Jakość robi różnicę

Moda na wielosezonowe opony rośnie. Test ADAC studzi emocje kierowców

Ci, którzy często podróżują w ekstremalnych temperaturach lub pokonują duże przebiegi, nadal powinni stawiać na klasyczny podział na lato i zimę
Źródło zdjęcia: elektromobilni.pl

Rezultaty najnowszego testu ADAC pokazują, że boom na opony całoroczne nie idzie w parze z jakością wszystkich modeli dostępnych na rynku. Podczas gdy w Polsce wielosezonówki zdobyły już ponad 28 procent sprzedaży, niemiecki automobilklub nie pozostawia złudzeń – w najmniejszym, ale niezwykle popularnym segmencie opon do aut miejskich aż połowa testowanych modeli nie zasługuje na rekomendację!

W skrócie:

  • Opony wielosezonowe, czy dedykowane? Jakie wybrać?
  • W Polsce wielosezonówki stanowią już ponad 28 procent rynku
  • Boom na opony całoroczne nie idzie w parze z jakością wszystkich modeli dostępnych na rynku – alarmują specjaliści z ADAC
  • „Test opon całorocznych 2026” – wyniki badania są jednoznaczne
  • Spośród 16 modeli popularnego rozmiaru 185/65 R15 tylko jeden uzyskał ocenę dobrą

Wnioski z raportu ADAC jednoznaczne

Całoroczne opony jeszcze nigdy nie były tak popularne jak dziś. W Niemczech – jak podaje Niemieckie Stowarzyszenie Sprzedawców Opon i Wulkanizatorów – po raz pierwszy w historii stały się najchętniej kupowanym typem ogumienia. ADAC, który od trzech lat regularnie bada ten segment, w tegorocznym teście skupił się na rozmiarze 185/65 R15, typowym dla miejskich hatchbacków. I choć popyt rośnie, wyniki testu pokazują, że producenci nie zawsze traktują ten segment priorytetowo.

Wnioski z raportu ADAC „Test opon całorocznych 2026” są jednoznaczne. Spośród 16 modeli tylko jeden – Continental AllSeasonContact 2 – uzyskał ocenę dobrą, kończąc z notą 2,3. To jedyny komplet, który bez większych kompromisów poradził sobie zarówno na suchej i mokrej nawierzchni, jak i na śniegu, a przy tym zachował przyzwoitą efektywność środowiskową. Tuż za podium znalazły się Pirelli Cinturato All Season SF 3 oraz Michelin CrossClimate 2, oba ocenione na 2,6. ADAC podkreśla, że choć nie są idealne w każdej kategorii, pozostają godnymi polecenia propozycjami.

Dół stawki

Znacznie gorzej wygląda dolna połowa stawki. Aż osiem modeli nie otrzymało rekomendacji, a pięć z nich uznano wręcz za potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa. Najsłabiej wypadły Norauto 4 Seasons 2 (4,9), Bridgestone Weather Control A005 Evo i Mastersteel All Weather 2 (oba 5,3), Roadhog RGAS02 (5,4) oraz Tomason Allseason (5,5). Wszystkie miały poważne problemy na śniegu, a część także na suchej nawierzchni. Co ciekawe, Roadhog i Mastersteel to niemal bliźniacze konstrukcje produkowane w tej samej fabryce, różniące się jedynie dostawcami komponentów, co tłumaczy drobne różnice w wynikach.

ADAC zwraca uwagę, że niektórzy producenci najwyraźniej nie traktują segmentu małych rozmiarów jako strategicznego. Przykładem są Bridgestone i Michelin, które mają w ofercie nowsze modele całoroczne, ale nie oferują ich w testowanym rozmiarze. Automobilklub apeluje, by najnowsze technologie trafiały również do mniejszych średnic, bo to właśnie one dominują na europejskich ulicach – czytamy w komunikacie prasowym.

„Wielosezon” w Polsce ma się dobrze

W Polsce trend wygląda podobnie, choć z lokalną specyfiką. Według danych Oponeo.pl i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego opony całoroczne osiągnęły w 2025 roku udział 28,05 procent rynku – najwyższy od 2020 roku. To efekt łagodnej zimy, coraz lepszych osiągów nowoczesnych modeli oraz rosnącej dostępności większych rozmiarów, szczególnie dla aut na felgach 19-21 cali. Eksperci podkreślają, że kierowcy doceniają wygodę braku sezonowej wymiany, a w typowych polskich warunkach wielosezonówki radzą sobie coraz lepiej.

Jednocześnie rynek wyraźnie się polaryzuje. Modele budżetowe – głównie z Azji – odpowiadają już za niemal 60 procent sprzedaży opon całorocznych. Z drugiej strony rośnie segment premium, który w tej kategorii stanowi prawie jedną czwartą rynku. Największym przegranym pozostaje klasa średnia, tracąca klientów trzeci rok z rzędu. Kierowcy wybierają dziś skrajności: albo maksymalnie oszczędzić, albo dopłacić do najlepszych technologii.

Wojna kontra ceny

Na horyzoncie pojawia się jednak czynnik, który może zmienić układ sił. Jak przypomina Dawid Głuch z Oponeo.pl, opony są produktem silnie zależnym od surowców. Kauczuk potrafi odpowiadać za 40 procent kosztów produkcji, a jego ceny są podatne na wahania związane z sytuacją geopolityczną. Rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie mogą więc w najbliższych miesiącach odbić się na cenach ogumienia – bardziej niż zmiany cen ropy, która odpowiada za 50-60 procent masy opony, ale nie jest jej najdroższym składnikiem.

I jeszcze jedna uwag na koniec, mianowicie ADAC uczula, że wielosezonówki są dobrym wyborem dla kierowców jeżdżących głównie w mieście i w umiarkowanych warunkach. Ci, którzy często podróżują w ekstremalnych temperaturach lub pokonują duże przebiegi, nadal powinni stawiać na klasyczny podział na lato i zimę. Rynek rośnie, ale fizyki nie da się oszukać.

Oskar Włostowski

REKLAMA