MENU
Bezpieczeństwo sieci pod kontrolą OSP

Operator systemu przesyłowego bez którego krajowa energetyka nie mogłaby działać

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) pełnią funkcję OSP i odpowiadają za rozbudowę i utrzymanie krajowej sieci przesyłowej oraz jej połączenia z systemami sąsiednich krajów
Źródło zdjęcia: PSE

Operator systemu przesyłowego (OSP) odpowiada za bezpieczeństwo całego krajowego systemu elektroenergetycznego. Nie sprzedaje prądu gospodarstwom domowym i nie produkuje energii, ale pilnuje, aby w każdej chwili jej wytwarzanie odpowiadało zużyciu, a sieć najwyższych napięć mogła bezpiecznie przesyłać ogromne ilości energii między elektrowniami, regionami i państwami. W naszym kraju funkcję OSP pełni firma Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

Operator na straży bezpieczeństwa

Skrót OSP oznacza operatora systemu przesyłowego. Jest to przedsiębiorstwo odpowiedzialne za prowadzenie ruchu w sieci przesyłowej, utrzymanie jej sprawności, rozwój infrastruktury oraz zapewnienie bieżącego i długoterminowego bezpieczeństwa funkcjonowania systemu elektroenergetycznego.

W Polsce funkcję jedynego operatora systemu przesyłowego energii elektrycznej pełnią Polskie Sieci Elektroenergetyczne, czyli PSE. Spółka zarządza najważniejszą częścią infrastruktury energetycznej kraju: liniami oraz stacjami najwyższych napięć, przede wszystkim 220 i 400 kV. Sieć ta łączy duże elektrownie, systemy dystrybucyjne oraz połączenia transgraniczne z sąsiednimi państwami.

Sieć przesyłową można porównać do systemu autostrad. Służy do transportowania dużych ilości energii na znaczne odległości, często z elektrowni położonej w jednym regionie do odbiorców znajdujących się setki kilometrów dalej.

Dopiero później energia trafia do sieci dystrybucyjnych, które przypominają drogi lokalne i doprowadzają prąd do domów, firm, zakładów przemysłowych czy publicznych stacji ładowania samochodów elektrycznych.

OSP musi stale równoważyć produkcję i zużycie energii

Najważniejszym zadaniem operatora systemu przesyłowego jest bilansowanie krajowego systemu elektroenergetycznego. Energia elektryczna musi być wytwarzana niemal dokładnie w tym samym momencie, w którym jest zużywana. Jeżeli odbiorcy zaczynają pobierać więcej prądu, elektrownie lub inne źródła muszą odpowiednio zwiększyć produkcję. Gdy zapotrzebowanie spada, wytwarzanie również powinno zostać ograniczone.

Równowaga ta ma bezpośredni wpływ na utrzymanie częstotliwości systemu w pobliżu 50 Hz. Zbyt duża różnica pomiędzy produkcją a zużyciem mogłaby powodować nieprawidłową pracę urządzeń, automatyczne odłączanie części infrastruktury, a w skrajnym przypadku doprowadzić do rozległej awarii zasilania.

Dlatego OSP przez całą dobę monitoruje pracę elektrowni, przepływy energii, poziom zapotrzebowania, sytuację na połączeniach zagranicznych i stan poszczególnych elementów sieci. Korzysta przy tym z prognoz pogody, modeli zużycia oraz danych przekazywanych przez uczestników rynku. W razie potrzeby może uruchamiać rezerwy mocy, wydawać polecenia dotyczące zmiany pracy jednostek wytwórczych albo podejmować działania ograniczające przeciążenia sieci.

Operator nie jest elektrownią ani sprzedawcą energii

OSP nie należy mylić ani z producentem, ani ze sprzedawcą energii. Elektrownie odpowiadają za jej wytwarzanie, spółki obrotu zawierają umowy z klientami i rozliczają sprzedaż, natomiast operator systemu przesyłowego zarządza fizycznym funkcjonowaniem całego systemu.

