MENU
Rynek

Volkswagen trafił w punkt. 150 tys. zamówień na tanie „elektryki” jeszcze przed startem dostaw

Volkswagen zyskuje na małych elektrykach. Czy dobra passa poprawi wyniki firmy?
Źródło zdjęcia: Volkswagen

Zanim na europejskie drogi wyjechały pierwsze egzemplarze, Volkswagen Group zebrał już niemal 150 tys. zamówień na cztery nowe samochody elektryczne segmentu popularnego. To sygnał, że rynek coraz mocniej otwiera się na przystępniejsze cenowo auta na prąd, a niemiecki koncern chce wykorzystać ten moment, stawiając na wspólną technologię, produkcję w Europie i wyraźnie zróżnicowane marki.

Podczas salonu samochodowego w Paryżu Volkswagen Group po raz pierwszy pokazał wspólnie cztery modele tworzące tzw. Electric Urban Car Family (EUCF), czyli rodzinę miejskich samochodów elektrycznych opracowanych z myślą o europejskim rynku masowym. W skład projektu wchodzą CUPRA Raval, Volkswagen ID. Polo, Škoda Epiq oraz Volkswagen ID. Cross. Co ciekawe, jeszcze przed rozpoczęciem dostaw klientów koncern poinformował o zebraniu niemal 150 tys. zamówień na te samochody – czytamy w komunikacie prasowym.

To wynik, który zwraca uwagę nie tylko ze względu na skalę zainteresowania, ale również dlatego, że dotyczy segmentu samochodów relatywnie niedużych i pozycjonowanych jako bardziej dostępne cenowo od wielu obecnych elektrycznych SUV-ów. W ostatnich latach właśnie brak przystępnych cenowo modeli był wskazywany jako jedna z największych barier dalszego rozwoju elektromobilności w Europie.

„VW Family”

Nowa rodzina pojazdów powstała na platformie MEB+, będącej rozwinięciem architektury wykorzystywanej już w elektrycznych modelach Grupy. Dwa samochody mają nadwozia hatchbacków, czyli CUPRA Raval i Volkswagen ID. Polo, natomiast Škoda Epiq oraz Volkswagen ID. Cross reprezentują segment kompaktowych SUV-ów. Wszystkie wykorzystują napęd na przednie koła, wspólne elementy układu elektrycznego i baterii. Według koncernu ponad 80 proc. komponentów oraz technologii jest identycznych dla całej rodziny modelowej.

To właśnie w tej standaryzacji upatrywana jest szansa na obniżenie kosztów produkcji i utrzymanie konkurencyjnych cen. Jednocześnie producenci zapewniają, że każdy model zachowa własny charakter, stylistykę i grupę docelową klientów. Z punktu widzenia biznesowego to próba pogodzenia efektu skali z indywidualnym wizerunkiem poszczególnych marek.

Cel – rynek masowy

Projekt ma także wymiar strategiczny. Jak podkreślał Thomas Schäfer, członek zarządu Volkswagen Group, dyrektor marki Volkswagen i szef Brand Group Core, rodzina EUCF jest przykładem nowego podejścia do rozwoju samochodów przeznaczonych dla rynku masowego.

„Electric Urban Car Family odzwierciedla naszą nową strategię mobilności dla segmentów wolumenowych. Wspólnie rozwijamy technologie tam, gdzie kluczowe znaczenie mają skala i szybkość działania, a jednocześnie tworzymy niezależne produkty o wyraźnej tożsamości dla każdej marki” – powiedział Schäfer.

Szef marki Volkswagen zwrócił także uwagę na rolę europejskiej produkcji. Jak podkreślił, zakłady w Martorell i Pampelunie funkcjonują jako „jeden silny iberyjski region produkcyjny”, a niemal 150 tys. zamówień stanowi potwierdzenie słuszności obranej strategii. „EUCF to znacznie więcej niż rodzina modeli. Pokazuje, jak można połączyć konkurencyjność, siłę przemysłową i przystępną cenowo elektromobilność tworzoną w Europie dla Europy” – dodał.

Cała produkcja nowych modeli została skoncentrowana w Hiszpanii. CUPRA Raval i Volkswagen ID. Polo będą powstawać w zakładzie Martorell, natomiast Škoda Epiq i Volkswagen ID. Cross zjeżdżać będą z linii produkcyjnych w Pampelunie. Taki podział ma umożliwić lepsze wykorzystanie wspólnych komponentów i uprościć logistykę w ramach całego projektu – pisze Clean Technica.

Rozwój rodziny EUCF jest częścią znacznie większego programu inwestycyjnego realizowanego przez Grupę Volkswagena na Półwyspie Iberyjskim. SEAT i CUPRA, PowerCo oraz partnerzy projektu Future Fast Forward przeznaczają na rozwój elektromobilności w Hiszpanii łącznie 10 mld euro. Program obejmuje m.in. budowę fabryki ogniw akumulatorowych PowerCo w Sagunto oraz dodatkowe 300 mln euro zainwestowane przez SEAT i CUPRA w zakład montażu systemów bateryjnych w Martorell. Sam SEAT i CUPRA zainwestowały ponadto 3 mld euro w transformację z produkcji samochodów spalinowych na elektromobilność – analizuje Electric Cars Report.

Co dalej?

Dla Volkswagena nadchodzące miesiące będą jednak prawdziwym testem. Liczba zamówień pokazuje zainteresowanie klientów, ale o sukcesie modeli zdecydują dopiero dostawy, ceny końcowe, rzeczywiste zasięgi, szybkość ładowania i codzienna użyteczność.

Oskar Włostowski

REKLAMA