W skrócie:
- Kia wprowadza do Polski model PV5 WAV
- To fabrycznie przystosowana wersja do przewozu osób poruszających się na wózkach
- Auto ma specjalna boczną rampę i przebudowaną podłogę
- Cena? W podstawie 197 tys. złotych
- Za wersję z większą baterią 71,2 kWh trzeba zapłacić niemal 230 tys. złotych
Kia i „Made-In-Plant”
Samochody przystosowane do przewozu osób poruszających się na wózkach nie są niczym nowym. Najczęściej wygląda to jednak tak, że kupuje się standardowego vana lub kombivana, a później trafia on do zewnętrznej firmy, która przebudowuje podłogę, montuje rampę, pasy i system mocowania wózka.
Kia podeszła do sprawy inaczej. PV5 WAV powstaje w ramach programu „Made-In-Plant”, czyli konwersja jest wykonywana bezpośrednio podczas produkcji samochodu lub w należącym do producenta centrum modyfikacji. Dzięki temu już na etapie budowy auta można zastosować wzmocnioną podłogę i zintegrowane punkty mocowania wózka.

To jedna z najważniejszych cech PV5 WAV. Nie jest to zwykły PV5, do którego po opuszczeniu fabryki dołożono kilka elementów. Od początku powstaje jako samochód przeznaczony do tego konkretnego zastosowania.
Wózek wjeżdża z boku, prosto z chodnika
Charakterystycznym rozwiązaniem jest boczny wjazd. Dwustopniowa ręczna rampa ma 744 mm szerokości i znajduje się przy przesuwnych drzwiach. Przy rozkładaniu z poziomu jezdni jej nachylenie wynosi maksymalnie 13,1°, natomiast przy wjeździe z krawężnika o wysokości 150 mm spada do około 11°.
Ma to znaczenie szczególnie podczas użytkowania auta w mieście. Osoba na wózku może wsiadać od strony chodnika, a nie od tyłu samochodu, gdzie trzeba byłoby operować rampą na jezdni lub zostawić sporo wolnego miejsca za autem. Kia przewidziała też oświetlenie LED podłogi i rampy, które ma ułatwiać korzystanie z niej po zmroku.

Równie istotne jest miejsce zajmowane przez pasażera. W wielu klasycznych konwersjach wózek trafia za ostatni rząd siedzeń lub w jego miejsce. W PV5 WAV znajduje się bardziej centralnie, pomiędzy pozostałymi pasażerami. Po jego wprowadzeniu kabina przyjmuje układ 2-1-1, dzięki czemu opiekun może siedzieć bezpośrednio obok. Standardowo auto ma pięć miejsc.
Wersja z tylnym wjazdem też jest dostępna
Kia nie ogranicza się wyłącznie do bocznej rampy. PV5 WAV może również występować z tradycyjnym tylnym wjazdem. Ta odmiana powstaje we współpracy ze specjalistycznymi firmami, m.in. AMF-Bruns, i ma obniżoną podłogę oraz mniejszy kąt nachylenia rampy.
W zależności od konfiguracji może przewozić nawet sześć osób. Wersja z tylnym wjazdem jest jednak przygotowywana na indywidualne zamówienie, podczas gdy odmiana Side Entry trafiła już do regularnego polskiego cennika.
To nadal pełnoprawny elektryczny van
Bazą jest platforma E-GMP.S opracowana przez Kię specjalnie dla rodziny PBV. PV5 WAV ma 4695 mm długości, 1895 mm szerokości i 1899 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi 2995 mm. Bagażnik ma 350 l, prześwit 143 mm, a średnica zawracania to 11 m.
Do wyboru są dwa akumulatory. Podstawowy ma 51,5 kWh i współpracuje z silnikiem o mocy 122 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 250 Nm, napęd trafia na przednie koła, a deklarowany zasięg to 282 km WLTP.

