Awaria samochodu

Awaria na autostradzie lub drodze ekspresowej. Co robić, jak zminimalizować niebezpieczeństwo?

Awaria samochodu to sytuacja, która może każdem się przytrafić. Jednak klucz to wiedzieć jak sobie w niej radzić, zwłaszcza na autostradzie
Źródło zdjęcia: magnific.com

Awaria samochodu na autostradzie lub drodze ekspresowej należy do najbardziej niebezpiecznych sytuacji, jakie mogą spotkać kierowcę. Dlatego warto wiedzieć nie tylko, jak oznakować unieruchomiony pojazd, ale przede wszystkim jak zadbać o bezpieczeństwo własne i pasażerów.

Awaria samochodu na drodze to jeden z czarniejszych scenariuszy, jakie mogą spotkać kierowcę – zwłaszcza gdy jedzie z pasażerami, np. na długi weekend. Niepokojąca kontrolka, dziwne dźwięki spod maski, a czasami brak jakichkolwiek objawów. Wtem – samochód przestaje jechać.

Co dalej?

Wielu kierowców po awarii instynktownie skupia się na samochodzie. Sprawdzają silnik, zaglądają pod maskę, próbują zdiagnozować problem lub naprawić usterkę na miejscu. Tymczasem na autostradzie i drodze „S” priorytetem nie jest pojazd, lecz ludzie znajdujący się w jego pobliżu.

Przy prędkościach autostradowych kierowca nadjeżdżającego pojazdu ma bardzo mało czasu na reakcję. Wystarczy chwila nieuwagi, zasłabnięcie, korzystanie z telefonu lub nagła zmiana pasa ruchu, aby samochód stojący na pasie awaryjnym został uderzony z ogromną siłą.

Dlatego eksperci GDDKiA, policji oraz służb ratowniczych od lat powtarzają tę samą zasadę: po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia należy jak najszybciej oddalić się od pojazdu i schować za barierą energochłonną.

Jeśli możesz, zjedź jak najdalej od ruchu

Pierwszą reakcją po zauważeniu awarii powinno być spokojne opuszczenie pasa ruchu.

Jeżeli samochód nadal jedzie, należy włączyć światła awaryjne i spróbować dojechać do najbliższego MOP-u, parkingu lub zjazdu. Jeżeli nie jest to możliwe, trzeba zatrzymać pojazd na pasie awaryjnym, ustawiając go możliwie najbliżej prawej krawędzi drogi.

Im większa odległość od jadących pojazdów, tym lepiej. Koła warto ustawić lekko w prawo. W razie uderzenia samochód ma wtedy większą szansę zostać wypchnięty poza jezdnię, a nie wrócić na pas ruchu.

Trójkąt ostrzegawczy. Te 100 metrów ma ogromne znaczenie

To jeden z najczęściej popełnianych błędów przez kierowców. Na autostradzie oraz drodze ekspresowej trójkąt ostrzegawczy musi zostać ustawiony dokładnie 100 metrów za pojazdem. Obowiązek ten wynika bezpośrednio z przepisów Prawa o ruchu drogowym.

Nie wystarczy postawić go kilka metrów za samochodem. Kierowca jadący z prędkością 140 km/h pokonuje niemal 39 metrów w ciągu sekundy. Trójkąt ustawiony zbyt blisko nie daje innym uczestnikom ruchu odpowiednio dużo czasu na reakcję.

Przed opuszczeniem samochodu należy założyć kamizelkę odblaskową. Następnie, poruszając się możliwie blisko bariery ochronnej, ustawić trójkąt 100 metrów za pojazdem. Pomocne bywają słupki kilometrowe ustawione przy autostradach i drogach ekspresowych. Odległość między nimi wynosi właśnie 100 metrów. Warto też upewnić się, czy posiadamy trójkąt ostrzegawczy w aucie i zawczasu uzupełnić brak. Owszem, to wyposażenie obowiązkowe, ale na co dzień nie myśli się o nim zbyt często.

Awaria na autostradzie lub drodze ekspresowej. Co robić, jak zminimalizować niebezpieczeństwo? - smiling with happy confident expression with hand chin
Źródło: magnific.com

Wysiądź z auta i schowaj się za barierą

To element, o którym wielu kierowców zapomina. Po ustawieniu trójkąta wszyscy pasażerowie powinni opuścić pojazd prawą stroną i przejść za bariery energochłonne. Nie należy stać przy samochodzie, siedzieć w środku ani obserwować sytuacji z pobocza.

