Strażacy z blokadą EV

Wtyczki bezpieczeństwa unieruchomią szybko auto elektryczne po wypadku

Nowe technologie to nie tylko nowe pojazdy, ale także nowe narzędzia dla tych, którzy przychodzą z pomocą poszkodowanym na drogach
Źródło zdjęcia: remiza.pl

Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych zmieniają się również procedury ratownicze. W Wielkopolsce strażacy mają wkrótce otrzymać specjalne wtyczki bezpieczeństwa, które pozwalają szybko unieruchomić pojazd elektryczny po wypadku. To rozwiązanie, które ma zwiększyć bezpieczeństwo zarówno ratowników, jak i uczestników zdarzeń drogowych.

W skrócie:

  • W Wielkopolsce strażacy mają wkrótce otrzymać specjalne wtyczki bezpieczeństwa
  • Do czego posłużą? Pozwalają szybko unieruchomić pojazd elektryczny po wypadku
  • Po wpięciu wtyczki pojazd przechodzi w tryb postojowy z aktywną blokadą hamulców
  • Wraz ze wzrostem liczby aut elektrycznych wzrasta ryzyko udziału tego rodzaju aut w zdarzeniach drogowych
  • W 2025 roku w Polsce doszło do 44 pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych
  • W tym czasie odnotowano ponad 9,5 tys. aut spalinowych

Wtyczki bezpieczeństwa

Informacja o planowanym zakupie pojawiła się podczas niedawnego posiedzenia Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego działającej przy Marszałku Województwa Wielkopolskiego.
Jak poinformował zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, st. bryg. Tomasz Wiśniewski, jeszcze w tym roku do jednostek PSP w regionie mają trafić tzw. wtyczki bezpieczeństwa przeznaczone do pojazdów elektrycznych.

Docelowo urządzenia mają zostać przekazane do każdej komendy Państwowej Straży Pożarnej w województwie wielkopolskim. Zakup zostanie sfinansowany ze środków Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego działających w Poznaniu, Pile, Kaliszu oraz Koninie.

Nowe zagrożenia przy wypadkach z elektrykami

Wprowadzenie tego typu wyposażenia jest odpowiedzią na rosnącą liczbę pojazdów elektrycznych na polskich drogach. Według danych Polskiego Stowarzyszenia Nowej Mobilności oraz Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego liczba samochodów w pełni elektrycznych w Polsce przekroczyła już kilkadziesiąt tysięcy i z roku na rok rośnie w szybkim tempie. Wraz z tym trendem zmienia się również charakter zdarzeń drogowych, z którymi muszą mierzyć się służby ratownicze.

Konstrukcyjne różnice

Pojazdy elektryczne różnią się konstrukcyjnie od samochodów spalinowych – przede wszystkim obecnością wysokowydajnych akumulatorów trakcyjnych oraz instalacji wysokiego napięcia. W razie wypadku kluczowe staje się więc szybkie zabezpieczenie układu napędowego, tak aby wyeliminować ryzyko przypadkowego uruchomienia pojazdu lub niekontrolowanego przemieszczenia się auta podczas działań ratowniczych.

Strażacy już od kilku lat są szkoleni w zakresie postępowania z pojazdami elektrycznymi i hybrydowymi. Procedury obejmują m.in. identyfikację przewodów wysokiego napięcia, właściwe odłączanie instalacji elektrycznej czy odpowiednie zabezpieczanie baterii trakcyjnych. Nowe wtyczki bezpieczeństwa mają być kolejnym elementem wyposażenia wspierającym te działania.

Jak działają wtyczki bezpieczeństwa

Jednym z przykładów takiego urządzenia jest opracowana w Polsce wtyczka bezpieczeństwa EV FT STOPCAR. Została zaprojektowana z myślą o służbach ratowniczych i umożliwia szybkie unieruchomienie pojazdu elektrycznego poprzez podłączenie do gniazda ładowania.

