W skrócie:
- Obecne X5 jest na rynku od 2018 roku
- Nowy model o kodzie wewnętrznym G65 ma „obsługiwać” wszystkie możliwe rodzaje napędu
- Produkcja X5 w USA ma ruszyć w sierpniu 2026 roku
- iX5 Hydrogen będzie produkowany seryjnie od 2028 roku
- Elektryczna wersja X5 zostanie zbudowana na gruntownie zmodernizowanej wersji platformy CLAR
BMW iX5
Obecne BMW X5 jest na rynku od 2018 roku, co sprawia, że dla niektórych klientów robi się już „stare”. Ma co prawda o tyle łatwiej, że najgroźniejsi rywale (Mercedes GLE, Audi Q7, Volvo XC90) również są rynkowymi weteranami, ale jeśli Bawarczycy chcą zarabiać, muszą pokazać coś nowego. Elektryczną propozycją dla klientów chętnych na dużego SUV-a jest z kolei BMW iX (na rynku od 2021 r.), ale ponieważ w tej klasie klienci są wymagający, a technologia szybko się zmienia, marka w tej kwestii też nie ma czasu do stracenia.

Koniec rozdzielenia

Teraz nowe BMW X5 o kodzie wewnętrznym G65, spodziewane jeszcze w tym roku, ma „obsługiwać” wszystkie możliwe rodzaje napędu. Nie będzie już więc rozróżnienia na model elektryczny i osobny spalinowy. Jedyna różnica może tkwić w nazwie: spalinowe i hybrydowe wersje pozostaną X5, a elektryczna i wodorowa otrzyma, zgodnie z logiką marki, nazwę iX5.
iX5 jako „najważniejszy” wariant
Dla rynku najciekawszy jest dziś wariant bateryjny. Klasa dużych SUV-ów premium jest już mocno obsadzona przez elektryczne propozycje konkurencji, takie jak Porsche Cayenne Electric, Mercedes EQS SUV, Volvo EX90 czy nadchodzący, elektryczny Range Rover.
Jednocześnie, obok iX5 mają funkcjonować hybrydy plug-in, a silniki spalinowe także będą obecne w gamie, łącznie z wciąż dobrze radzącymi sobie w tym segmencie dieslami. Taką „otwartość technologiczną” BMW podkreśla również w komunikacji dotyczącej wodoru – jako uzupełnienia, a nie zamiennika BEV.
Jeśli chodzi o tę wersję, BMW oficjalnie komunikuje przejście z floty pilotażowej do produkcji seryjnej iX5 Hydrogen od 2028 roku – i jasno opisuje go jako drugi typ napędu „w pełni elektrycznego” (obok BEV), bo wodorowe ogniwo paliwowe nadal zasila silnik elektryczny, tylko prąd powstaje na pokładzie.
To podejście ma swoje plusy (szybkie tankowanie, wysoka użyteczność na długich trasach), ale też oczywiste ograniczenie w postaci infrastruktury. BMW jest jedną z niewielu marek na rynku, które wciąż chcą inwestować w tę technologię w modelach osobowych.
Co dziś wiemy o iX5?
Produkcja G65 ma ruszyć w drugiej połowie 2026 roku (dokładniej: w sierpniu), a dostawy mogą startować pod koniec 2026 lub na początku 2027, zależnie od rynku.
Co ciekawe, choć rok 2026 w BMW kojarzy się przede wszystkim z platformą Neue Klasse, BMW iX5 pójdzie inną drogą. Elektryczna wersja X5 nie zostanie zbudowana na zupełnie nowej architekturze, lecz na gruntownie zmodernizowanej wersji platformy CLAR. Jak informuje Autocar, to świadoma decyzja inżynierska, a nie technologiczny kompromis.
Przeniesienie X5 na Neue Klasse wymagałoby daleko idących modyfikacji układów spalinowych, zaprojektowanych z myślą o innej architekturze, co oznaczałoby wyższe koszty i większą złożoność produkcji. Skoro model ma obsługiwać tak wiele typów napędów, trzeba było wybrać odpowiednią platformę.
Amerykańska produkcja
Istotne znaczenie ma także produkcja. Zarówno X5, jak i iX5 będą powstawać w amerykańskiej fabryce BMW w Spartanburgu, która przechodzi obecnie jedną z największych modernizacji w swojej historii. Zakład jest przygotowywany równolegle pod montaż samochodów spalinowych, hybrydowych i elektrycznych, co dodatkowo wzmacnia sens pozostania przy elastycznej architekturze CLAR. W nowym wydaniu nie jest to jednak „stara” platforma w klasycznym rozumieniu, lecz nośnik nowej generacji komponentów, które BMW wprowadza równolegle z Neue Klasse.

Komponenty definiują możliwości
Filozofię tę jasno opisuje „Autocarowi” Frank Weber, szef działu badań i rozwoju BMW, podkreślając, że marka odchodzi od tradycyjnego postrzegania platform jako sztywnych konstrukcji. W nowej rzeczywistości kluczowe staje się łączenie w sieci głównych elementów samochodu: napędów, baterii, elektroniki mocy, komputerów pokładowych i oprogramowania. To właśnie te komponenty – a nie sama struktura podwozia – definiują dziś możliwości auta i jego tempo rozwoju w czasie.
Elektryk z szósta generacją napędu
W praktyce oznacza to, że BMW iX5 przejmie kluczowe technologie przygotowane z myślą o Neue Klasse, mimo że formalnie pozostanie na CLAR. Elektryczna wersja X5 otrzyma napęd szóstej generacji BMW, zaprojektowany z naciskiem na wyższą sprawność i mniejsze straty energii, a nie wyłącznie na maksymalną moc.

Równolegle pojawi się zupełnie nowa generacja baterii z cylindrycznymi ogniwami o wyższej gęstości energii, które pozwalają na lepsze wykorzystanie przestrzeni i poprawę zasięgu w dużym, ciężkim SUV-ie. Całość ma działać w oparciu o architekturę 800 V, co zapowiada krótsze czasy ładowania i większą stabilność przy wysokich mocach.
Zmiany w proporcjach
Zmiany widać również w samych proporcjach auta. Sfotografowane testowe prototypy sugerują, że nowa generacja X5 zachowa charakterystyczną sylwetkę, ale urośnie. Po raz pierwszy w historii długość X5 ma przekroczyć pięć metrów, głównie za sprawą dłuższego rozstawu osi, potrzebnego do integracji dużego pakietu baterii w podłodze. Tym samym iX5 zbliży się gabarytowo do BMW iX, który po liftingu pozostanie w ofercie jeszcze do końca dekady. Klienci będą mieli więc naprawdę szeroki wybór.
Piotr Sobczyk
Fot. BMW
