 proc.

Czerwiec 2026 okazał się też miesiącem wyjątkowo dynamicznym. Rejestracje nowych aut osobowych wzrosły o 22,9 proc. rok do roku, a udział napędów alternatywnych sięgnął 68,6 proc. Rejestracje „elektryków” skoczyły o 44,1 proc., a hybryd benzynowych o 44,2 proc.

W segmencie dostawczaków N1 nastąpił wręcz astronomiczny wzrost – o 93,3 proc. Statistics Austria wskazuje, że część tego boomu wynika z wejścia w życie nowych wymogów dotyczących systemów wspomagania kierowcy od 7 lipca 2026.

Liderzy e-mobility w Europie

Austria coraz lepiej sobie radzi na rynku e-aut, ale europejskimi liderami elektromobilności niezmiennie pozostają państwa, które najwcześniej zbudowały spójną politykę wsparcia dla infrastruktury ładowania. Według analizy Market Data Forecast, to przede wszystkim Niemcy, Francja, Niderlandy i Wielka Brytania wyznaczają dziś tempo rozwoju rynku.

Wyróżnia je nie tylko największa liczba punktów ładowania, lecz także szybkie tempo modernizacji – od gęstej sieci AC po rosnący udział ultraszybkich ładowarek DC. Raport podkreśla, że kraje te korzystają z efektu skali, tj. wysoka sprzedaż samochodów elektrycznych napędza inwestycje w infrastrukturę, a rozbudowana infrastruktura z kolei zwiększa atrakcyjność EV dla kierowców. To samonapędzający się mechanizm, który w Europie Zachodniej działa już od kilku lat.

Oskar Włostowski

REKLAMA