Nie oznacza to, że OSP pozostaje poza rynkiem energii. Operator organizuje mechanizmy bilansujące, pozyskuje usługi niezbędne do stabilizacji sieci i rozlicza energię bilansującą. Nie działa jednak jak zwykły sprzedawca, którego celem jest zakup energii, a następnie zaoferowanie jej odbiorcom końcowym. Jego działalność ma charakter regulowany, a koszty realizowanych zadań są pokrywane z opłat przesyłowych zgodnie z taryfą zatwierdzaną przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Niezależność operatora jest jednym z podstawowych warunków prawidłowego działania rynku. OSP powinien zapewniać równy i niedyskryminacyjny dostęp do sieci różnym wytwórcom, sprzedawcom oraz odbiorcom. Nie może faworyzować konkretnej elektrowni tylko dlatego, że należy ona do tej samej grupy kapitałowej. Właśnie dlatego w europejskiej energetyce działalność przesyłowa jest oddzielona od produkcji i handlu energią.

Czym OSP różni się od operatora systemu dystrybucyjnego?

Operator systemu przesyłowego zarządza jedną ogólnokrajową siecią najwyższych napięć. Operatorzy systemów dystrybucyjnych, nazywani OSD, działają regionalnie i odpowiadają za sieci średnich oraz niskich napięć, którymi energia dociera bezpośrednio do większości odbiorców.

To właśnie OSD zajmuje się lokalnymi przewodami, transformatorami, przyłączami i licznikami. Jeżeli awaria pozbawia prądu kilka ulic lub część miejscowości, najczęściej dotyczy infrastruktury dystrybucyjnej. OSP interweniuje na poziomie całego kraju, gdy zagrożona jest stabilność dużych obszarów, pojawiają się przeciążenia najważniejszych linii albo brakuje wystarczających zasobów do zbilansowania systemu.

Oba poziomy muszą jednak ściśle ze sobą współpracować. Energia przesłana siecią PSE trafia do systemów dystrybucyjnych, a następnie do odbiorców. Jednocześnie coraz większa część produkcji pochodzi z instalacji przyłączonych bezpośrednio do sieci dystrybucyjnych, takich jak farmy fotowoltaiczne, lądowe elektrownie wiatrowe, biogazownie i setki tysięcy mikroinstalacji prosumenckich.

OSP odpowiada także za rozwój sieci

Operator systemu przesyłowego nie może ograniczać się do reagowania na bieżące wydarzenia. Musi prognozować, jak będzie wyglądała produkcja oraz zużycie energii za kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. Na tej podstawie przygotowuje plany rozwoju sieci, buduje nowe linie i stacje oraz modernizuje istniejącą infrastrukturę.

Ma to szczególne znaczenie w okresie transformacji energetycznej. Historycznie polski system był rozwijany głównie wokół dużych elektrowni węglowych zlokalizowanych na południu i w centrum kraju. Obecnie szybko przybywa źródeł odnawialnych, a znaczna część nowych mocy ma powstać na północy, między innymi w postaci morskich farm wiatrowych. W przyszłości do systemu mogą zostać przyłączone również elektrownie jądrowe, duże magazyny energii, elektrolizery oraz nowe zakłady przemysłowe o bardzo wysokim poborze mocy.

Każda taka zmiana wpływa na kierunki przepływu energii. Nie wystarczy zbudować elektrowni lub farmy wiatrowej. Potrzebne są jeszcze linie zdolne odebrać wytworzoną energię i przesłać ją tam, gdzie występuje zapotrzebowanie. Bez odpowiednio rozwiniętej sieci nowe źródła mogą być okresowo ograniczane, nawet jeżeli są technicznie gotowe do produkcji.

Dlaczego czasami ogranicza się produkcję z OZE?

W słoneczne i wietrzne dni instalacje odnawialne mogą wytwarzać bardzo dużo energii. Jeżeli jednocześnie zapotrzebowanie jest niskie, możliwości eksportu są ograniczone, magazyny nie mogą przyjąć odpowiedniej ilości prądu, a pozostałe elektrownie nie są w stanie wystarczająco zmniejszyć produkcji, w systemie pojawia się nadwyżka.

