Prestiż w kabriolecie

Rolls‑Royce Project Nightingale – elektryczny duet luksusu oraz ciszy za 20 milionów funtów!

Samochód jest hołdem dla eksperymentalnych modeli EX z lat 20., zwłaszcza 16EX i 17EX, które w 1928 r. miały przekraczać 90 mil na godzinę

Brytyjska marka odsłania Project Nightingale – dwumiejscowy, w pełni elektryczny kabriolet, który łączy ducha eksperymentalnych modeli EX z lat 20. z radykalnie nową interpretacją luksusu. Powstanie tylko 100 egzemplarzy, każdy ręcznie budowany w Goodwood i dostępny wyłącznie na zaproszenie. Stereotypowe opinie, że „elektryki” są drogie w wypadku tego modelu mają pełne pokrycie w rzeczywistości.

W skrócie:

  • Rolls‑Royce odsłonił Project Nightingale – dwumiejscowy, w pełni elektryczny kabriolet
  • Powstanie jedynie 100 egzemplarzy. Dla wybranych
  • Cena? Jak zwykle, producent na ten temat milczy
  • Spekulacje? Ponad 500 tys. W ekstremalnym przypadku nawet 20 mln. Funtów!
  • Konfiguracja modelu może trwać miesiącami
  • Pierwsze dostawy za dwa lata

Nightingale to ekstrawagancka ekspresja marki Rolls‑Royce

Rolls‑Royce nieczęsto prezentuje projekty, które redefiniują nie tylko estetykę marki, lecz także jej filozofię. Project Nightingale jest właśnie takim momentem. Jak podkreśla firma w komunikacie, to „najbardziej ekstrawagancka ekspresja możliwości marki dziś”, a zarazem pierwszy model w ramach nowej Coachbuild Collection. Z kolei BBC zwraca uwagę, że to również pierwszy w historii Rolls‑Royce’a dwumiejscowy, w pełni elektryczny kabriolet, który trafi do klientów w 2028 r.

Rolls‑Royce w hołdzie EX

Nightingale czerpie swoją nazwę z Le Rossignol – domu projektantów i inżynierów położonego nieopodal zimowej rezydencji Henry’ego Royce’a na Lazurowym Wybrzeżu. To symboliczne odwołanie do miejsca, w którym powstawały jedne z najbardziej śmiałych pomysłów w historii marki.

Sam samochód jest hołdem dla eksperymentalnych modeli EX z lat 20., zwłaszcza 16EX i 17EX, które w 1928 r. miały przekraczać 90 mil na godzinę dzięki lekkim aluminiowym nadwoziom i aerodynamicznym sylwetkom. Rolls‑Royce przypomina, że właśnie te prototypy – wyposażone w charakterystyczne czerwone emblematy – stały się punktem wyjścia dla trzech zasad projektowych Nightingale: „od pionowego do płynnego”, „kadłub centralny” i „latające skrzydła”.

Karoseria jak torpeda

Efekt? Samochód o długości 5,76 metra – niemal identycznej jak w Phantomie – ale przeznaczony wyłącznie dla dwóch osób. Elektryczny układ napędowy pozwolił projektantom stworzyć front bez klasycznych wlotów powietrza, z monumentalną, niemal metrową obramówką grilla Pantheon, który wygląda jak wykuty z jednego bloku stali. Wąskie, pionowe reflektory i biegnące przez całą długość nadwozia stalowe pasy nadają całości futurystyczną, a jednocześnie art déco formę – czytamy w komunikacie.

Profil samochodu to czysta interpretacja torpedowego kształtu znanego z modeli EX: długa maska, mocno pochylona szyba, kompaktowa kabina osadzona głęboko w strukturze i opadający tył, który kończy się dramatycznie nisko. Rolls‑Royce podkreśla, że nadwozie ma wyglądać jak wyrzeźbione z jednego bloku materiału – stąd ukryte klamki, zintegrowane oświetlenie i minimalistyczne detale. Nawet 24‑calowe felgi, największe w historii marki, mają przypominać śruby napędowe jachtu oglądane spod powierzchni wody.