Większa bateria ma 71,2 kWh i jest połączona ze 163-konnym silnikiem. Moment obrotowy pozostaje bez zmian, ale zasięg rośnie do 391 km. Obie odmiany rozpędzają się maksymalnie do 135 km/h. Dane dotyczące przyspieszenia od 0 do 100 km/h nie zostały jeszcze podane.
Zużycie energii wynosi odpowiednio 20,2 i 20,4 kWh/100 km. Kia zaznacza, że część parametrów technicznych jest jeszcze w trakcie homologacji i może ulec zmianie.
30 minut przy szybkiej ładowarce
Obie wersje mogą być szybko ładowane prądem stałym. Uzupełnienie energii od 10 do 80% ma zajmować około 30 minut.
Pokładowa ładowarka AC ma moc 10,5 kW. W przypadku mniejszej baterii ładowanie od 10 do 100% z wallboxa 11 kW zajmuje około 4 godz. 45 min, natomiast większy akumulator potrzebuje około 6 godz. 30 min.
W cenie każdego PV5 WAV znajduje się dodatkowo mobilna ładowarka Green Cell Habu SE o mocy 11 kW z konwerterem 230 V. Standardem jest też pompa ciepła oraz V2D, czyli możliwość wykorzystania energii zgromadzonej w akumulatorze do zasilania zewnętrznych urządzeń.
Kia PV5 WAV – ceny w Polsce
Cennik obowiązuje od 18 września 2026 roku i dotyczy samochodów z homologacją osobową. Do wyboru są dwa akumulatory oraz wersje wyposażenia Pro i Pro Plus.
| Wersja | Akumulator | Moc | Zasięg WLTP | Cena brutto |
| Pro | 51,5 kWh | 122 KM | 282 km | 197 600 zł |
| Pro Plus | 51,5 kWh | 122 KM | 282 km | 212 300 zł |
| Pro | 71,2 kWh | 163 KM | 391 km | 215 000 zł |
| Pro Plus | 71,2 kWh | 163 KM | 391 km | 229 700 zł |
Co ciekawe, dopłata do większej baterii nie jest ogromna. W wersji Pro wynosi 17 400 zł, a w Pro Plus również 17 400 zł. W zamian zasięg rośnie o 109 km, a moc z 122 do 163 KM.
Pro już jest całkiem bogato wyposażone
Podstawowe Pro nie jest typową „gołą” wersją użytkową. W standardzie są m.in. adaptacyjny tempomat z funkcją Stop & Go, kamera cofania, przednie i tylne czujniki parkowania, asystent utrzymania pasa ruchu, system jazdy środkiem pasa oraz automatyczne hamowanie z wykrywaniem pieszych i rowerzystów.
Do tego dochodzą podgrzewane przednie fotele i kierownica, automatyczna klimatyzacja, pompa ciepła, bezkluczykowy dostęp, bezprzewodowa ładowarka do telefonu oraz 12,9-calowy ekran systemu multimedialnego oparty na Android Automotive OS.
Pro Plus dokłada przede wszystkim elementy zwiększające komfort: elektrycznie regulowane przednie fotele, skórzaną tapicerkę, kamery 360 stopni, rozbudowane systemy monitorowania martwego pola, elektrycznie sterowane oba boczne drzwi przesuwne oraz elektryczną klapę bagażnika.
A co oferuje konkurencja?
Tu robi się ciekawie, bo PV5 WAV nie ma wielu bezpośrednich odpowiedników. Elektrycznych osobowych vanów na rynku jest sporo, ale w większości przypadków kupuje się standardowy samochód, a przystosowanie do transportu osoby na wózku jest dodatkową konwersją.

Najbliższym przykładem jest Toyota. Proace Verso Electric kosztuje obecnie od 227 200 zł i oferuje do dziewięciu miejsc oraz zasięg do około 350 km. Toyota ma także własny program zabudów m.in. Mobility dla Proace Verso, obejmujący m.in. mocowania wózka, rampy, obniżoną podłogę czy windę. Sama zabudowa jest jednak dodatkowo wyceniana i jej koszt zależy od konfiguracji.
Podobnie wygląda sytuacja w przypadku Peugeota E-Travellera. Elektryczna wersja Business z akumulatorem 49 kWh kosztuje 230 200 zł, a z większą baterią 75 kWh 258 700 zł. To ceny zwykłego osobowego vana, bez specjalistycznego przystosowania do przewozu osoby na wózku.
Ford E-Tourneo Custom jest jeszcze większy i mocniejszy. W aktualnym cenniku wariant 218 KM ma akumulator 71 kWh i zasięg do około 338 km. Regularna cena wersji Titanium wynosi 261 160 zł, choć Ford stosuje obecnie znaczne rabaty promocyjne. Także tutaj mówimy jednak o cenie standardowego vana, bez zabudowy.
To sprawia, że 197 600 zł za Kię wygląda interesująco. Nie dlatego, że PV5 jest bezwzględnie najtańszym elektrycznym vanem, lecz dlatego, że podana cena obejmuje już samochód fabrycznie przygotowany do przewozu osoby na wózku. W przypadku części konkurentów dopiero po zakupie bazowego auta trzeba doliczyć koszt odpowiedniej zabudowy.
Kia znalazła dla PV5 ciekawą niszę
PV5 od początku powstał jako samochód, z którego Kia chce tworzyć różne odmiany pasażerskie, dostawcze i specjalistyczne. WAV dobrze pokazuje sens takiego podejścia. Zamiast budować uniwersalnego vana i później zastanawiać się, jak go przebudować, producent od razu przewidział odpowiednie rozwiązania w konstrukcji auta. Na tle klasycznych vanów wymagających późniejszej adaptacji może być to dla PV5 WAV naprawdę mocny argument.
Piotr Sobczyk
