W skrócie:
- Opel przekłada premierę nowej elektrycznej Corsy z 2027 na 2028 rok
- Producent wchodzący w skład Stellantis celuje w cenę około 25 tys. euro
- Niższe koszty i konkurencyjność ma zapewnić platforma STLA One
- W tym roku pojawi się elektryczna Corsa w odmianie GSE o mocy 281 KM
Opel: premiera Corsy za dwa lata
Opel długo budował pozycję Corsy jako jednego z filarów europejskiego rynku małych samochodów. Dziś przed marką decyzja, która ma zdefiniować jej przyszłość w segmencie B. Według doniesień medialnych kolejna generacja modelu pojawi się dopiero w 2028 roku i będzie już wyłącznie elektryczna. Informację tę potwierdził prezes Opla Florian Huettl w rozmowie z dziennikiem Welt am Sonntag. „Pojawi się w 2028 roku, będzie w pełni elektryczna i kosztować około 25 000 euro” – powiedział Huettl, podkreślając, że opóźnienie względem wcześniejszych planów (2027) jest już przesądzone.

Corsa pozostaje najlepiej sprzedającym się modelem Opla i jednocześnie najpopularniejszym małym samochodem w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Huettl tłumaczy, że elektryfikacja tak ważnego modelu ma znaczenie strategiczne: „Dzięki takiej ofercie wnosimy swój wkład w upowszechnienie elektromobilności także w segmencie podstawowym”. Jednocześnie Opel nie wraca do porzuconego w 2025 roku planu pełnego odejścia od silników spalinowych. Firma nie ma już sztywnej daty zakończenia ich sprzedaży – decyzje będą zależeć od rynku i regulacji.
STLA One zamiast STLA Small – ważna zmiana techniczna
W czerwcu Opel potwierdził, że nowa Corsa nie powstanie na platformie STLA Small, jak wcześniej sugerowano, lecz na świeżo opracowanej architekturze STLA One. Stellantis zaprezentował ją w maju 2026 roku jako modułową bazę dla aut segmentów B, C i D. Platforma ma wejść do produkcji w 2027 roku i została zaprojektowana z myślą o obniżeniu kosztów wytwarzania, większym współdzieleniu komponentów oraz szerokim wykorzystaniu różnych chemii baterii – w tym tańszych ogniw LFP, czytamy na stronie producenta.
Jak dodaje serwis Fuel Cell Works, STLA One może obsługiwać także instalacje 800 V, choć Opel nie potwierdził jeszcze, czy przyszła Corsa skorzysta z tej technologii. Nie znamy również pojemności akumulatora ani szczegółów dotyczących układu napędowego. To elementy, które pozostają otwarte – i które będą kluczowe w segmencie, gdzie konkurencja rośnie z miesiąca na miesiąc.
Rynek tanich elektryków będzie w 2028 roku znacznie ciaśniejszy
W Europie trwa wyścig o klienta szukającego niedrogiego EV. Huettl zwraca uwagę, że warunki dla „elektryków” w Niemczech są dziś sprzyjające: „Oferta jest mocna, infrastruktura ładowania rozwija się dobrze, polityka wspiera pojazdy elektryczne. A przez rosnące ceny benzyny ‘elektryk’ szybciej się opłaca. Gdy litr benzyny kosztuje 2,50 euro, widzimy to natychmiast w popycie” – pisze Business Insider Deutschland.
Jednak do 2028 roku na rynku pojawi się wiele nowych modeli – zarówno od europejskich producentów, jak i marek chińskich, które agresywnie wchodzą do segmentu B. Opel będzie musiał zaoferować nie tylko konkurencyjny zasięg i ładowanie, lecz przede wszystkim cenę, która faktycznie otworzy drogę do elektromobilności dla szerokiej grupy klientów. Stellantis deklaruje, że STLA One ma zapewnić 20 proc. efektywności kosztowej, choć – jak podkreśla Fuel Cell Works – nie oznacza to automatycznie 20 proc. niższej ceny detalicznej.
Opel Corsa dziś: „elektryk”, hybryda i benzyna – oraz kampania „Yes, of Corsa”
Obecna generacja Corsy pozostaje dostępna w trzech wariantach napędowych: benzynowym, hybrydowym i elektrycznym. Mocniejsza wersja BEV oferuje 115 kW i akumulator o pojemności 51 kWh brutto (49 kWh netto), co przekłada się na zasięg do 429 km WLTP.

W lipcu Opel przypomniał o wizerunkowej sile modelu, uruchamiając kolejną odsłonę kampanii „Yes, of Corsa – Made for Fun”. Marka pokazała Corsę w nietypowym scenariuszu – na torze kolejki górskiej, gdzie auto prezentuje precyzję prowadzenia, design i technologie, takie jak adaptacyjne światła Intelli-Lux. Rebecca Reinermann, wiceprezes ds. marketingu Opla i Vauxhalla, mówiła: „Nowa kampania pokazuje, co naprawdę się liczy: bezkompromisową jakość dla maksymalnej przyjemności z jazdy”.

Najmocniejszym akcentem kampanii ma być zapowiadana na ten rok Corsa GSE – „elektryk” o mocy 207 kW (281 KM), 345 Nm i przyspieszeniu 0-100 km/h w 5,5 s. To pierwszy tak mocny wariant Corsy w historii.


Portfolio BEV Opla to dziś:
• Opel Corsa Electric – 100 kW i 115 kW, zasięg do 429 km WLTP.
• Opel Mokka Electric – kompaktowy crossover, 54 kWh, do 406 km WLTP.
• Opel Astra Electric – hatchback i kombi, 54 kWh, do 418 km WLTP.
• Opel Astra Sports Tourer Electric – jeden z nielicznych elektrycznych kombi na rynku.
• Opel Vivaro-e / Combo-e – elektryczne dostawczaki.
• Nadchodząca Corsa GSE – 207 kW, 5,5 s do 100 km/h.
• Nowa Corsa (2028) – BEV na platformie STLA One, cel cenowy: 25 000 euro.
Inne, ciekawe „elektryki” w segmencie Corsy na polskim rynku:
• Peugeot e-208 – techniczny krewniak Corsy, 51 kWh, do 410 km WLTP.
• Renault Clio E-Tech Electric (zapowiadany) – nowy gracz w segmencie B EV.
• Renault Zoe (schodzący model) – nadal atrakcyjny cenowo na rynku wtórnym.
• Fiat 600e / Fiat 500e – miejska alternatywa Stellantisa, bardzo popularna w Polsce.
• MG4 – większy, ale często wybierany jako tańszy „elektryk” z mocną specyfikacją.
• BYD Dolphin – jeden z najciekawszych chińskich modeli w segmencie B/C – agresywna cena.
• Dacia Spring (nowa generacja 2024/2025) – najtańszy „elektryk” w Polsce, choć mniejszy od Corsy.
• Volkswagen Polo EV – konkurent, który może pojawić się w podobnym czasie co nowa Corsa.
Oskar Włostowski







