EMP rozpoczęło rekrutację do projektu w Jaworznie
Projekt budowy fabryki samochodów elektrycznych w Jaworznie wykonuje kolejny krok w stronę realizacji. ElectroMobility Poland (EMP) rozpoczęło pierwsze rekrutacje do przedsięwzięcia, które ma stać się jednym z największych projektów przemysłowych związanych z elektromobilnością w Europie Środkowo-Wschodniej.
Jak poinformował portal Inwestmap.pl, na stronach spółki pojawiły się oferty pracy m.in. dla specjalistów IT, logistyki, planowania produkcji, zakupów oraz doskonałości operacyjnej. To pierwszy widoczny sygnał, że projekt opuszcza etap koncepcyjny i przygotowuje organizację pod przyszłą działalność operacyjną.
Przypomnijmy, że docelowo w Jaworznie ma powstać nie tylko fabryka samochodów elektrycznych, ale także centrum inżynieryjne, badawczo-rozwojowe oraz zaplecze dla dostawców. Harmonogram przewiduje realizację inwestycji w latach 2026-2030, rozpoczęcie budowy wiosną 2027 r. oraz uruchomienie produkcji w 2029 r.
Kto i co?
Kluczowym partnerem projektu jest tajwański koncern Hon Hai Technology Group, znany szerzej jako Foxconn. W maju EMP ogłosiło strategiczne partnerstwo z firmą, która odpowiada za ponad 40 proc. światowej produkcji elektroniki użytkowej i współpracuje z markami takimi jak Apple, Nvidia czy Stellantis.
Według znanych planów współpraca ma przyjąć formę joint venture z udziałem Foxconn i spółki Foxtron Vehicle Technologies. Celem jest nie tylko produkcja pojazdów, ale również transfer technologii i budowanie kompetencji przemysłowych w Polsce.
Podczas Kongresu Nowej Mobilności w Katowicach prezes EMP, Cyprian Gronkiewicz, podkreślał, że przedsięwzięcie ma znacznie szerszy wymiar niż budowa zakładu produkcyjnego. „Fabryka tworzy skalę, ekosystem, trwałość, a kompetencje będą budować naszą przyszłość” – mówił.

Nowe łańcuchy dostaw
Spółka zakłada, że wokół inwestycji powstanie regionalny łańcuch dostaw. Ambicją EMP jest osiągnięcie 70-procentowego udziału komponentów pochodzących z Europy, liczonych według wartości części i materiałów wykorzystanych w pojeździe. W Jaworznie od początku ma być realizowany montaż pakietów bateryjnych, a z czasem rozwijane mają być również kompetencje związane z układami napędowymi, elektroniką i oprogramowaniem.
Jednocześnie przedstawiciele projektu coraz wyraźniej odcinają się od koncepcji Izery, która przez lata była symbolem polskiego samochodu elektrycznego. Piotr Masłowski, powołany na początku września do Ministerstwa Energii, stwierdził w rozmowie z WNP, że „wolałbym, żebyśmy nazwy Izera używali jak najmniej”, podkreślając, że obecny projekt dotyczy budowy przemysłowego hubu elektromobilności, a nie jedynie uruchomienia jednej marki samochodowej.
„Ziarenko piasku”
Eksperci zwracają uwagę, że stawka jest znacznie wyższa niż sama produkcja aut. Andrzej Kochman z Polskiego Funduszu Rozwoju podczas debaty w Katowicach porównał projekt EMP do „ziarenka piasku, wokół którego może stworzyć się w Polsce prawdziwa perła”. Chodzi o rozwój krajowych kompetencji, zwiększenie udziału polskich firm w łańcuchach wartości oraz przejście od produkcji komponentów do tworzenia gotowego produktu.
Podobnie ocenia przedsięwzięcie Jakub Jakóbowski z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jego zdaniem Polska, aby utrzymać konkurencyjność w zmieniającej się branży motoryzacyjnej, musi rozwijać bardziej zaawansowane technologie i kompetencje. „Musimy robić po prostu bardziej zaawansowane rzeczy, żeby być konkurencyjni” – podkreślał.
Oskar Włostowski
