W skrócie:
- Niemiecki automobilklub przedstawił raport na temat awaryjności samochodów
- Sprawdzono 158 aut 27 marek
- Wnioski? Współczesne pojazdy psują się rzadziej niż starsze modele. Instalacja 12 V nadal szwankuje
- Rzadziej awariom ulegają też e-auta w porównaniu do spalinowych odpowiedników
- Wśród najbardziej niezawodnych marek dominują marki niemieckie
- Zawiodły o dziwo Hyundai i …Toyota
ADAC: Nowa auta są OK
Czy współczesne samochody są bardziej niezawodne niż te sprzed dekady? Najnowsza analiza niemieckiego automobilklubu nie pozostawia wątpliwości, że mimo coraz bardziej skomplikowanej techniki, liczba awarii systematycznie… spada. ADAC przeanalizował 158 modeli z 27 marek, obejmując auta w wieku od dwóch do dziewięciu lat. Wynik jest jednoznaczny – „współczesne samochody nie są bardziej podatne na awarie” – czytamy w raporcie.
Trend widać szczególnie wyraźnie w danych długoterminowych. W 2015 roku pięcioletnie auta notowały średnio 3,6 proc. prawdopodobieństwa awarii, podczas gdy w 2025 roku było to już tylko 2,1 proc. W przypadku dziesięciolatków spadek jest jeszcze bardziej spektakularny: z 6,5 proc. do 3,1 proc. Oznacza to, że w ciągu dekady awaryjność starszych samochodów praktycznie się połowiła.
Co ciekawe, poprawa jakości idzie w parze ze starzeniem się parku samochodowego. Średni wiek aut w Niemczech wzrósł z 8 lat w 2014 r. do około 11 lat w 2025 r. Jeszcze szybciej starzeją się pojazdy, które faktycznie trafiają pod opiekę ADAC – ich średni wiek zbliża się już do 14 lat. „Jednakże, biorąc pod uwagę fakt, że średni wiek pojazdów w Niemczech stale rośnie, nasi technicy pomocy drogowej cieszą się wciąż dużym popytem” – podkreśla Thomas Reynartz, szef ADAC Pannenhilfe.
Zwycięzcy i przegrani: kto błyszczy, a kto zawodzi?
Wśród najbardziej niezawodnych marek dominują Audi, BMW, Mercedes, cały koncern Volkswagena, a także Mitsubishi i Tesla. Aż 74 modele uzyskały ocenę „bardzo niezawodne”, a tylko 16 wykazało problemy w wybranych rocznikach.

W klasie najmniejszych aut najlepiej wypadają m.in. Dacia Spring, Skoda Citigo czy Toyota Aygo. Wśród kompaktów i crossoverów prym wiodą Audi A3, BMW 1 i 2, Mazda CX‑5, Mercedes A‑Klasse, Skoda Karoq, VW Golf, ID.3, Tiguan czy Touran. W klasie średniej wyróżniają się Audi A4 i A5, BMW 3 i 4, Tesla Model 3 i Y oraz VW Passat i ID.4.
Natomiast po drugiej stronie skali znajdziemy m.in. Toyotę Yaris i Yaris Cross (roczniki 2021-2023), Mazdę 3 i CX‑30 (2020), Forda Kugę (2021), Hyundaia Ioniqa 5 (2022-2023) czy Renault Mastera i Fiata Ducato wśród dostawczaków.
Forma Toyoty i Hyundaia zaskoczeniem
Największym zaskoczeniem tegorocznego raportu jest słaba forma Toyoty – marki, która przez lata uchodziła za wzór niezawodności. W raporcie czytamy, że „Statystyki awarii dla modeli Yaris, Yaris Cross, RAV4 i C-HR również wykazują bardzo wysokie wartości w roku awarii 2025”. Winowajca jest jeden – to defekt 12‑woltowej baterii. Toyota prowadzi od 2024 roku działania naprawcze, ale statystyki za 2025 r. nie potwierdzają jeszcze poprawy.
Hyundai z kolei zmaga się z problemem w modelu Ioniq 5. Oba analizowane roczniki, tj. 2022 i 2023 otrzymały ocenę „czerwoną”. Przyczyną jest awaria modułu ICCU, odpowiedzialnego za ładowanie 12‑woltowej baterii i zasilanie niskonapięciowej elektroniki. Gdy układ zawodzi, auto może po prostu stanąć. Producent uruchomił zarówno akcję serwisową, jak i oficjalną akcję przywoławczą w wielu krajach.
„Elektryki” kontra spalinówki: kto psuje się częściej?
ADAC porównał awaryjność aut elektrycznych i spalinowych w rocznikach 2020-2023, aby uniknąć zniekształcenia wyników przez wiek pojazdów. Wnioski są jednoznaczne: e-auta psują się znacznie rzadziej.
W 2025 roku na każde 1000 dwulatków przypadało 2,1 awarii wśród aut elektrycznych i aż 5,8 wśród spalinowych. Różnica wynosi więc 3,7, co oznacza prawie dwie trzecie mniej interwencji ADAC. W przypadku pięciolatków przewaga „elektryków” nadal jest wyraźna – 10,3 awarii na 1000 aut wobec 17,4 wśród spalinówek.

Powód jest prosty: konstrukcja samochodów bateryjnych jest mniej podatna na zużycie. Nie mają układu wydechowego, sprzęgła, turbosprężarki, układu zapłonowego czy skomplikowanego smarowania. Elektryczny silnik ma często tylko jeden ruchomy element, to rotor, co znacząco ogranicza liczbę potencjalnych usterek.
Bateria 12-woltowa to wciąż wróg numer jeden
Niezależnie od rodzaju napędu, najczęstszą przyczyną awarii pozostaje 12‑woltowa bateria. W 2015 roku odpowiadała za 35,7 proc. interwencji ADAC, a w 2025 roku już za 45,4 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się problemy z silnikiem i elektroniką silnika (21,8 proc.), awarie rozrusznika, alternatora i oświetlenia (10,4 proc.), defekty opon (8,9 proc.) oraz problemy z systemami zamków (6,8 proc.).
Co z tego wynika ?
Raport ADAC potwierdza, że współczesne auta, także elektryczne, są coraz bardziej niezawodne. Jednocześnie rośnie znaczenie właściwej eksploatacji, bo wraz z wiekiem samochodu to użytkownik ma największy wpływ na jego kondycję. Automobilklub przypomina jednocześnie, że przed zakupem używanego auta warto sprawdzić historię serwisową, skorzystać z profesjonalnej inspekcji i regularnie kontrolować stan baterii oraz opon – ot! Truizmy, ale nie każdy o nich pamięta, stąd takie wyniki raportu.
Oskar Włostowski






