W ARTYKULE
- O ile spadło stężenie NO₂ w Londynie po wprowadzeniu ULEZ
- Jak czystsze powietrze wpłynęło na płuca londyńskich dzieci
- Co pokazała ewaluacja brukselskiej strefy niskoemisyjnej
- Czy strefy rzeczywiście szkodzą handlowi w centrach miast
Londyn – największy eksperyment w Europie
Ultra Low Emission Zone ruszyła w centrum Londynu w kwietniu 2019 r., a w sierpniu 2023 r. objęła całe miasto. Z raportu opublikowanego przez władze Londynu w marcu 2025 r. wynika, że przyuliczne stężenia NO₂ są w całym mieście o 27% niższe, niż byłyby bez ULEZ. W centrum różnica sięga 54%, w strefie wewnętrznej 29%, a w zewnętrznych dzielnicach 24%. Emisja pyłu PM2,5 z rur wydechowych w zewnętrznym Londynie była w 2024 r. o 31% niższa, niż wskazywał scenariusz bez rozszerzenia strefy.
Strefa przyspieszyła też wymianę floty. Wymagania ULEZ spełnia już 96,7% pojazdów poruszających się po Londynie, wobec 39% w lutym 2017 r., gdy rozpoczęto zmiany. Co ważne, największe korzyści odniosły najuboższe społeczności mieszkające przy ruchliwych ulicach – liczba osób narażonych tam na przekroczenia norm spadła o około 80%.
Zdrowie dzieci – dowód z wieloletnich badań
W sierpniu 2026 r. w czasopiśmie The Lancet Public Health opublikowano wyniki badania CHILL, prowadzonego przez Queen Mary University of London i Imperial College London. Naukowcy przez pięć lat badali płuca ponad 3400 dzieci w wieku 6–9 lat z Londynu i z Luton, gdzie nie było podobnej strefy. Przed startem ULEZ londyńskie dzieci miały wyraźnie mniejszą pojemność płuc niż ich rówieśnicy z Luton.
Po wprowadzeniu strefy ekspozycja londyńskich dzieci na NO₂ spadała dwa razy szybciej i ponad dwa razy mocniej. Wraz z tym wskaźnik wydolności płuc FEV1 rósł u nich co roku o 10 ml więcej niż w grupie porównawczej, a odsetek dzieci z klinicznie upośledzoną funkcją płuc zmalał z 14% do 9%. Po kilku latach różnice między obiema grupami praktycznie zniknęły. Autorzy wskazali, że to pierwszy dowód na związek między poprawą jakości powietrza po wprowadzeniu strefy a rozwojem płuc u dzieci.

Bruksela – szybsza wymiana floty i lekcja przewidywalności
Strefa niskoemisyjna Regionu Stołecznego Brukseli działa od 2018 r. Z ewaluacji przygotowanej przez agencję Bruxelles Environnement wynika, że między 2018 a 2024 r. emisja tlenków azotu z ruchu spadła o 55%, pyłów o 33%, a sadzy (black carbon) o 62%. W trzecim kwartale 2025 r. wymagania strefy spełniało 99,3% pojazdów.
Bruksela dostarcza też ważnej przestrogi. Gdy region przesunął zaplanowane na 2025 r. zaostrzenie wymagań, wymiana floty wyhamowała, a pomiary prowadzone przez organizację BRAL nie wykazały w kolejnym roku poprawy – średnie stężenie NO₂ w punktach pomiarowych nawet nieznacznie wzrosło. Wniosek: skuteczność strefy zależy od jasnego i dotrzymywanego harmonogramu.
Mediolan i Madryt – centra, które zmieniły się na lepsze
Mediolan od lat łączy płatną strefę Area C w historycznym centrum z obejmującą większość miasta Area B. Według raportu miejskiej agencji Amat stężenia tlenków azotu w Area C spadły w latach 2016–2024 o 76%, a pyłu PM10 o 88%. W 2024 r. wszystkie stacje monitoringu w Mediolanie po raz pierwszy zanotowały wartości poniżej normy.
W Madrycie strefa Madrid Central już w pierwszym roku działania przyniosła spadek stężenia NO₂ o 32% – według analizy Transport & Environment był to najlepszy wynik wśród badanych wówczas europejskich stref. Badania naukowe nie potwierdziły przy tym obaw, że zanieczyszczenia po prostu przeniosą się na sąsiednie dzielnice.
Niemcy – korzyści, których nie widać na stacjach pomiarowych
Niemieckie Umweltzonen zbadano pod kątem skutków zdrowotnych i społecznych. Analiza Mercator Research Institute on Global Commons and Climate Change (MCC), oparta na danych o receptach dla pół miliona dzieci, wykazała o 13% mniej przypadków astmy u dzieci urodzonych na terenie stref.
Z kolei badanie Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych (DIW) z 2024 r. wskazało, że strefy wpływają pozytywnie także na wyniki w nauce i zdrowie psychiczne mieszkańców. To korzyści rozłożone w czasie, ale realne i mierzalne.
Handel i gospodarka – mit pustych ulic
Jednym z najczęstszych argumentów przeciwko strefom jest obawa o los sklepów i usług w centrach. Londyńskie dane tego nie potwierdzają. Według raportu władz miasta oraz niezależnych analiz rozszerzenie ULEZ nie wpłynęło negatywnie ani na ruch klientów, ani na wydatki w handlu i usługach. W zewnętrznym Londynie liczba odwiedzających w pierwszym roku po rozszerzeniu strefy wzrosła o niemal 2%.
Warszawa – pierwszy polski sygnał
Polska ma na razie krótszą historię pomiarów, ale pierwsze dane z Warszawy wpisują się w europejski trend. Spadek stężenia NO₂ o średnio 18% na stacjach w obrębie strefy, wobec około 5% poza nią, eksperci Clean Cities Polska i Polskiego Alarmu Smogowego oceniają jako obiecujący sygnał. Zaznaczają jednak, że pełna ocena wymaga kilku kolejnych lat obserwacji i gęstszej sieci pomiarowej.
Doświadczenia Londynu, Brukseli czy Mediolanu pokazują, że na taki efekt warto poczekać. Strefy czystego transportu nie są modą ani ideologią, lecz narzędziem ochrony zdrowia, którego skuteczność potwierdzają liczby.
