Home Raporty Oczekiwane 400 km zasięgu BEV

Badanie Deloitte

Oczekiwane 400 km zasięgu BEV

Badanie Deloitte

Oczekiwane 400 km zasięgu BEV

Nie czas dostawy a jakość jest dla wiekszości najważniejszym czynnikiem determinującym wybór marki
Fot. Volkswagen
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę doradczą jednym z kluczowych motywów wyboru elektryka jest chęć ograniczenia kosztów transportu. Ponadto dwie trzecie Polaków oczekuje od samochodu elektrycznego (BEV) zasięgu powyżej 400 km. Jesteśmy gotowi zapłacić za auto nie więcej niż 150 tys. zł.

Chociaż najczęściej wybieranymi samochodami w Polsce nadal są te wyposażone w silnik spalinowy, to odsetek osób rozważających takie auto w ubiegłym roku spadł poniżej 50% Autorzy raportu 2023 Global Automotive Consumer Study, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, wskazują na wydłużenie akceptowanego przez konsumentów czasu oczekiwania na nowy pojazd. Jednocześnie w większości badanych krajów kluczowym czynnikiem wyboru marki pozostaje jakość wykonania samochodów.

W ramach 14. edycji badania 2023 Global Automotive Consumer Study firma Deloitte przeprowadziła ankietę wśród 26 tys. konsumentów pochodzących z 24 państw świata, w tym z Polski. Jej celem była weryfikacja trendów konsumenckich, mających największy wpływ na branżę motoryzacyjną. Badani odpowiadali na pytania dotyczące elektromobilności, rozwiązań technologicznych oraz preferencji zakupowych.

Rosnące koszty życia mają coraz większy wpływ na decyzje zakupowe konsumentów. Nie inaczej wygląda sytuacja w branży motoryzacyjnej, o czym świadczy chęć ograniczenia kosztów transportu jako jeden z głównych czynników wyboru samochodu elektrycznego. Polscy konsumenci mają jednak zasadniczo ograniczone możliwości finansowe i za nowy samochód są gotowi zapłacić nie więcej niż 150 tys. zł. Stanowi to ważny sygnał dla branży, która w związku z tym powinna dostosować oferty sprzedażowe nowych pojazdów do budżetów rodzimych odbiorców – powiedział Bartek Swatko, Clients & Industries, lider sektora Automotive, Deloitte.

Zdaniem autorów raportu opóźnienia w dostawach, z którymi rynek motoryzacyjny zmaga się od momentu wybuchu pandemii koronawirusa, zmieniły oczekiwania konsumentów co do akceptowalnego czasu dostarczenia nowego samochodu. W przypadku polskiego rynku najczęściej wskazywaną odpowiedzią było od 3 do 4 tygodni (36% odpowiedzi). Jednocześnie, co czwarty ankietowany Polak stwierdził, że na nowy pojazd jest gotów czekać nawet trzy razy dłużej.

Wygląda na to, że zarówno polscy, jak i inni konsumenci przyzwyczaili się do coraz dłuższego czasu dostawy. Stanowi to szansę dla branży motoryzacyjnej, która powinna jednocześnie wyciągnąć lekcję z ostatnich lat. Odporność na czynniki zewnętrzne, mające wpływ na stabilność łańcucha dostaw, może się okazać kluczowa dla wzmocnienia pozycji rynkowej danego podmiotu. Oznacza to, że w najbliższej przyszłości prawdopodobnie będziemy obserwować dalszą transformację procesów produkcyjnych oraz zjawisko przenoszenia fabryk nowych pojazdów bliżej rynków zbytu – dodał Bartek Swatko.

Czas dostawy, chociaż kluczowy, nie jest jednak najważniejszym czynnikiem determinującym wybór marki. Zarówno w Polsce (65% odpowiedzi), jak i na niemal wszystkich pozostałych rynkach najistotniejsza jest jakość wykonania pojazdu. Wyjątek stanowi tu Japonia, gdzie co drugi badany za nadrzędne uznał wyposażenie nowego samochodu.

Silniki spalinowe mniej popularne

Podobnie jak w poprzednich latach najchętniej wybieranym rodzajem samochodów są te wyposażone w silnik spalinowy. Jednocześnie zarówno w przypadku polskiego, jak i innych rynków odnotowano spadki w tym obszarze. W Polsce osoby preferujące napęd konwencjonalny w nowym pojeździe stanowią 49% wszystkich badanych – o 8 p.p. mniej niż rok wcześniej. Najwięcej zwolenników takich maszyn jest w Stanach Zjednoczonych (62%), ale i na tym rynku odnotowano trend spadkowy.

