W skrócie:
- Katowice przygotowują się do wprowadzenia Strefy Czystego Transportu w ścisłym centrum miasta
- Projekt zakłada bezterminowe wyłączenie dla obecnych aut mieszkańców Katowic i GZM
- W kolejnych latach wjazd będzie uzależniony od normy Euro lub rocznika pojazdu
- Miasto jest pod presją czasu
- Ministerstwo Klimatu i Środowiska oczekuje, że szczegółowe regulacje będą gotowe do kwietnia 2026 roku
- Kiedy strefa ruszy? Powinna do końca września 2026 roku
Katowice kolejnym miastem
SCT w Katowicach, podobnie jak w innych miastach (strefy, choć inaczej opracowane, działają już w Warszawie i w Krakowie) ma ograniczać emisje z transportu i poprawiać jakość powietrza: chodzi głównie o dwutlenek azotu NO₂, którego źródłem w miastach jest głównie ruch drogowy.
Zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych, miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, w których odnotowano przekroczenia norm NO₂, mają obowiązek wprowadzenia SCT, a Katowice zostały do tego zobligowane w kontekście wymogów Komisji Europejskiej.
W uzasadnieniu podkreśla się, że NO₂ wiąże się m.in. ze wzrostem ryzyka astmy u dzieci, infekcji dróg oddechowych, chorób serca i przedwczesnych zgonów, a na poziomie emisji szczególnie mocno „pracują” starsze diesle, przy czym autorzy zwracają uwagę, że wyniki w realnym ruchu potrafią być wyższe niż te z testów homologacyjnych.
Presja czasu
Katowice znalazły się pod wyraźną presją czasu w sprawie Strefy Czystego Transportu. Ministerstwo Klimatu i Środowiska oczekuje, że szczegółowe regulacje będą gotowe do kwietnia 2026 roku, a sama strefa zacznie działać najpóźniej we wrześniu. W tle są środki z Krajowego Planu Odbudowy i ryzyko, że opóźnienia mogą odbić się szerzej niż tylko na miejskim budżecie.
Spór nie dotyczy tylko lokalnej polityki transportowej, lecz realizacji zobowiązań wobec Komisji Europejskiej. Miasto musi więc jednocześnie prowadzić konsultacje społeczne i przyspieszać prace nad projektem, balansując między oczekiwaniami mieszkańców a twardymi terminami narzuconymi z góry.
Niechęć w ratuszu?
Wcześniej przedstawiciele ratusza wskazywali – jako argument przeciwko wprowadzeniu strefy – że do marca 2025 r. stacja pomiarowa mierząca NO₂ była zlokalizowana przy autostradzie A4 (Aleja Górnośląska), gdzie tranzyt generował przekroczenia dla całej aglomeracji, ale jednocześnie wyniki miały nie oddawać typowych warunków ruchu miejskiego.
Katowice informują, że działania, by zmienić lokalizację stacji, podjęto już w 2022 r., a w 2025 r. przeniesiono ją na ul. Dudy-Gracza, na drogi miejskie, aby lepiej odzwierciedlała lokalne realia. Miasto przekazało informację do resortu klimatu i środowiska, jednak – jak podano – przez wiele miesięcy nie doczekało się odpowiedzi, a w grudniu 2025 r. ministerstwo miało poinformować, że sama zmiana lokalizacji nie zwalnia z obowiązku utworzenia SCT, a wdrożenie strefy jest istotne w kontekście wypłaty środków z KPO.
W efekcie przygotowano uchwałę intencyjną. Jednocześnie zaznaczono, że obecne wyniki ze stacji na ul. Dudy-Gracza nie wykazują przekroczeń NO₂, ale Komisja Europejska ma oceniać sytuację na podstawie danych z 2024 r. i oczekuje wdrożenia SCT.
Kształt proponowanej strefy
Proponowana strefa ma objąć centralną część miasta, a jej granice wyznaczono tak, by – w ocenie autorów – dało się nadal sprawnie dojeżdżać do instytucji publicznych i nie zmuszać mieszkańców do „natychmiastowych” zakupów samochodów.
Pierwszy wiceprezydent Katowic Bogumił Sobula podkreśla, że rozwiązania mają uwzględniać interes katowiczan, ale też realnie wpłynąć na powietrze; miasto sygnalizuje, że przy zakupie kolejnego auta trzeba już będzie pamiętać o parametrach wjazdu, a sama SCT może w przyszłości ewoluować – podobnie jak rozrastała się Strefa Płatnego Parkowania.