Urządzenie symuluje aktywny proces ładowania samochodu. W wielu modelach aut elektrycznych oznacza to automatyczne zablokowanie możliwości jazdy – układ napędowy zostaje dezaktywowany, a pojazd przechodzi w tryb postojowy z aktywną blokadą hamulców. Pozwala to ratownikom natychmiast zabezpieczyć pojazd przed niekontrolowanym ruszeniem z miejsca.

Wtyczka może być stosowana w pojazdach wyposażonych w różne standardy gniazd ładowania, m.in. Type 1 czy NACS stosowany w samochodach marki Tesla. Dzięki adapterom jedno urządzenie może współpracować z wieloma typami pojazdów elektrycznych obecnych na rynku.

Nowy standard wyposażenia służb

Podobne rozwiązania zaczynają pojawiać się w wyposażeniu służb ratowniczych także w innych krajach Europy. Organizacje takie jak niemiecki ADAC czy europejskie stowarzyszenia straży pożarnych od kilku lat podkreślają, że rozwój elektromobilności wymaga dostosowania zarówno sprzętu, jak i procedur ratowniczych.

Eksperci zwracają uwagę, że wbrew częstym obawom pojazdy elektryczne nie są bardziej niebezpieczne pod kątem zachowania przy wypadkach niż samochody spalinowe. Jednak ich specyfika techniczna wymaga innych metod zabezpieczenia pojazdu i pracy przy uszkodzonym aucie. W szczególności dotyczy to baterii trakcyjnych, które mogą ulec uszkodzeniu w wyniku kolizji.

Dlatego w wielu krajach wprowadza się specjalne szkolenia dla strażaków dotyczące obsługi pojazdów elektrycznych. W Polsce takie programy prowadzą m.in. Państwowa Straż Pożarna oraz ośrodki szkoleniowe branży motoryzacyjnej.

Więcej elektryków, większe prawdopodobieństwo

Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych rośnie również prawdopodobieństwo ich udziału w zdarzeniach drogowych. W najbliższych latach strażacy będą coraz częściej spotykać takie pojazdy podczas interwencji drogowych.

Jednocześnie dostępne dane pokazują, że samochody elektryczne nie zwiększają ryzyka pożarowego w porównaniu z autami spalinowymi. Z „Raportu Bezpieczeństwa Pożarowego EV” przygotowanego przez F5A New Mobility Research & Consulting we współpracy z Państwową Strażą Pożarną oraz Polskim Stowarzyszeniem Nowej Mobilności wynika, że w 2025 roku w Polsce doszło do 44 pożarów pojazdów całkowicie elektrycznych.

W tym samym czasie odnotowano 9 515 pożarów samochodów spalinowych. Oznacza to, że pojazdy elektryczne odpowiadały za zaledwie 0,46% wszystkich pożarów aut w kraju, podczas gdy niemal 98,5% dotyczyło pojazdów z silnikami spalinowymi.

Również w przeliczeniu na liczbę zarejestrowanych pojazdów wskaźnik pożarów jest niższy w przypadku elektryków – w 2025 roku wyniósł 0,362 na 1000 pojazdów, wobec 0,415 dla samochodów spalinowych. Jak podkreślił Albert Kania z F5A New Mobility Research & Consulting, podobne zjawisko obserwuje się również na bardziej rozwiniętych rynkach elektromobilności, takich jak Norwegia, gdzie wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych ich udział w pożarach pozostaje niski i stabilny.

Przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej zwracają przy tym uwagę, że skuteczność działań ratowniczych przy tego typu zdarzeniach systematycznie rośnie – m.in. dzięki nowym procedurom i doświadczeniu ratowników, co przekłada się na coraz krótszy czas prowadzenia interwencji.

Element motoryzacyjnych zmian

Wprowadzenie wtyczek bezpieczeństwa do wyposażenia wielkopolskich jednostek PSP można więc traktować jako element słusznych przygotowań służb ratowniczych do zmian zachodzących w motoryzacji. Nowe technologie to nie tylko nowe pojazdy na drogach, ale także nowe narzędzia dla tych, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo uczestników ruchu. Dobrze, że PSP ma tego świadomość. Teraz czas na kolejne kroki w celu obalania „pożarowych” mitów dotyczących aut BEV.

Piotr Sobczyk

REKLAMA