W skrócie:
- Niemiecki ADAC interweniował niemal w zeszłym roku 3,7 mln razy
- Awarie pojazdów stają się codziennością europejskich kierowców
- Najbardziej defektywny był styczeń. Problemy z bateriami odpowiadały za 45,4% wszystkich zgłoszeń
- W 2025 roku ADAC odnotował 50 445 interwencji dotyczących aut elektrycznych, co oznacza wzrost o 15 proc. względem 2024 r.
- Najczęściej zawodziła… bateria 12‑woltowa
- W statystykach pojawia się również segment rowerowy. Przebite opony na czele usterek
ADAC – zgłoszenie co pięć sekund
Niemiecki ADAC opublikował najnowsze statystyki dotyczące pomocy drogowej i trudno nie odnieść wrażenia, że europejskie drogi stają się coraz bardziej wymagającym środowiskiem dla kierowców. W 2025 roku słynni „Żółci Aniołowie” (tak nazywani są w Niemczech – przyp. red.), wyjeżdżali do zgłoszeń aż 3 691 813 razy – o około 60 tysięcy więcej niż rok wcześniej. Jak podaje ADAC, średnio co dziewięć sekund ktoś wzywał pomoc, a rekordowy 29 grudnia przyniósł aż 18 588 interwencji, czyli jedno zgłoszenie co pięć sekund.

Najbardziej „awaryjnym miesiącem” okazał się styczeń, kiedy to odnotowano 356 847 wyjazdów. Struktura przyczyn nie zaskakuje, czyli jest tak jak w poprzednich latach – najczęściej zawodziły akumulatory. Problemy z bateriami odpowiadały za 45,4 proc. wszystkich zgłoszeń. Na drugim miejscu znalazły się usterki układu wtryskowego, zapłonowego i szeroko rozumianego osprzętu silnika – 21,8 proc. przypadków.

Elektromobilność też potrzebuje pomocy
Rosnąca liczba samochodów elektrycznych na drogach przekłada się również na rosnącą liczbę ich awarii. W 2025 roku ADAC odnotował 50 445 interwencji dotyczących aut elektrycznych, co oznacza wzrost o 15 proc. względem 2024 r. (wówczas 43 678). Co ciekawe, także w przypadku „elektryków” najczęściej zawodziła… klasyczna 12‑woltowa bateria. Podobny trend dotyczył plug‑inów – 59 985 interwencji to wzrost o 13 proc. rok do roku.

W statystykach pojawia się również segment rowerowy, który ADAC obsługuje od połowy 2022 r. W ubiegłym roku liczba zgłoszeń wzrosła o 15 proc., osiągając 19 455 przypadków. W 72 proc. winne były przebite opony. Od startu usługi ADAC pomógł już około 58 tysiącom rowerzystów.
Sygnał przez aplikacje
Dynamicznie rośnie także popularność zgłoszeń cyfrowych. Jak podaje niemiecki automobilklub, liczba wezwań przez aplikację lub web‑app wzrosła o 16 proc., osiągając 695 520 zgłoszeń. To wyraźny sygnał, że kierowcy coraz chętniej korzystają z kanałów mobilnych, a pomoc drogowa staje się usługą w pełni cyfrową.

ADAC, dziś liczący 22,7 mln członków, utrzymuje swoje ogromne zaplecze operacyjne, tj.: 1700 kierowców własnej floty oraz 550 firm partnerskich z około 5000 pojazdów. W 2025 roku organizacja zatrudniła 181 nowych pracowników, w tym 146 kierowców (obserwatorów).
A jak jest w Polsce?
Co ciekawe, podobne trendy obserwujemy również w Polsce. „Rzeczpospolita” już w 2024 roku informowała o dwucyfrowych wzrostach liczby zgłoszeń assistance i to tylko w sezonie wakacyjnym. Według danych Global Assistance Polska, cytowanych przez dziennik, latem 2024 r. liczba dziennych zgłoszeń była o 17 proc. wyższa niż w pozostałych miesiącach roku. Od czerwca do końca sierpnia obsłużono ponad 34 tysiące tzw. interwencji moto i travel assistance – o ponad 6 proc. więcej niż rok wcześniej.
Najwięcej zgłoszeń przypadło na daty tuż po długim weekendzie, a najczęstszą przyczyną interwencji w kategorii „moto” były awarie pojazdów (73 proc.), wyprzedzając kolizje (17 proc.) i zdarzenia losowe (9 proc.). Wśród katalogu usterek znalazły się typowe dla sezonu przypadłości, takie jak odwodnienie czy oparzenia słoneczne, ale też bardziej egzotyczne incydenty, w tym np. pogryzienia przez zwierzęta.
Wnioski
Zarówno niemieckie, jak i polskie dane pokazują, że mobilność w Europie staje się coraz bardziej intensywna, a rosnąca liczba pojazdów, w tym elektrycznych, oraz coraz dalsze podróże sprawiają, że usługi assistance stają się nieodzownym elementem współczesnego podróżowania.
Oskar Włostowski






