W skrócie:
- Wolt przestaje być wyłącznie aplikacją do zamawiania jedzenia
- Użytkownicy Wolt+ w Polsce zyskują dostęp do 30 minut darmowych przejazdów hulajnogami i rowerami elektrycznymi
- To dzięki umowie partnerskiej z operatorem mikromobilności Dott
- Oferta zostanie uruchomiona w dziesięciu polskich miastach
- Rynek e-hulajnóg w 2025 roku przekroczył w Europie wartość 6,7 mld USD
Mikromobilność w abonamencie Wolt+
Nie tak dawno aplikacje do zamawiania jedzenia konkurowały głównie czasem dostawy i liczbą restauracji. Dziś stawką jest znacznie więcej – codzienna wygoda użytkownika, rozumiana już nie tylko jako szybki obiad, ale także sprawne poruszanie się po mieście. Najnowsze partnerstwo Wolt z operatorem Dott pokazuje, w jakim kierunku zmierza ten rynek.

W ramach współpracy subskrybenci Wolt+ w Polsce otrzymają co miesiąc 30 minut darmowych przejazdów hulajnogami i rowerami elektrycznymi dostępnych w aplikacji Dott. Oferta zostanie uruchomiona w dziesięciu miastach, w których działa marka, i stanie się częścią pakietu korzyści obok zniesionych opłat za dostawę czy specjalnych zniżek – czytamy w komunikacie firmy.
Jedzenie, transport i zakupy
To oferta, którą trudno traktować wyłącznie jako marketingowy dodatek. W praktyce oznacza to próbę stworzenia ekosystemu usług, w którym jedna aplikacja odpowiada na kilka podstawowych potrzeb: jedzenie, zakupy i transport. W efekcie użytkownik nie tylko zamawia posiłek, ale może też szybciej dojechać do pracy, spotkania czy sklepu – przekonują biznesowi partnerzy.
Zmiana wpisuje się w szerszy trend obserwowany w europejskich miastach. Mikromobilność przestała być sezonową ciekawostką, a stała się integralnym elementem miejskiego transportu. Polska należy do najszybciej rosnących rynków w Europie Środkowo-Wschodniej – współdzielone hulajnogi i rowery elektryczne pojawiają się już nie tylko w największych aglomeracjach, ale także w miastach średniej wielkości. W skali całego kontynentu rynek e-hulajnóg w 2025 roku przekroczył wartość 6,7 miliarda dolarów.
Z punktu widzenia użytkownika kluczowa jest prostota. Aktywacja usługi odbywa się bezpośrednio w aplikacji Wolt, w sekcji „Moje korzyści”. Po połączeniu kont z aplikacją Dott, darmowy pakiet przejazdów odnawia się automatycznie co miesiąc. To rozwiązanie, które nie wymaga zmiany przyzwyczajeń – raczej rozszerza dotychczasowy sposób korzystania z aplikacji.
500 miast i 27 krajów
Wolt nie ukrywa, że jego ambicją jest wyjście poza segment dostaw. Firma, działająca dziś w ponad 500 miastach i 27 krajach, już wcześniej budowała ofertę wokół zakupów czy usług detalicznych. Teraz dokłada kolejny element układanki, który może okazać się równie istotny, co sama logistyka dostaw.
Z perspektywy rynku, nowa oferta to też przejaw zapobiegliwej aktywności wobec rosnącej konkurencji między platformami technologicznymi. Integracja różnych usług w ramach jednego abonamentu może w najbliższych latach stać się standardem. Użytkownik zyskuje wygodę, ale jednocześnie coraz bardziej uzależnia się od jednego ekosystemu.

Partnerstwo z Dott, który zarządza flotą ponad 250 tysięcy pojazdów i obsługuje ponad 12 milionów użytkowników w 20 krajach, daje Woltowi dostęp do gotowej infrastruktury mikromobilności. Z kolei dla operatora hulajnóg i rowerów elektrycznych to szansa na dotarcie do nowych klientów bez konieczności budowania własnego kanału pozyskania – przekonują przedstawiciele obu firm.
Mniej powodów, by sięgać po samochód
W efekcie powstaje model, w którym granice między transportem, handlem i usługami zaczynają się zacierać. Aplikacja w smartfonie staje się centrum zarządzania codziennością – od zamówienia kolacji po wybór środka transportu na ostatni kilometr. Dla użytkowników oznacza to jeszcze mniej powodów, by sięgać po samochód w zatłoczonym centrum miasta.

Tym bardziej, że mikromobilność umożliwia pokonywanie krótkich i nieco dłuższych dystansów. Dzięki niewielkim gabarytom i małej masie hulajnóg i rowerów, łatwiej się nimi poruszać po wąskich i zatłoczonych odcinkach miast, a ich alternatywny, czytaj elektryczny napęd eliminuje hałas i redukuje tzw. ślad węglowy – przekonują eksperci z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Oczywiście trudno oczekiwać, że e-hulajnogi całkowicie zastąpią tradycyjny transport, bo nie oto chodzi, ale ich rola w miejskim ekosystemie będzie tylko rosnąć.
Oskar Włostowski