Z tyłu uwagę przyciąga tzw. Piano Boot – bagażnik otwierany na bok niczym klapa fortepianu – oraz Aero Afterdeck, czyli masywny dyfuzor możliwy do zastosowania dzięki brakowi układu wydechowego. To element, który ma zapewniać stabilność przy wysokich prędkościach bez konieczności stosowania spojlera.

Tylko dla dwojga, ale w jakim luksusie

Wnętrze Nightingale to z kolei „świat dla dwojga”. Inspiracją stała się… cisza. Podczas jazd prototypem projektanci usłyszeli śpiew ptaków z niespotykaną wyrazistością – efekt niemal całkowitego braku hałasu mechanicznego. To doświadczenie doprowadziło do stworzenia Starlight Breeze: świetlnej instalacji z 10 500 punktów, której wzór oparto na analizie fal dźwiękowych śpiewu słowika. Oświetlenie oplata kabinę niczym świetlna fala, tworząc intymną, niemal medytacyjną przestrzeń.

Materiały – od pastelowego Charles Blue po Peony Pink inspirowany kwiatami Riwiery – są unikalne i dostępne wyłącznie dla tej kolekcji. Każdy egzemplarz będzie indywidualnie kuratorowany z klientem, a Rolls‑Royce zapowiada, że paleta kolorów i detali nie pojawi się w żadnym innym modelu.

Spekulacje o ocenie

BBC przypomina, że choć marka nie ujawnia cen, to Nightingale ma plasować się między Private Commission a Coachbuild (Produkty na zlecenie prywatne i do budowy karoserii – przyp. red.), czyli – jak szacuje redakcja – między ponad 500 tys. a nawet do 20 mln funtów.

Samochód będzie dostępny wyłącznie na zaproszenie, a program dla klientów obejmuje szereg spotkań (rozciągniętych nawet na lata – wszystko zależy od klienta), prezentacje i wydarzenia w najbardziej prestiżowych lokalizacjach świata.

Project Nightingale to także deklaracja kierunku rozwoju marki. Rolls‑Royce podkreśla, że elektryczny napęd nie tylko wzmacnia tradycyjne wartości – ciszę, płynność, brak wysiłku – ale otwiera nowe możliwości projektowe. Jednocześnie BBC przypomina, że w marcu 2026 r. firma wycofała się z wcześniejszej deklaracji pełnej elektryfikacji do 2030 r., zapowiadając dalszą obecność silników spalinowych. Nightingale staje się więc nie tyle symbolem końca pewnej epoki, ile zapowiedzią równoległej drogi: elektrycznej, ale nie wyłącznej.

Rolls‑Royce zapowiada, że wraz z rozpoczęciem globalnego programu testów latem 2026 r. będzie stopniowo ujawniać kolejne szczegóły techniczne. Pierwsze dostawy zaplanowano na 2028 r., a Nightingale ma otworzyć całą serię Coachbuild Collection – projektów tworzonych dla najbardziej wymagających estetów, którzy chcą nie tylko posiadać samochód, ale uczestniczyć w jego powstawaniu.

Dotychczasowy BEV Rolls‑Royce’a i plany

Rolls‑Royce ma już jeden seryjny model BEV – to Spectre, zaprezentowany w 2023 r. jako pierwszy w pełni elektryczny samochód marki. Elektryczny Rolls zadebiutował jako luksusowe coupé o zasięgu ok. 520 km (WLTP) i stał się fundamentem elektrycznej strategii firmy.

W 2021 r. Brytyjczycy ogłosili, że od 2030 r. będą produkować wyłącznie samochody elektryczne. Jednak – jak przypomina BBC – w marcu 2026 r. marka wycofała się z tego zobowiązania, zapowiadając dalszą obecność silników spalinowych po 2030 r. Oznacza to, że przyszłość Rolls‑Royce’a będzie dwutorowa: elektryczna tam, gdzie technologia wzmacnia charakter marki, oraz spalinowa tam, gdzie klienci nadal oczekują tradycyjnego doświadczenia.

Oskar Włostowski

REKLAMA