W skrócie:
- Producent ze Stuttgartu chce odwrócić niekorzystny trend sprzedażowy elektrycznego Macana
- W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż modelu spadła o 43 proc.
- Firma dokłada do elektryka pakiet wyposażenia Advanced Package i szereg technicznych ulepszeń
- W topowych wersjach GTS i Turbo zwiększono np. moc ładowania AC z 11 kW do 22 kW
- Następcą benzynowego Macana, który niepotrzebnie zniknął z europejskiego rynku, będzie nowy model hybrydy plug-in
Macan: na początku dobrze, potem słabo
Porsche znalazło się w trudnym momencie swojej elektrycznej transformacji. Po ogłoszeniu planów wycofania Taycana z gamy (tutaj) – co wywołało burzę wśród fanów elektromobilności – firma próbuje odbudować zaufanie i poprawić wyniki sprzedażowe Macana EV. To właśnie ten model miał być filarem nowej ery Porsche, ale ostatnie kwartały pokazały, że droga do elektrycznej dominacji jest bardziej wyboista, niż zakładano.

Macan EV jeszcze niedawno był powodem do dumy. Jak przypomina CleanTechnica, w 2025 roku elektryczna wersja sprzedawała się lepiej niż jej benzynowy odpowiednik: 45 367 sztuk wobec 38 961. To był moment, w którym Porsche mogło uwierzyć, że decyzja o wygaszeniu spalinowego Macana była słuszna. Jednak ta przewaga nie trwała długo. W pierwszym kwartale 2026 roku sprzedaż spadła aż o 43 proc. względem czwartego kwartału 2025, a cały model – licząc wszystkie wersje – zanotował spadek o 23 proc. rok do roku.
Uatrakcyjnić ofertę
Aby zatrzymać tę tendencję, Porsche wprowadza szeroki pakiet zmian. Autoblog opisuje nowy zestaw wyposażenia, który ma uatrakcyjnić ofertę: „Co nowego w 2027 roku? Porsche zaczyna od połączenia najczęściej wybieranych pakietów. Pod nazwą Advanced Package dostępny jest dla Macana (bazowego), Macana 4 i Macana 4S. Obejmuje panoramiczny dach, reflektory Matrix LED oraz automatycznie przyciemniające się lusterka boczne i wsteczne, a także rozszerzoną paletę kolorów”.

Wewnątrz również pojawiają się zmiany. Zaznaczenie tego pakietu oznacza 14‑stopniowe fotele Comfort, czarną skórę oraz ulepszony system audio Bose Surround Sound System. Pod podwoziem znajdziemy Power Steering Plus, adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne z samopoziomowaniem i regulacją wysokości oraz Porsche Active Suspension Management.
Macan z większą mocą
CleanTechnica zwraca uwagę na kolejne ulepszenia: „Macan GTS i Macan Turbo zwiększą moc ładowania AC z 11 kW do 22 kW. Macan, Macan 4 i Macan 4S nadal mają 11 kW, ale można je opcjonalnie podnieść do 22 kW”. Portal zauważa też, że pojawi się automatyczne parkowanie, choć „trudno się tym ekscytować, bo niewiele osób faktycznie korzysta z takich funkcji”.

Warto dodać, że wszystkie te zmiany na razie dotyczą wyłącznie Europy. Serwis Electrive podkreśla, że: „(…) aktualizacje trafiają na razie tylko do Europy. Najpewniej zostaną wprowadzone w Ameryce Północnej później w tym roku lub w przyszłym”.
Co wiemy o następcy benzynowego Macana?
No właśnie! Wycofanie benzynowego Macana było decyzją, która dziś odbija się Porsche czkawką. Producent zakładał, że bateryjna wersja szybko przejmie pałeczkę i utrzyma dynamikę sprzedaży. Tymczasem rynek okazał się bardziej konserwatywny, a część klientów – zwłaszcza w USA – nie była gotowa na pełną elektryfikację.
Następca benzynowego Macana nie jest klasycznym „powrotem do spalania”. Porsche nie planuje reaktywacji silników benzynowych w tym modelu. Zamiast tego firma pracuje nad nową generacją hybryd plug‑in, która ma wypełnić lukę między pełnym EV a klasycznym napędem spalinowym.
To rozwiązanie ma być skierowane do rynków, gdzie elektryfikacja postępuje wolniej, a infrastruktura ładowania wciąż nie nadąża za potrzebami klientów segmentu premium – oceniają branżowe media.
Toteż nowy model ma korzystać z technologii znanej z Cayenne i Panamery – mocnych układów PHEV o dużym zasięgu elektrycznym i wysokiej efektywności w trybie hybrydowym. Porsche nie potwierdziło jeszcze daty premiery, ale w kuluarach mówi się o 2027 roku jako najbardziej prawdopodobnym terminie.
Błąd Porsche
Decyzja o wycofaniu benzynowego Macana była podyktowana wiarą w szybkie tempo elektryfikacji. Problem w tym, że tempo to zaczęło hamować, szczególnie w USA, gdzie zakończenie dopłat federalnych i rosnąca ostrożność klientów sprawiły, że segment EV wyraźnie zwolnił.
Tym samym marka znalazła się w sytuacji, w której zbyt wcześnie zamknęło drzwi do stabilnego, dochodowego modelu spalinowego, a jednocześnie nie zdołało utrzymać dynamiki sprzedaży jego elektrycznego następcy. To strategiczny błąd, który dziś firma próbuje naprawić, wzmacniając ofertę Macana EV i przygotowując hybrydowego następcę dla bardziej tradycyjnych klientów.
Oskar Włostowski