OSP musi wówczas podjąć działania pozwalające zachować równowagę. Jednym z nich może być czasowe ograniczenie produkcji części źródeł odnawialnych. Nie jest to decyzja wynikająca z niechęci do energetyki słonecznej lub wiatrowej, lecz środek bezpieczeństwa stosowany wtedy, gdy system nie może wykorzystać całej dostępnej energii.

Rozwiązaniem problemu nie jest jeden konkretny rodzaj inwestycji. Potrzebne są równocześnie nowe sieci, magazyny energii, elastyczne elektrownie, sprawniejsze połączenia międzynarodowe, zarządzanie popytem oraz odbiorcy zdolni zwiększać zużycie w godzinach wysokiej produkcji. Taką rolę mogą z czasem pełnić między innymi instalacje przemysłowe, systemy grzewcze czy inteligentnie sterowane ładowanie dużej liczby samochodów elektrycznych.

Połączenia zagraniczne są częścią jednego europejskiego systemu

Krajowy system elektroenergetyczny nie działa w izolacji. Polska jest połączona z sieciami innych państw, dzięki czemu energia może być importowana lub eksportowana w zależności od sytuacji rynkowej i technicznej.

Współpraca międzynarodowa zwiększa bezpieczeństwo, ponieważ pozwala korzystać z zasobów dostępnych poza granicami kraju. Jednocześnie wymaga stałej koordynacji. Przepływy energii nie zawsze przebiegają dokładnie trasą wynikającą z zawartych transakcji handlowych. Prąd płynie zgodnie z prawami fizyki i może obciążać sieci kilku państw jednocześnie.

Operatorzy muszą więc wspólnie planować pracę połączonego systemu, uzgadniać dostępne zdolności przesyłowe, wymieniać dane i przygotowywać procedury na wypadek awarii. Unijne regulacje traktują rozwój współpracy pomiędzy operatorami jako jeden z fundamentów wspólnego rynku energii, bezpieczeństwa dostaw oraz integracji odnawialnych źródeł.

OSP ma coraz trudniejsze zadanie

Zarządzanie systemem opartym na kilku dużych, przewidywalnych elektrowniach było pod wieloma względami prostsze niż kierowanie siecią, do której przyłączone są miliony źródeł, magazynów i aktywnych odbiorców. Produkcja energii ze słońca i wiatru zmienia się wraz z pogodą, prosumenci raz pobierają prąd, a innym razem wprowadzają go do sieci, natomiast nowe technologie zwiększają zarówno zapotrzebowanie, jak i możliwości sterowania zużyciem.

Rozwój elektromobilności jest tylko jednym z elementów tej zmiany. Samochody elektryczne zwiększą zużycie energii, ale nie muszą stanowić zagrożenia dla systemu, jeżeli ładowanie będzie rozłożone w czasie i częściowo sterowane cenami lub sygnałami sieciowymi. Większym wyzwaniem może być jednoczesne uruchamianie ogromnej liczby urządzeń w godzinach szczytu niż sama roczna ilość energii potrzebna do ich zasilania.

Dlatego rola OSP będzie rosła. Operator stanie się nie tylko zarządcą linii najwyższych napięć, lecz także centralnym koordynatorem coraz bardziej złożonego systemu, w którym elektrownie, magazyny, przemysł, prosumenci i elastyczni odbiorcy muszą reagować na zmieniającą się sytuację.

OSP odpowiada za to, by system działał jako całość

Dla przeciętnego odbiorcy operator systemu przesyłowego pozostaje niemal niewidoczny. Nie wystawia rachunku za energię, nie wymienia domowego licznika i nie naprawia lokalnej linii prowadzącej do budynku. Jego decyzje mają jednak wpływ na bezpieczeństwo dostaw w całym kraju.

To OSP pilnuje, aby energia mogła przepływać z miejsc produkcji do regionów, które jej potrzebują, aby chwilowe awarie nie przerodziły się w ogólnokrajowy kryzys i aby sieć była gotowa na kolejne dekady zmian. Bez operatora systemu przesyłowego pojedyncze elektrownie, farmy wiatrowe, magazyny oraz sieci dystrybucyjne byłyby jedynie zbiorem oddzielnych elementów. Dopiero skoordynowanie ich pracy tworzy jeden krajowy system elektroenergetyczny.

PS

REKLAMA