Granice SCT opisano następująco: obszar zamyka się w rejonie ulic ks. Piotra Skargi (od Słowackiego do al. Korfantego), Stanisława Moniuszki, prof. Waleriana Pańki, Jerzego Dudy-Gracza (od Pańki do Warszawskiej), Warszawskiej (od Dudy-Gracza do Francuskiej), Francuskiej (od Warszawskiej do Mariackiej Tylnej), Mariackiej Tylnej, Dworcowej (od Mariackiej Tylnej do Słowackiego) oraz Juliusza Słowackiego (od Dworcowej do ks. Piotra Skargi).

Co ważne, same ulice i skrzyżowania wyznaczające granice nie mają wchodzić do strefy, czyli w praktyce można będzie poruszać się po obwodzie legalnie autem niespełniającym wymogów; wyjątkiem ma być pozostający w strefie odcinek ul. Dworcowej objęty zakazem ruchu. Dodatkowo wyłączono ze strefy ul. ks. Stanisława Maślińskiego, żeby zachować dojazd do szpitala św. Elżbiety.
Jakie samochody wjadą, a jakie nie?
Najwięcej pytań jak zawsze przy takich okazjach dotyczy tego, kto wjedzie i jakim autem. Obecny kształt projektu zakłada szerokie, bezterminowe wyłączenie dla mieszkańców Katowic i pozostałych gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, o ile samochód był w ich posiadaniu przed dniem ustanowienia strefy.

Jeśli ktoś z Katowic lub GZM ma dziś samochód i będzie go dalej utrzymywał w stanie pozwalającym przechodzić badania techniczne, ma móc poruszać się nim w katowickiej SCT bez ograniczeń czasowych. Równolegle, niezależnie od norm, wyłączone z ograniczeń mają być motocykle, pojazdy klasyfikowane jako inne (np. specjalne), autobusy w publicznym transporcie zbiorowym, pojazdy zabytkowe i historyczne oraz pojazdy uczestniczące w imprezach związanych ze szczególnym korzystaniem z drogi.
Jak wygląda sytuacja kierowców spoza Katowic i GZM oraz co dzieje się w sytuacji, w której mieszkaniec Katowic albo GZM wymienia auto na inne już po ustanowieniu strefy?
Rozwiązanie etapowe
Dla katowiczan przewidziano rozwiązanie etapowe: jeżeli ktoś kupi samochód między 29 czerwca 2026 r. a 30 czerwca 2029 r. i chce wjeżdżać do SCT, to w przypadku benzyny ma to być minimum Euro 3 albo rocznik nie starszy niż 2000, a w przypadku diesla minimum Euro 4 albo rocznik od 2005. Od 1 lipca 2029 r. do 31 grudnia 2033 r. wymagania dla benzyny mają pozostać na poziomie Euro 3 lub rocznika od 2000, natomiast dla diesla mają zaostrzyć się do minimum Euro 5 (lub rocznik od 2009 r).
Od 1 stycznia 2034 r. kryteria mają prezentować się następująco: benzyna minimum Euro 4 lub rocznik od 2005, a diesel minimum Euro 6 lub rocznik od 2014.
Dla mieszkańców GZM mechanizm jest prostszy. O ile auta będące w posiadaniu przed ustanowieniem SCT mają być wyłączone bezterminowo, o tyle te nabyte po ustanowieniu strefy do 31 grudnia 2033 r. muszą spełniać minimum normę Euro 3 lub być z rocznika od 2000 dla aut benzynowych, oraz minimum Euro 5 lub rocznik od 2009 dla diesli.
Od 1 stycznia 2034 r. wymogi to minimum Euro 4 lub rocznik od 2005 przy benzynie oraz minimum Euro 6 lub rocznik od 2014 przy dieslu. Kierowcy „z zewnątrz”, czyli spoza Katowic i GZM, mają mieć identyczne progi jak GZM: od 29 czerwca 2026 r. do 31 grudnia 2033 r. benzyna minimum Euro 3 lub rocznik od 2000 i diesel minimum Euro 5 lub rocznik od 2009, a od 1 stycznia 2034 r. bezterminowo benzyna minimum Euro 4 lub rocznik od 2005 i diesel minimum Euro 6 lub rocznik od 2014.
Bez naklejek i opłat
Miasto podkreśla przy tym, że korzystanie ze strefy nie ma wymagać żadnych zezwoleń ani naklejek, a Katowice nie planują też opłat za wjazd.
Kontrole mają odbywać się na zasadach wynikających z ustawy oraz lokalnej uchwały: uprawnione do ich przeprowadzania będą policja i straż miejska, a weryfikacja ma polegać na sprawdzeniu dokumentów i danych w systemach, w tym w Centralnej Ewidencji Pojazdów, gdzie po numerze rejestracyjnym można odczytać m.in. normę Euro, rodzaj paliwa i rok produkcji.
