Volkswagen robi porządek w jednym z najważniejszych fragmentów elektrycznej gamy. Na początku 2027 r. ID.4 i ID.5 zostaną zastąpione przez jeden model – ID. Tiguana. To nie jest wyłącznie zmiana nazwy. Nowe są nadwozie i wnętrze, a samochód korzysta z rozwiniętej architektury MEB+. Volkswagen zmienia także sposób obsługi, zwiększa możliwości użytkowe i przygotowuje trzy warianty napędu. Podstawy techniczne pozostają jednak ewolucją konstrukcji, na której od lat opierają się ID.4, ID.5 czy Skoda Enyaq.

58 lub 77 kWh i maksymalnie 299 KM
ID. Tiguan będzie dostępny w trzech wersjach napędowych. Podstawowa ma jeden silnik przy tylnej osi, 190 KM i 350 Nm. Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 8,5 s, osiąga 160 km/h i korzysta z akumulatora LFP o pojemności 58 kWh. Zasięg wynosi do 450 km, a maksymalna moc ładowania DC – 105 kW.
Wyżej w gamie znajdzie się również tylnonapędowa odmiana o mocy 286 KM i 545 Nm. Do 100 km/h rozpędza się w 6,6 s, maksymalnie pojedzie 180 km/h, a akumulator NMC o pojemności 77 kWh ma zapewnić do 600 km zasięgu. Ładowanie prądem stałym odbywa się z mocą do 165 kW.
Topowy wariant 4MOTION ma dwa silniki i napęd na cztery koła. Łączna moc wynosi 299 KM, a moment obrotowy 134 Nm z przodu i 350 Nm z tyłu. Setkę osiąga w 6,3 s, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h. Akumulator 77 kWh ma wystarczyć na 560 km jazdy.
Do tego ID. Tiguan dostanie funkcję V2L, pozwalającą zasilać zewnętrzne urządzenia z akumulatora trakcyjnego, oraz One Pedal Drive z mocnym hamowaniem rekuperacyjnym. Podstawowa wersja może holować przyczepę o masie do 1,8 t, a dwie mocniejsze – do 2,0 t.

ID. Tiguan ma być elektrykiem do normalnego rodzinnego użytkowania
Volkswagen mocno podkreśla parametry, które nie zawsze są pierwszymi podawanymi przy okazji premiery modeli na prąd. Chodzi o walory praktyczne. Bagażnik ma do 534 l, a pod maską znalazł się dodatkowy frunk o pojemności 32 l. W podstawowej odmianie można holować do 1800 kg, natomiast warianty z akumulatorem 77 kWh zwiększają maksymalną masę przyczepy do 2000 kg.
To więcej niż w przypadku wielu elektrycznych SUV-ów tej wielkości i może mieć znaczenie chociażby dla osób ciągnących przyczepy kempingowe. Nowością jest również Vehicle-to-Load. Adapter PowerSocket pozwoli pobierać energię z akumulatora trakcyjnego i zasilać zewnętrzne urządzenia.

One-pedal driving w końcu w Volkswagenie
ID. Tiguan standardowo dostanie jazdę jednym pedałem. Rekuperacja może wyhamować samochód aż do całkowitego zatrzymania. Rozbudowano również Connected Travel Assist. System potrafi m.in. wspomagać zmianę pasa na autostradzie, a samochód może automatycznie zatrzymać się przed czerwonym światłem. Do tego dochodzi cyfrowy kluczyk, który można przesłać innej osobie przez aplikację, wiadomość czy e-mail. To rozwiązania, które klienci konkurencyjnych elektryków znają już od pewnego czasu.
Volkswagen poprawił obsługę
Wnętrze jest całkowicie inne niż w ID.4 i ID.5. Centralny ekran ma 15 cali, zestaw wskaźników 10 cali (można wyświetlać obraz imitujący zegary retro np. z dawnego Golfa), a opcjonalny ekran pasażera ma 12 cali. Równocześnie Volkswagen wycofuje się z części pomysłów zastosowanych w pierwszych samochodach rodziny ID. Fizyczne przyciski wróciły na kierownicę, podstawowe sterowanie klimatyzacją ma osobny panel, a na konsoli środkowej znajduje się klasyczne pokrętło obsługujące m.in. głośność.

Konkurencja jest dziś dużo mocniejsza niż w 2020 r.
Gdy ID.4 debiutował sześć lat temu, rynek elektrycznych SUV-ów był znacznie mniej zatłoczony. W 2026 r. ID. Tiguan wjeżdża już między bardzo mocnych rywali.
Tesla Model Y kosztuje w Polsce od 189 990 zł i w podstawowej odmianie oferuje 525 km WLTP. Renault Scenic E-Tech electric z akumulatorem 87 kWh osiąga do około 620 km WLTP, a jego cena katalogowa w wersji 220 KM startuje od 209 900 zł.
Kia EV5 oferuje 81,4 kWh, 217 KM i do 530 km WLTP. Do tego dochodzą m.in. spokrewniony technicznie z VW Ford Explorer, a także kolejne elektryczne SUV-y produkowane przez marki chińskie.
Volkswagen nie wchodzi więc na pusty rynek. Atutem może być połączenie znanej nazwy, dużej sieci sprzedaży i serwisu oraz funkcjonalności typowej dla rodzinnego SUV-a.
Cena zaczyna się na poziomie Tesli Model Y
W Niemczech ID. Tiguan kosztuje od 42 695 euro, czyli około 187 tys. zł. Polski cennik nie został jeszcze opublikowany. Jeżeli cena podstawowej wersji u nas pozostanie w podobnej okolicy, Volkswagen będzie startował bardzo blisko Tesli Model Y za 189 990 zł.

To może być jeden z ważniejszych pojedynków w segmencie. ID. Tiguan nie próbuje bowiem być niszowym elektrykiem ani drogim technologicznym popisem. Ma po prostu przejąć rolę ID.4 i stać się jednym z głównych rodzinnych SUV-ów Volkswagena – tyle że z napędem elektrycznym. Przedsprzedaż rusza 13 października na pierwszych europejskich rynkach. Samochody będą produkowane w Emden, a dostawy rozpoczną się na początku 2027 r.
Piotr Sobczyk
