Odzysk na zakręcie

Recykling: Upadłość Ascend Elements. Co dalej z zakładem w Zawierciu?

Problemy Ascend Elements nie są wcale odosobnione. Recykling baterii to branża o ogromnym potencjale, ale jednocześnie niezwykle kapitałochłonna i konkurencyjna
Źródło zdjęcia: Maciej Gis

Bankructwo amerykańskiej firmy Ascend Elements to sygnał, że boom na elektromobilność nie przekłada się automatycznie na sukces w całym łańcuchu dostaw. Problemy branży recyklingu mogą mieć konsekwencje znacznie szersze – także dla Europy i Polski.

W skrócie:

  • Bankructwo amerykańskiej firmy Ascend Elements może uderzyć rykoszetem w Polskę
  • Spółka pozyskała od inwestorów niemal 900 mln USD i rozwijała projekty przemysłowe w USA oraz Europie
  • U nad powstała spółka joint venture AE Elemental założona z polskim Elemental Strategic Metals
  • Zakład w Zawierciu został uruchomiony w 2024 roku
  • Uruchomienie pełnych zdolności odzysku litu – planowano na 2026 rok
  • Teraz przyszłość tego projektu zależy od przebiegu restrukturyzacji Ascend Elements w USA

Ascend Elements – recykling obarczony ryzykiem

Ascend Elements to amerykański startup specjalizujący się w recyklingu baterii litowo-jonowych, wykorzystywanych m.in. w samochodach elektrycznych. Firma opracowała technologię pozwalającą odzyskiwać cenne surowce, takie jak lit, nikiel czy kobalt, i ponownie wykorzystywać je w produkcji nowych ogniw.

Jej celem było skrócenie łańcucha dostaw i ograniczenie zależności od wydobycia surowców naturalnych. Spółka pozyskała od inwestorów niemal 900 mln dolarów i rozwijała projekty przemysłowe w USA oraz Europie. Jednym z nich jest polsko-amerykańskie joint venture AE Elemental, działające w Zawierciu.

Recykling baterii trafia na ścianę

Decyzja o rozpoczęciu procedury upadłościowej w trybie Chapter 11 w USA oznacza, że Ascend Elements próbuje się restrukturyzować i uniknąć likwidacji. To jednak nie zmienia faktu, że firma – mimo wspomnianego pozyskania blisko 900 mln dolarów od inwestorów – znalazła się w sytuacji określanej przez jej zarząd jako „niemożliwa do udźwignięcia finansowo”.

EV zwalniają, a razem z nimi cały łańcuch

Jednym z głównych powodów problemów Ascend Elements jest osłabienie rynku samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych. Po okresie wzrostów napędzanych ulgami podatkowymi sprzedaż wyraźnie wyhamowała, a część klientów przyspieszyła decyzje zakupowe, korzystając z wcześniejszych dopłat.

To przełożyło się na cały łańcuch wartości. Mniejsze tempo wzrostu sprzedaży oznacza mniejsze zapotrzebowanie na nowe baterie, a tym samym – niższy popyt na surowce z recyklingu. Dla firm takich jak Ascend Elements to problem podwójny: nie tylko trudniej sprzedać produkt, ale też trudniej pozyskać finansowanie na rozwój.

Sytuację pogorszyła decyzja administracji Donalda Trumpa o anulowaniu dotacji w wysokości 316 mln dolarów na budowę zakładu w Kentucky. Choć część środków została już wypłacona, brak pełnego finansowania zmusił firmę do szukania dodatkowego kapitału – bez powodzenia.

Globalna konkurencja i presja Chin

Problemy Ascend Elements nie są wcale odosobnione. Recykling baterii to branża o ogromnym potencjale, ale jednocześnie niezwykle kapitałochłonna i konkurencyjna. Kluczowym graczem pozostają tu firmy z Chin, które korzystają ze stabilnego wsparcia państwowego i są w stanie oferować niższe koszty przetwarzania.

Dla zachodnich startupów oznacza to trudną walkę o rentowność. Dodatkowo dochodzi jeszcze jeden czynnik: baterie w samochodach elektrycznych okazują się trwalsze niż początkowo zakładano. Oznacza to, że do recyklingu trafia mniej zużytych ogniw, niż przewidywano jeszcze kilka lat temu.

Polska w cieniu problemów

Upadłość Ascend Elements ma także potencjalne konsekwencje dla Europy, w tym Polski. Amerykańska firma współtworzy bowiem joint venture AE Elemental z polskim Elemental Strategic Metals.

Zakład w Zawierciu, uruchomiony w 2024 roku, miał być jednym z ważniejszych punktów na mapie europejskiego recyklingu baterii. Wykorzystuje technologie opracowane przez Ascend Elements, a jego dalszy rozwój – w tym uruchomienie pełnych zdolności odzysku litu – planowano na 2026 rok.

Dziś przyszłość tego projektu zależy od przebiegu restrukturyzacji w USA. Jeśli zakład osiągnął operacyjną niezależność, może funkcjonować dalej. Jeśli nie – może stać się elementem postępowania upadłościowego.

Branża zaczyna się konsolidować

Rynek recyklingowy dojrzewa i się rozwija. Na rynku pojawiają się strategie alternatywne, jak w przypadku firmy Redwood Materials, która zaczęła wykorzystywać zużyte baterie nie tylko do odzysku surowców, ale także do budowy magazynów energii dla centrów danych. To pozwala generować przychody wcześniej, zanim rynek recyklingu osiągnie pełną skalę.

Co to oznacza dla motoryzacji?

Z punktu widzenia całej branży motoryzacyjnej sytuacja jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać. Problemy firm recyklingowych nie oznaczają bezpośrednio, że zabraknie baterii czy że produkcja samochodów elektrycznych się zatrzyma. Mogą jednak wpłynąć na długoterminową dostępność surowców i koszty ich pozyskania.

Dla producentów aut oznacza to konieczność dalszej dywersyfikacji źródeł dostaw i większe inwestycje w własne łańcuchy wartości. Już dziś widać, że branża odchodzi od globalnych, rozproszonych modeli na rzecz bardziej lokalnych i kontrolowanych struktur.

Piotr Sobczyk

REKLAMA