Wjazd pojazdem niespełniającym wymagań ma grozić mandatem do 500 zł, a o początku i końcu SCT mają informować znaki D-54 „Strefa Czystego Transportu” i D-55 „Koniec Strefy Czystego Transportu”.
Konsultacje przed startem
Według harmonogramu, strefa ma zacząć funkcjonować 29 czerwca 2026 r., ale wcześniej zaplanowano konsultacje społeczne. Mają ruszyć 16 marca i potrwać do 7 kwietnia, a ankiety będzie można wypełniać online albo stacjonarnie w wybranych filiach Miejskiej Biblioteki Publicznej w Katowicach oraz w MDK „Południe”, filia Zarzecze.

Zaplanowano też dyżury eksperta 17 i 24 marca w godzinach 16.30-18.30 w Kato Urban Corner przy skrzyżowaniu ulic Pocztowej i Młyńskiej, gdzie będzie można dopytać o szczegóły projektu.
Działania Katowic w kwestii klimatu
Katowice pokazują przy okazji informowania o SCT szerszy kontekst działań na rzecz powietrza i transportu. Miasto podaje, że w latach 2015-2025 przeznaczyło ponad 94 mln zł na dofinansowania do wymiany pieców, dzięki czemu zmodernizowano ponad 10 tys. źródeł ciepła. Wskazuje też na węzły Park & Ride przy centrach przesiadkowych: ten o nazwie Zawodzie ma 405 miejsc, Brynów 547, a Ligota 110.
Wspomina także o strefach Tempo 30, modernizacji taboru autobusowego, gdzie flota PKM Katowice liczy 255 pojazdów, w tym 43 elektryczne, rozbudowie infrastruktury rowerowej, która ma przekraczać 200 km, i o velostradzie długości 4,4 km, a także o rozwoju elektromobilności – Katowice jako pierwsze miasto w Polsce miały wypełnić obowiązek budowy minimum 100 punktów ładowania (dziś ma działać ich ponad 200), przy współpracy z firmą Tauron Nowe Technologie.
Do tego dochodzi modernizacja linii kolejowej E65, m.in. z rozbudową torów do czterech i nowymi przystankami Katowice Uniwersytet oraz Katowice Akademia, co – według miasta – ma poprawić mobilność i ograniczać ruch samochodowy.
Jeśli chodzi o pyły PM10: Katowice wskazują trend spadkowy, z wartościami średniej miesięcznej 25,1 μg/m³ w 2024 r. (24,3 w 2023 r., 28,5 w 2022 r., 31 w 2021 r., 29 w 2020 r., 32,2 w 2019 r., 40 w 2018 r., 41 w 2017 r.), przy porównaniu do 2010 r., kiedy średniorocznie w pomiarach uzyskiwano 52 μg/m³. To ma pokazywać, że działania w różnych obszarach stopniowo działają.
Liberalna strefa?
Wygląda na to, że katowicka Strefa Czystego Transportu nie wzbudzi takich kontrowersji i „buntu”, jak strefa z Krakowa. Wedle proponowanych ram, ma chronić dotychczasowe auta mieszkańców Katowic i całej GZM, bo te mają pozostać bezterminowo dopuszczone. Wymogi dla pozostałych kierowców nie są zbyt ostre, zaś obszar strefy jest nieduży. Być może doświadczenia z Krakowa – gdzie w powietrzu wisi referendum ws. odwołania prezydenta Miszalskiego – wpłynęły na to, że SCT na Śląsku ma wyglądać właśnie tak, a nie inaczej.
Wymogi wjazdu do SCT w Katowicach:
| Kto? | Okres | Benzyna | Diesel |
| Mieszkańcy Katowic i GZM – auto posiadane przed wprowadzeniem SCT | bezterminowo | bez ograniczeń | bez ograniczeń |
| Mieszkańcy Katowic (nowo nabyte auto) | 29.06.2026–30.06.2029 | min. Euro 3 lub od 2000 r. | min. Euro 4 lub od 2005 r. |
| 01.07.2029–31.12.2033 | min. Euro 3 lub od 2000 r. | min. Euro 5 lub od 2009 r. | |
| Mieszkańcy Katowic i GZM (nowo nabyte auto) | od 01.01.2034 | min. Euro 4 lub od 2005 r. | min. Euro 6 lub od 2014 r. |
| Pozostali kierowcy | 29.06.2026–31.12.2033 | min. Euro 3 lub od 2000 r. | min. Euro 5 lub od 2009 r. |
| od 01.01.2034 | min. Euro 4 lub od 2005 r. | min. Euro 6 lub od 2014 r. |
Piotr Sobczyk






