Wolność w terenowym wydaniu

Hyundai szykuje terenową niespodziankę. W Nowym Jorku zobaczymy pierwszy model XRT?

Nowy model niemal na pewno będzie zelektryfikowany, czy to jako BEV, PHEV, czy w formie rozszerzonego zasięgu EREV. Jutro producent odkryje karty
Źródło zdjęcia: Hyundai

Hyundai znów podgrzewa atmosferę przed wielką premierą. 1 kwietnia, podczas New York Auto Show, Koreańczycy pokażą „coś dużego” i wszystko wskazuje na to, że będzie to pierwszy seryjny model nowej, terenowej linii XRT. Jeśli medialne przecieki się potwierdzą, to Ford Bronco i Jeep Wrangler mogą szykować się na nowego konkurenta.

W skrócie:

  • Wiele wskazuje na to, że Hyundai już jutro pokaże w NY nowe auto terenowe
  • Czym mogą nas zaskoczyć Koreańczycy? Możliwe, że modelem linii XRT
  • Jeśli tak, to rośnie konkurent dla m.in. Forda Bronco, Jeepa Wranglera i Riviana
  • Producent planuje wprowadzić na rynek 36 nowych lub odświeżonych modeli w ciągu czterech lat

Hyundai: „I to nie jest żart”

Hyundai lubi bawić się niedopowiedzeniami, ale tym razem trudno mówić o zwykłej marketingowej zagrywce. Zapowiedź „major world debut” na 1 kwietnia i to z zastrzeżeniem, że to „no joke”, czyli, że to nie żart oraz kontekst ostatnich miesięcy wskazują, że marka przygotowuje coś znacznie większego niż kolejny lifting popularnego SUV-a. Według doniesień Electreka, najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest pierwszy seryjny model nowej submarki XRT, czyli terenowej linii, którą Hyundai rozwija od kilku lat.

Koncepcyjny Crater

To właśnie w listopadzie, tuż przed Los Angeles Auto Show, Koreańczycy pokazali koncept Crater, czyli kompaktowego, agresywnie stylizowanego SUV-a stworzonego w Hyundai America Technical Center w Irvine. Projekt miał być manifestem przyszłych modeli XRT, tj. bardziej funkcjonalnych, bardziej emocjonalnych i przede wszystkim „bardziej” zdolnych do jazdy tam, gdzie kończy się asfalt.

Jak podkreślał wówczas szef globalnego designu Hyundai i Genesis, SangYup Lee, Crater powstał z pytania: „Jak wygląda wolność?”. Odpowiedzią były 33‑calowe opony, zwiększony prześwit, masywne osłony podwozia, limb raisery i zestaw trybów terenowych – Snow, Sand i Mud.

Outdoor i akcesoria

W tym samym czasie Hyundai otworzył w Ameryce Północnej nowe studio projektowe „The Sandbox”, dedykowane właśnie pojazdom outdoorowym i akcesoriom XRT. Od tamtej pory na drogach pojawiło się kilka zamaskowanych prototypów, które do złudzenia przypominają Cratera, co tylko podsyca spekulacje, że marka jest już blisko wersji produkcyjnej – pisze serwis Autoblog.

Hyundai oficjalnie nie potwierdza, że to właśnie terenowy SUV XRT zadebiutuje w Nowym Jorku, ale wypowiedzi przedstawicieli firmy sugerują, że linia XRT przestanie być jedynie pakietem stylistycznym. „To nie będzie trim. To będzie capability” – mówiła Olabisi Boyle, wiceprezes ds. planowania i strategii mobilności Hyundai North America. Innymi słowy: XRT ma stać się pełnoprawną submarką, podobnie jak N w świecie sportowych modeli.

Co pod maską?

Czy raczej, co z napędem? Tu Hyundai trzyma karty przy sobie, ale według Electreka i Autoblogu, nowy model niemal na pewno będzie zelektryfikowany, czy to jako BEV, PHEV, czy w formie rozszerzonego zasięgu (EREV). To wpisuje się w szerszą strategię marki, która tylko w Ameryce Północnej planuje wprowadzić 36 nowych lub odświeżonych modeli w ciągu czterech lat.

Warto jednak zauważyć, że nie wszystkie źródła są zgodne. Portal Carscoops sugeruje, że Hyundai może szykować coś bardziej konwencjonalnego, na przykład nową generację Tucsona, który stylistycznie czerpie z języka Cratera i ma otrzymać nowy układ hybrydowy oraz możliwą wersję N o mocy około 300 KM. Jednak sam portal przyznaje, że teaser z „unoszącą się skałą” i pustynnym krajobrazem bardziej pasuje do czegoś większego i bardziej terenowego niż kompaktowy crossover.

Kto powinien się obawiać?

Jeśli Hyundai rzeczywiście pokaże terenowego SUV-a XRT, rynek może zadrżeć. Najbardziej oczywistymi rywalami są: Ford Bronco – ikona powrotu do korzeni off-roadu, dostępna w wersjach od miękkiej hybrydy po ekstremalne Bronco Raptor; Jeep Wrangler – legenda, która od lat wyznacza standardy w segmencie i od niedawna oferuje także hybrydę plug‑in 4xe.

W zależności od napędu, Hyundai może też wejść na orbitę bardziej futurystycznych rywali: Rivian R1S – elektryczny SUV o świetnych możliwościach terenowych; GMC Hummer EV SUV – potężny, choć niszowy, symbol elektrycznej siły (z niskim udziałem w rynku – przyp. red.).

Hyundai ma jednak przewagę, której nie mają wszyscy konkurenci: doświadczenie w budowaniu przystępnych cenowo, masowych modeli elektrycznych. Jeśli XRT będzie wyceniony rozsądnie, to może otworzyć segment off‑roadowych EV dla zupełnie nowych klientów.

Oskar Włostowski

REKLAMA