Materiał powstał we współpracy z ORLEN
Transformacja energetyczna Orlenu to projekt o skali bez precedensu – obejmujący rozwój elektromobilności, produkcji odnawialnego wodoru, inwestycje w duże moce OZE oraz budowę całego ekosystemu offshore na Bałtyku. W rozmowie z elektromobilni.pl Julia Ćwiek przedstawia kompleksowy obraz zmian zachodzących w grupie, wyjaśniając zarówno ich regulacyjne uzasadnienie, jak i konsekwencje dla odbiorców końcowych.
Orlenu posiada już ok. 1100 ładowarek, jednak ambicją firmy jest osiągnięcie 6000 punktów ładowania oraz 33% udziału w krajowej sprzedaży energii do pojazdów elektrycznych do 2035 roku. Jak podkreśla Julia Ćwiek, to nie tylko odpowiedź na rosnącą liczbę aut elektrycznych, ale kluczowy element realizacji unijnych celów RED III, w których elektromobilność jest „najwyżej punktowaną” ścieżką dekarbonizacji transportu.
Orlen zamierza być obecny także w całym łańcuchu wartości wodoru – od produkcji i magazynowania, przez logistykę, po zastosowania przemysłowe i transportowe. Tylko w 2035 roku zapotrzebowanie Orlenu na zielony wodór wyniesie około 350 tys. ton, z czego większość trafi bezpośrednio do rafinerii i produkcji paliw syntetycznych.
Rozmowa omawia również największe projekty offshore, w tym Baltic Power o mocy 1,2 GW, a także nowe koncesje, rozwój lokalnego przemysłu i współpracę państw bałtyckich. Czy Bałtyk może stać się zapleczem energetycznym całej Europy Środkowej? Jak przyspieszyć realizację projektów, które dziś trwają nawet 12 lat?
Julia Ćwiek podkreśla, że nadrzędną ambicją Orlenu jest integracja całego systemu – od produkcji energii, przez infrastrukturę, po bezpośrednie dostawy do klientów. Celem końcowym jest budowa stabilnego, niskoemisyjnego i w coraz większym stopniu niezależnego systemu energetycznego Polski.
