MENU
Kalkulacja wygrywa z rynkiem

Francja: „elektryki” trzy razy tańsze w eksploatacji niż auta na benzynę

Wzrost cen paliw nie wynika z niedoborów, lecz z napięć na globalnym rynku. Ich końca, jak na razie nie widać
Źródło zdjęcia: Renault

Najnowsza analiza Roole Data to dowód na to, że kierowcy aut benzynowych we Francji płacą dziś niemal trzykrotnie więcej za miesięczne tankowanie niż właściciele samochodów na prąd. W kraju, gdzie ceny paliw znów przekroczyły granicę 2 euro za litr, różnica w kosztach użytkowania zaczyna wyznaczać kierunek zmian na rynku.

W skrócie:

  • Zawirowania na rynku paliwowym potwierdziły szybko przewagę BEV po stronie kosztów
  • Kierowcy aut benzynowych we Francji płacą dziś niemal trzykrotnie więcej za miesięczne tankowanie niż właściciele samochodów na prąd – wynika z analizy Roole Data
  • Miesięczne wydatki na paliwo dla przeciętnego kierowcy auta benzynowego wzrosły nad Sekwaną z 112 euro w styczniu do 137 euro w czerwcu
  • W tym samym czasie właściciele BEV płacili za energię praktycznie tyle samo, czyli ok. 46 euro miesięcznie
  • Kierowcy we Francji potrafią liczyć, co ma przełożenie we wzrostach sprzedaży „elektryków”
  • Samochody elektryczne odpowiadały we Francji w sierpniu za 38 proc. nowych rejestracji – wynika z danych AAA Data

Francja: liczy się kalkulacja

Kiedy we Francji ceny benzyny ponownie wspięły się powyżej 2 euro za litr, a średnia cena oleju napędowego osiągnęła kilka dni temu poziom 2,261 euro za litr, kierowcy zaczęli boleśnie odczuwać skutki globalnych napięć na rynku ropy. Jak podaje Roole Data – analityczne ramię francuskiego automobilklubu Roole – miesięczne wydatki na paliwo dla przeciętnego kierowcy auta benzynowego wzrosły z 112 euro w styczniu do 137 euro w czerwcu, czyli o 25 euro (to o ponad 100 zł). W tym samym czasie właściciele samochodów elektrycznych płacili za energię… praktycznie tyle samo co wcześniej, tj. około 46 euro miesięcznie.

Różnica jest więc uderzająca. W czerwcu przeciętny kierowca auta benzynowego wydawał o 91 euro więcej niż użytkownik „elektryka”. A to nie koniec – jak zauważa Roole Data, w 2025 roku różnica również była znacząca, ale mniejsza (119 euro miesięcznie dla auta benzynowego wobec 45 euro dla elektrycznego). Wzrost cen paliw tylko ją pogłębił.

Różnica stale rośnie

Roole Data podkreśla, że swoje wyliczenia opiera na publicznych danych dotyczących użytkowania pojazdów oraz cen paliw i energii. To ważne, bo pokazuje, że nie jest to analiza teoretyczna, lecz odzwierciedlenie realnych nawyków i kosztów ponoszonych przez kierowców. Jak tłumaczy organizacja, „różnica w kosztach eksploatacji stale rośnie, a kierowcy coraz częściej dostrzegają przewagę ekonomiczną pojazdów elektrycznych”.

Wysokie koszty nie dotyczą tylko benzyny. Kierowcy diesli również odczuli wzrost – ich miesięczne rachunki wzrosły z 98 do 119 euro, a użytkownicy hybryd nieładowanych z gniazdka płacili w czerwcu średnio 111 euro, o 20 euro więcej niż na początku roku. Jedynie hybrydy plug‑in utrzymały się poniżej 100 euro miesięcznie, choć – jak zaznacza Roole Data – oszczędność zależy od regularnego ładowania.

Wsparcie państwa nie bez znaczenia

W tym samym czasie rynek nowych aut we Francji wyraźnie się zmienia. Według danych AAA Data samochody elektryczne odpowiadały w sierpniu za 38 proc. nowych rejestracji, po raz pierwszy stając się najpopularniejszym typem napędu w kraju. To efekt zarówno rosnących cen paliw, jak i nowych zachęt rządowych. Od 1 września francuskie gospodarstwa domowe mogą otrzymać wsparcie przy zakupie używanego e-auta (nawet do 2360 euro w ramach systemu Energy Savings Certificate).

Przypomnijmy, wzrost cen paliw nie wynika z niedoborów, lecz z napięć na globalnym rynku. Jak powiedział „Franceinfo” Philippe Casbas, prezes branżowej organizacji Ufip Energies et Mobilités: „Nie mamy problemu z dostępnością paliwa, mamy problem z ceną”. Casbas ostrzegł również, że jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie i w rejonie cieśniny Ormuz się pogorszy, ceny mogą wzrosnąć jeszcze bardziej.

Wnioski

Wszystko wskazuje na to, że we Francji ekonomia codziennej jazdy zaczyna wygrywać z przyzwyczajeniami. Gdy paliwo kosztuje ponad 2 euro za litr, a miesięczne rachunki kierowców aut spalinowych rosną z miesiąca na miesiąc, przewaga e-aut to wynik czystej kalkulacji.

Oskar Włostowski

REKLAMA