Statystyki wypadków pokazują, że zatrzymany pojazd na pasie awaryjnym wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa. Regularnie dochodzi do zdarzeń, w których samochody ciężarowe lub osobowe wjeżdżają w unieruchomione auta stojące poza pasem ruchu.

Najbezpieczniejszym miejscem oczekiwania na pomoc jest teren za barierą ochronną, możliwie daleko od jezdni.

Gdzie dzwonić po pomoc?

Jeżeli awaria uniemożliwia dalszą jazdę, należy jak najszybciej wezwać pomoc.

Podstawowym numerem pozostaje 112. Operator może przekazać zgłoszenie odpowiednim służbom, a w razie potrzeby wysłać patrol policji lub ratowników.

Na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad działa również numer informacji drogowej 19 111. Pod tym numerem można zgłosić awarię, unieruchomiony pojazd lub inne zagrożenie na trasie.

Na części autostrad nadal funkcjonują także kolumny alarmowe połączone bezpośrednio z Centrum Zarządzania Ruchem.

Czy można samemu naprawiać samochód?

Teoretycznie przepisy nie zabraniają usunięcia drobnej usterki na pasie awaryjnym. W praktyce jednak służby zdecydowanie odradzają wykonywanie jakichkolwiek prac przy samochodzie znajdującym się na autostradzie lub drodze ekspresowej.

Wymiana koła, naprawa przewodu, zaglądanie pod podwozie czy próby uruchomienia silnika oznaczają przebywanie bardzo blisko ruchu odbywającego się z dużą prędkością.

Jeżeli problem nie jest możliwy do wyeliminowania bardzo szybko i prosto (np. nie wystarczy ponownie włączyć silnika), znacznie rozsądniej jest skorzystać z assistance lub pomocy drogowej.

Warto pamiętać, że pas awaryjny nie jest miejscem do prowadzenia napraw ani oczekiwania na dogodny moment do dalszej jazdy.

Awaria

Czy wolno dojechać pasem awaryjnym do zjazdu?

Nie. Pas awaryjny nie służy do kontynuowania jazdy. Można z niego korzystać wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych związanych z awarią, zagrożeniem życia lub działaniami służb ratunkowych. Jazda pasem awaryjnym do najbliższego zjazdu jest zabroniona i może zakończyć się mandatem.

Jeżeli samochód jest w stanie kontynuować jazdę, należy zjechać z drogi zanim dojdzie do całkowitego unieruchomienia. Gdy pojazd już stoi na pasie awaryjnym, właściwym rozwiązaniem jest wezwanie pomocy.

Gdy doszło do kolizji lub wypadku

Procedura jest podobna, ale pojawiają się dodatkowe obowiązki. Jeżeli są osoby ranne, należy natychmiast zadzwonić pod numer 112, udzielić pierwszej pomocy i zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Jeśli pojazdy mogą zostać usunięte z jezdni bez zagrożenia dla uczestników, należy to zrobić możliwie szybko.

W przypadku większych zdarzeń szczególnego znaczenia nabiera również tworzenie korytarza życia przez pozostałych kierowców. Na drogach wielopasmowych pojazdy z lewego pasa powinny zjechać maksymalnie w lewo, a pozostałe maksymalnie w prawo, pozostawiając wolną przestrzeń dla służb ratunkowych.

Najważniejsza zasada? Nie zostawać przy samochodzie

Większość ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem ruchu drogowego wskazuje jeden element jako kluczowy. Kierowcy bardzo często przeceniają bezpieczeństwo pasa awaryjnego.

Tymczasem samochód można naprawić… Zdrowia i życia już nie. Jeżeli więc dojdzie do awarii na autostradzie lub drodze ekspresowej, kolejność działań powinna być zawsze taka sama: bezpiecznie zatrzymać pojazd, włączyć światła awaryjne, założyć kamizelkę, ustawić trójkąt 100 metrów za samochodem, wezwać pomoc i jak najszybciej przejść za bariery ochronne. To właśnie tam znajduje się miejsce, w którym należy czekać na przyjazd pomocy drogowej lub służb ratunkowych. Nie warto też próbować samemu np. zmieniać koła. Wiele naprawdę tragicznych wypadków wzięło się właśnie z takich prób. Życie jest warte więcej niż koszt lawety…

Piotr Sobczyk

REKLAMA