Hybrydy (HEV) niezmiennie zajmują drugą pozycję preferencji wyboru w Polsce (21%) i większości krajów świata. W przypadku Japonii zwolennicy tego rodzaju pojazdów stanowią taki sam odsetek co fani samochodów spalinowych (po 36%). Polscy konsumenci zdają się wpisywać w światowe trendy dotyczące hybryd z możliwością ładowania (PHEV) – w tym obszarze zanotowano wzrost preferencji z 9 do 14%. Zwolennicy w pełni elektrycznego napędu (BEV) stanowią najmniej liczną grupę polskich konsumentów, co stoi w kontrze do reszty badanych rynków. Szczególny kontrast widać na tle Chin, gdzie co trzeci ankietowany jako kolejny pojazd planuje kupić elektryka.

Czas ładowania i zasięg jazdy

Jednym z kluczowych czynników rozwoju popularności pojazdów elektrycznych jest dostępność infrastruktury umożliwiającej ładowanie pojazdu. W odróżnieniu od wielu rynków, gdzie dominuje preferencja zasilania pojazdu w domu, w Polsce proporcje osób wybierających stacje ładowania i domową infrastrukturę są podobne i wynoszą odpowiednio 47 i 44%. Główną przyczyną tego zjawiska ma być brak możliwości montażu odpowiedniej instalacji w domu (40% odpowiedzi), z kolei co trzeci polski respondent wskazał na wysoki koszt takiej inwestycji.

Wyznaczone przez Unię Europejską ambitne cele klimatyczne, zawarte w dokumentach takich jak Fit for 55 sprawiają, że polski ustawodawca będzie musiał podjąć działania na rzecz przyspieszenia elektryfikacji transportu samochodowego. Podczas gdy inwestycje związane z budową publicznych stacji ładowania nie powinny stanowić problemu, popularyzacja domowych ładowarek może okazać się wyzwaniem. Dotyczy to szczególnie terenów miejskich, gdzie znaczny odsetek stanowią mieszkańcy bloków wielorodzinnych. Być może konieczność zapewnienia mieszkańcom dostępu do źródeł zasilania wymusi zmiany w projektach nowopowstających bloków – podkreślił Bartek Swatko.

Kolejnymi czynnikami wpływającymi na rynek elektromobilności jest zasięg pojazdów oraz tempo ładowania ich baterii. To właśnie te kwestie są uznawane przez polskich konsumentów za najbardziej niepokojące w kontekście wyboru elektryka (odpowiednio 56 i 44% wskazań). Chociaż oczekiwania dotyczące zasięgu pojazdu elektrycznego różnią się w zależności od kraju pochodzenia konsumentów to najwięcej odpowiedzi dotyczy możliwości przejechania minimum 400 kilometrów. W przypadku drugiej z kwestii co trzeci Polak gotowy jest czekać od 10 do 20 minut na naładowanie pojazdu od zera do 80% za pomocą publicznej stacji ładowania, z kolei co czwarty może poświęcić na to do 40 minut. Podobnie wyglądał rozkład odpowiedzi respondentów pochodzących z innych państw, natomiast co trzeci konsument z Niemiec i Chin gotowy jest czekać nawet godzinę.

Przejrzystość ceny

Rewolucja w e-commerce, która objęła szereg różnych dziedzin, zdaje się omijać rynek motoryzacyjny. Zarówno w Polsce, jak i w pozostałych krajach możliwość całościowej realizacji procesu zakupowego przez Internet nie jest uznawana za jego najważniejszy aspekt. Dla polskiego konsumenta kluczowe zdają się być kwestie finansowe: blisko dwie trzecie ankietowanych za najważniejszy czynnik uznała przejrzystość ceny, a niewielu mniej wskazało na fakt pojawienia się okazji rynkowej. Czterech na dziesięciu ankietowanych Polaków wskazało z kolei na możliwość fizycznej interakcji z pojazdem jako najważniejszy czynnik determinujący decyzję o zakupie.

Mimo rozwoju technologii, decyzja zakupie samochodu dla wielu konsumentów jest zbyt poważna, aby w pełni dokonywać jej przez Internet. Oznacza to, że producenci aut powinni dbać zarówno o wysoką jakość obsługi w tradycyjnych kanałach sprzedaży takich jak salony samochodowe, jak i rozwijać sprzedaż on-line mniej kosztownych produktów, m.in. ubezpieczeń czy usług dodatkowych  – powiedział Swatko.

Źródło: Deloitte.com

Narzędzia
i kalkulatory