W skrócie:
- Ekstremalne temperatury doprowadziły w Niemczech do wielokilometrowych korków
- To za sprawą uszkodzeń betonowych nawierzchni autostradowych starszej generacji
- Beton rozszerza objętość tworząc niebezpieczne wybrzuszenia
- Najpoważniejsza sytuacja miała miejsce na autostradzie A2 w Brandenburgii
- Uszkodzeniu uległo od 20 do 30 samochodów
Autostrady nie dają rady
Czy największym problemem kierowcy są wysokie temperatury w kabinie samochodu? Niestety – nie tylko. Okazuje się, że ekstremalne upały zaczynają zagrażać również samej infrastrukturze drogowej. W Niemczech, gdzie termometry lokalnie pokazały ponad 40°C, na kilku autostradach doszło do uszkodzeń nawierzchni. W efekcie zamknięto całe odcinki dróg, wprowadzono objazdy, a zarządca autostrad uruchomił dodatkowe patrole monitorujące stan jezdni.
Beton wystrzelił ma A2
Najpoważniejsza sytuacja miała miejsce na autostradzie A2 w Brandenburgii, pomiędzy węzłami Ziesar i Wollin w kierunku Poczdamu. W wyniku wysokiej temperatury doszło tam do gwałtownego uszkodzenia betonowej nawierzchni.
Uszkodzeniu uległo od 20 do 30 samochodów, które najechały na popękaną jezdnię, zanim służby zdążyły zamknąć trasę.

Problemy nie ograniczyły się wyłącznie do jednego miejsca. Uszkodzenia pojawiły się również na berlińskiej obwodnicy A10, gdzie zamknięto fragment lewego pasa ruchu między Berlinem-Marzahn i Berlinem-Hellersdorf w kierunku Frankfurtu nad Odrą. Kolejne przypadki odnotowano także na autostradach A1, A13, A15, A93 czy A7.

To nie asfalt jest największym problemem
Choć wielu kierowców kojarzy upały głównie z mięknącym asfaltem, w rzeczywistości największym zagrożeniem okazują się starsze betonowe autostrady.
Autobahn GmbH wyjaśnia, że beton pod wpływem wysokiej temperatury rozszerza swoją objętość. W nowoczesnych nawierzchniach odpowiednio zaprojektowane dylatacje pozwalają przejąć te naprężenia. Problem dotyczy przede wszystkim starszych odcinków, które były wielokrotnie naprawiane lub intensywnie eksploatowane.
Gdy beton nie ma już możliwości dalszego rozszerzania się, naprężenia znajdują ujście w górę. W efekcie dochodzi do gwałtownego wybrzuszenia lub pęknięcia jezdni, określanego mianem „blow-up”.
Eksperci podkreślają, że zjawisko może wystąpić już przy temperaturze powietrza przekraczającej 30°C, choć największe ryzyko pojawia się podczas długotrwałych fal upałów.

Niemcy zwiększają kontrole dróg
Zarządca niemieckich autostrad poinformował, że służby drogowe prowadzą obecnie znacznie częstsze kontrole najbardziej narażonych odcinków. W przypadku wykrycia uszkodzeń natychmiast wprowadzane są ograniczenia prędkości, zamykane pojedyncze pasy ruchu lub – jeśli sytuacja tego wymaga – całe fragmenty autostrad.
Na części starszych odcinków autostrad A7, A92 i A93 jeszcze przed nadejściem największej fali upałów profilaktycznie obniżono dopuszczalną prędkość do 120 km/h dla samochodów osobowych i 80 km/h dla motocykli. To działania zapobiegawcze mające ograniczyć skutki ewentualnych uszkodzeń nawierzchni.
Kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność
Nagłe wybrzuszenie nawierzchni może pojawić się praktycznie bez ostrzeżenia. To oznacza, że nawet na pozornie dobrej drodze kierowca może niespodziewanie natrafić na kilkunastocentymetrową nierówność.
Dlatego niemiecki zarządca autostrad apeluje o bezwzględne przestrzeganie czasowych ograniczeń prędkości oraz zwracanie uwagi na oznakowanie. Szczególnie niebezpieczne są takie uszkodzenia dla motocyklistów, którzy po najechaniu na wybrzuszoną płytę mogą bardzo łatwo stracić panowanie nad pojazdem.
To może być coraz częstszy problem – również w Polsce
Specjaliści nie mają wątpliwości, że wraz z coraz częstszymi falami ekstremalnych upałów podobne sytuacje mogą zdarzać się coraz częściej. Niemiecka infrastruktura drogowa była projektowana w czasach, gdy temperatury przekraczające 40°C należały do rzadkości. Dziś takie wartości pojawiają się już regularnie.
Nieprzypadkowo Autobahn GmbH prowadzi obecnie stały monitoring najbardziej narażonych odcinków i na bieżąco aktualizuje listę miejsc, w których wystąpiły uszkodzenia spowodowane wysoką temperaturą. Jak pokazują ostatnie dni, rekordowe upały stają się wyzwaniem nie tylko dla kierowców i samochodów, ale również dla samej infrastruktury drogowej.
Podobny przypadek miał miejsce również w Polsce. Kilka dni temu zamknięto jezdnię drogi ekspresowej S17 w kierunku Warszawy pomiędzy węzłami Żyrzyn i Skrudki po groźnym wypadku z udziałem trzech pojazdów, w którym ranne zostały cztery osoby.
Po zakończeniu działań służb okazało się, że na jezdni pojawiła się poprzeczna nierówność, określana przez kierowców jako „garb”. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydowała o całkowitym zamknięciu odcinka do czasu przeprowadzenia szczegółowych oględzin i naprawy nawierzchni. Na razie nie potwierdzono, że deformację spowodowały wysokie temperatury, jednak drogowcy nie wykluczają takiego scenariusza i badają wszystkie możliwe przyczyny. Ekstremalne upały mogą stanowić wyzwanie dla infrastruktury drogowej we wszystkich krajach.
Piotr Sobczyk






