W skrócie:
- Nowy ID. Cross ma stać się jednym z filarów odświeżonej strategii marki
- Przystępny cenowo SUV na prąd, będzie pozycjonowanym poniżej ID.4
- Model ma być odpowiednikiem T-Crossa – hitu sprzedażowego Volkswagena w Europie
- Producent deklaruje, że ID. Cross wystartuje od około 28 000 euro, czyli poniżej 120 tys. zł
- Premierę zaplanowano w lecie, sprzedaż modelu ma ruszyć jesienią tego roku
ID. Cross prześwietlony przed premierą
Volkswagen przyspiesza elektryfikację gamy i w 2026 roku wprowadzi na rynek model, który może okazać się jednym z najważniejszych w całej ofercie. Mowa o ID. Cross, czyli nowym, przystępnym cenowo SUV-ie na prąd, pozycjonowanym poniżej ID.4. Auto zostało niedawno przyłapane bez kamuflażu podczas zimowych testów, co potwierdziły nagrania CarSpyMedia (poniżej).
To już ostatnia prosta przed premierą zaplanowaną na lato 2026, a sprzedaż ruszy jesienią tego samego roku – oceniają branżowi dziennikarze. Pokazany na filmie egzemplarz na pierwszy rzut oka, trochę się jednak różni się od modelu koncepcyjnego, który zaprezentował oficjalnie Volkswagen.
ID. Cross jest elektrycznym odpowiednikiem T-Crossa — najpopularniejszego SUV-a Volkswagena w Europie. Wymiary potwierdzają tę analogię: 4 161 mm długości, 1 839 mm szerokości i 1 588 mm wysokości, przy rozstawie osi 2 601 mm.

To niemal kopia proporcji T-Crossa, choć projektanci obiecują, że wnętrze będzie przestronniejsze. Andreas Mindt, szef designu VW, mówi o „stabilności, sympatyczności i sekretnym składniku”, który ma wyróżniać nowe, budżetowe elektryki marki. Inspiracje Golfem i legendarnym Minibusem są widoczne w proporcjach i uproszczonych liniach nadwozia.

Technikalia i wymiary
Praktyczność ma być jednym z kluczowych argumentów. Bagażnik o pojemności 475 litrów jest o 20 litrów większy niż w T-Crossie, a dodatkowy 22-litrowy frunk to rzadkość w segmencie. W kabinie pojawi się nowy interfejs Volkswagena z 13‑calowym ekranem centralnym i 11‑calowym zestawem wskaźników — to ta sama generacja systemu, którą znamy z ID. Polo.

Volkswagen potwierdził, że ID. Cross otrzyma dwie baterie: 37 kWh (LFP) oraz 52 kWh (NMC). Zasięg według WLTP ma sięgać 436 km, co w tej klasie jest wynikiem konkurencyjnym. Auto powstaje na platformie MEB+ i będzie dostępne w trzech wariantach mocy: 85 kW (114 KM), 99 kW (132 KM) oraz 155 kW (207 KM). Słabsze wersje będą łączone z mniejszą baterią, a najmocniejsza — z akumulatorem 52 kWh.
Ładowanie prądem stałym ma wynosić odpowiednio 90 kW i 105 kW, co przekłada się na 27 i 24 minuty od 10 do 80 procent. Wersja 52 kWh będzie mogła ciągnąć przyczepę do 1 200 kg, co wyróżnia ją na tle wielu miejskich elektryków –pisaliśmy o tym niedawno na Elektromobilni.pl.
ID. Cross i ceny
No właśnie! One budzą najwięcej emocji. Volkswagen deklaruje, że ID. Cross wystartuje od około 28 000 euro, czyli o 118 720 zł. To poziom, który może mocno namieszać w segmencie. Dla porównania, ID. Polo zaczyna się od 25 000 euro (106 000 zł), więc różnica jest niewielka.
Pojawiają się też głosy, że realna cena z VAT-em może wynieść bliżej 35 000 euro, czyli 148 400 zł. Nawet w takim scenariuszu ID. Cross pozostaje jednym z najtańszych, europejskich, elektrycznych SUV-ów na rynku.

Konkurencja w tym segmencie jest coraz ostrzejsza. Citroën ë-C3 Aircross, który zadebiutuje w 2025 roku, ma kosztować około 30 000 euro (127 200 zł). Renault przygotowuje elektrycznego Captura, który według wstępnych szacunków może startować od 32 000 euro (135 680 zł).
Z kolei chińskie marki już dziś oferują modele w cenach od 110 do 130 tys. zł, często z większymi bateriami. MG ZS EV po ostatnich obniżkach zaczyna się w Polsce od około 125 tys. zł, a BYD Atto 3 — od 170 tys. zł. Volkswagen będzie więc musiał konkurować nie tylko ceną, ale też wizerunkiem, jakością i dostępnością serwisu.
Bitwa o europejskiego klienta
Warto też pamiętać, że ID. Cross jest projektowany głównie z myślą o Europie. Volkswagen nie potwierdził, czy model trafi do USA — podobnie jak spalinowy T-Cross, który nigdy tam nie był oferowany. To kolejny sygnał, że marka chce odzyskać pozycję lidera na Starym Kontynencie, gdzie presja cenowa i regulacyjna jest największa.
ID. Cross ma być jednym z filarów nowej strategii Volkswagena, która obejmuje powrót fizycznych przycisków, uproszczenie obsługi, dłuższe zasięgi i niższe ceny. Po latach krytyki za zbyt skomplikowane interfejsy i drożejące modele, marka próbuje wrócić do korzeni — samochodów „dla ludzi”.
Oskar Włostowski






