W skrócie:
- Francuzi postanowili odświeżyć Megane E‑Tech Electric
- Auto otrzymało nową baterię LFP o pojemności 67 kWh. Zasięg zwiększył się do 500 km WLTP
- „Megankę” można ładować z mocą do 165 kW
- Mocniejsza, i bardziej dynamiczna stylistyka mają utrzymać model w ścisłej czołówce rynku
- Nie będzie to łatwe, gdyż segment C jest wyjątkowo dobrze obsadzony
- Dostępna przed liftingiem wersja Techno startuje od 179 900 złotych, a topowa Iconic zaczyna się od 200 800 zł
- Po liftingu model będzie dostępny tylko w dwóch wersjach: Techno oraz Esprit Alpine.
Renault Megane: Całkowicie nowy przód i nie tylko
Renault nie zwalnia tempa w elektryfikacji gamy. Megane E‑Tech Electric, które w 2022 roku otworzyło nowy rozdział w historii marki, doczekało się właśnie gruntownego odświeżenia. Jak podkreśla koncern model od początku miał być „nośnikiem wartości marki”, łącząc design, technologię i przyjemność z jazdy. Teraz producent idzie krok dalej, wzmacniając cztery kluczowe obszary, czyli stylistykę, technologię, osiągi elektryczne oraz przejrzystość gamy.

Zmiany widać już na pierwszy rzut oka. Przód został przeprojektowany niemal całkowicie – poza reflektorami wszystko jest nowe. Zderzak z większą, lakierowaną powierzchnią nadaje autu bardziej sportowego charakteru, a nowy świetlny motyw z ośmiu diamentowych elementów optycznie poszerza nadwozie. Renault przeniosło także logo pod krawędź maski, co wizualnie „pochyla” front i dodaje dynamiki. Z tyłu pojawiły się trójwymiarowe lampy bez zewnętrznej soczewki, tworzące wyrazistą sygnaturę świetlną.
Laurens van den Acker, Chief Design Officer Renault Group, podkreśla w rozmowie cytowanej przez Automotive News, że projektanci chcieli „wzmocnić wizualną szerokość i prezencję Megane”, aby stylistyka lepiej oddawała jej dynamiczny charakter. Auto jest teraz o 20 mm wyższe, a to bezpośredni efekt zastosowania większej baterii. Dodatkowo, przeprojektowany tylny zderzak dodaje mu masy i stabilności.
Zasięg do 500 km
Najważniejsza nowość kryje się jednak pod podłogą. Renault wprowadza zupełnie nową baterię LFP o pojemności 67 kWh, wykorzystującą architekturę cell‑to‑pack (C2P). Według Automotive News to pierwsze takie rozwiązanie w samochodzie seryjnym. Producent deklaruje zasięg do 500 km WLTP oraz możliwość ładowania z mocą do 165 kW, co pozwala uzupełnić energię z 15 do 80 procent w około 24 minuty. To odpowiedź na potrzeby klientów, którzy w większości dopiero przesiadają się z aut spalinowych i oczekują prostoty, przewidywalności i niskich kosztów eksploatacji.

Wnętrze również zyskało bardziej dopracowany charakter. W wersji Techno pojawia się nowa tapicerka TEP i opcjonalne fotele w jasnym lub ciemnym wykończeniu, a w Esprit Alpine — charakterystyczne, sportowe akcenty i nowy panel drzwi w odcieniach szarości i błękitu. Oświetlenie ambientowe LED reaguje na warunki jazdy i może być personalizowane.

Dwa zamiast trzech
Renault upraszcza także gamę. Po liftingu Megane E‑Tech Electric będzie dostępne tylko w dwóch wersjach: Techno oraz Esprit Alpine. To ukłon w stronę klientów, którzy – jak informuje producent – często kupują swoje pierwsze auto elektryczne i oczekują prostego, czytelnego wyboru. Obie odmiany będą bogato wyposażone, a Esprit Alpine otrzyma m.in. 20‑calowe felgi i charakterystyczne detale stylistyczne.

Warto podkreślić, że Megane E‑Tech Electric pozostaje w pełni europejskim projektem. Auto i bateria powstają w hubie ElectriCity, a montaż odbywa się w Douai, natomiast silnik w Cléon – to element strategii Renault Group, która stawia na skracanie łańcuchów dostaw i zwiększanie udziału produkcji lokalnej.

Aktualna oferta w Polsce (model przed liftingiem)
Na polskim rynku wciąż dostępna jest wersja sprzed modernizacji, oferowana w trzech wariantach wyposażenia. Wszystkie korzystają z silnika 220 KM (218 KM wg homologacji) i baterii „comfort range”, ładowanej z mocą do 11 kW AC i 130 kW DC.
Wersja Techno startuje od 179 900 zł. Oferuje m.in. system multi‑sense trzeciej generacji z funkcją living lights, 12‑calowy ekran openR link z usługami Google oraz sekwencyjne kierunkowskazy. To najczęściej wybierana odmiana, łącząca rozsądny poziom wyposażenia z atrakcyjną ceną.
Wyżej pozycjonowana Esprit Alpine kosztuje od 192 500 zł. Wyróżnia się nagłośnieniem Harman Kardon, podgrzewaną kierownicą i 20‑calowymi felgami Enos. To propozycja dla kierowców, którzy chcą bardziej sportowego charakteru i bogatszego wyposażenia.
Topowa Iconic zaczyna się od 200 800 zł i stanowi najbardziej luksusową konfigurację w gamie. Podobnie jak pozostałe wersje oferuje 220‑konny napęd, ale stawia na maksymalny komfort i pełne wyposażenie.
Oskar Włostowski






