W skrócie:
- ORLEN przymierza się do kolejnego projektu OZE
- W Kazimierzu Biskupim powstanie hybrydowy kompleks słoneczno‑wiatrowy o mocy 216 MW
- Instalacja zasili ponad 140 tys. domowych gospodarstw
- Budowa ruszy jeszcze w tym roku. Uruchomienie komercyjne przewidziano w II kw. 2028 roku
ORLEN rozszerza portfel
Wielkopolska staje się jednym z najważniejszych punktów na mapie transformacji energetycznej. Grupa ORLEN poinformowała właśnie o sfinalizowaniu zakupu projektu hybrydowej instalacji OZE w gminie Kazimierz Biskupi. Nowy kompleks – łączący farmę fotowoltaiczną o mocy 180 MW i farmę wiatrową o mocy 36 MW – będzie produkował około 315 GWh energii rocznie. Jak podaje koncern, to ilość odpowiadająca zapotrzebowaniu blisko 143 tys. gospodarstw domowych.
– Dzisiejszą akwizycją zwiększamy portfel OZE ORLENU o projekt o mocy 216 MW, który połączy produkcję energii ze słońca i wiatru oraz pozwoli efektywnie wykorzystać infrastrukturę przyłączeniową. To kolejny konkretny efekt naszego programu inwestycyjnego – podkreślił Ireneusz Fąfara, prezes ORLENU. Jak dodał, inwestycja angażuje polskie firmy i wzmacnia krajowe kompetencje w nowoczesnej energetyce.

Za realizację projektu odpowiadać będą ONDE i Neo Energy Group – czyli polscy deweloperzy, od których ORLEN New Power nabył spółki celowe posiadające prawa do budowy instalacji. ONDE obejmie rolę generalnego wykonawcy, Neo Energy Group pokieruje procesem budowy, a nadzór inwestorski zapewni Energa Green Development. W części wiatrowej pracować będzie dziewięć turbin Vestas V136 o mocy 4 MW każda.
Słońce + wiatr = więcej energii
Kluczowym elementem projektu jest zastosowanie formuły cable poolingu – wspólnego wykorzystania infrastruktury przyłączeniowej przez źródła słoneczne i wiatrowe. – Połączenie energetyki słonecznej i wiatrowej zwiększa efektywność wykorzystania infrastruktury sieciowej, a jednocześnie wzmacnia potencjał generowania wartości przez Grupę ORLEN – zaznaczył Tadeusz Zborowski, wiceprezes ORLEN New Power ds. finansowych.
Budowa ma ruszyć w trzecim kwartale 2026 roku. Pierwsze podanie napięcia do sieci przewidywane jest na początek 2028 roku, a pełne uruchomienie komercyjne – na drugi kwartał tego samego roku.
Tym samym Kazimierz Biskupi stanie się kolejnym elementem rozwijanego przez ORLEN hybrydowego modelu OZE, sprawdzonego już w pobliskim Kleczewie. Obie instalacje dzieli zaledwie osiem kilometrów, co pozwoli stworzyć jeden z największych lądowych klastrów odnawialnych źródeł energii w Polsce o łącznej mocy 485 MW. Koncentracja aktywów wytwórczych w jednym regionie ma przynieść dodatkowe synergie operacyjne – od zarządzania po optymalizację kosztów serwisowych – czytamy w komunikacie spółki.
2026 to rok szeregu nowych projektów
Nowa inwestycja wpisuje się w szerszy kontekst działań koncernu. Zaledwie miesiąc temu ORLEN ogłosił historyczny moment dla polskiej energetyki – pierwszą dostawę energii z morskiej farmy Baltic Power do krajowej sieci. „Prace na morzu ruszyły na początku 2025 r., a już dziś pierwszy prąd trafił do sieci. To właśnie jest energia jutra” – mówił wówczas Ireneusz Fąfara. Podkreślał, że projekt o docelowej mocy 1,2 GW będzie pracował przez dekady, wzmacniając bezpieczeństwo energetyczne i budując nowy sektor gospodarki.

Baltic Power jest zaawansowany w ponad 80 proc. Na morzu zainstalowano już 54 z 76 turbin, ułożono wszystkie kable wewnętrzne i eksportowe o długości 350 km, a montaż obu morskich stacji elektroenergetycznych został zakończony. Farma ma produkować około 4 TWh energii rocznie – tyle, ile zużywa ponad 1,5 mln gospodarstw domowych – i ograniczać emisję CO₂ o 2,8 mln ton rocznie w porównaniu z produkcją z konwencjonalnych źródeł – pisaliśmy o tym na elektromobilni.pl.
W połączeniu z projektami lądowymi ORLEN buduje spójny system wytwarzania zielonej energii, który ma być fundamentem nowego modelu krajowej energetyki. Kazimierz Biskupi i Kleczew tworzą coś na wzór lądowego kręgosłupa tej strategii, zaś Baltic Power – jej morski filar. Razem wyznaczają kierunek, w którym polska energetyka będzie podążać w najbliższych dekadach.
Oskar Włostowski