Infrastruktura dużych mocy

ORLEN i Ekoenergetyka otwierają nowy rozdział. W Polsce ruszyły ładowarki 600 kW

Ekoenergetyka od lat należy do największych producentów infrastruktury ładowania w Europie
Źródło zdjęcia: Ekoenergetyka

Polska dołączyła do grona krajów posiadających ogólnodostępne ładowarki o mocy 600 kW. Pierwsze takie urządzenia uruchomiono na hubie ORLEN w Grucznie przy trasie S5. Dla większości kierowców ta wartość pozostanie na razie bardziej ciekawostką niż korzyścią, ale widać, że stacje ładowania zaczynają przygotowywać się na samochody, które dopiero wchodzą na rynek.

W skrócie:

  • Polska dołączyła do grona krajów posiadających ogólnodostępne ładowarki o mocy 600 kW
  • Pierwsze ultramocne DC uruchomiono na hubie ORLEN w Grucznie przy trasie S5
  • Obiekt składa się z 12 stanowisk DC wykorzystujących złącza CCS2
  • Osiem punktów oferuje moc do 400 kW, natomiast cztery najnowsze pozwalają teoretycznie osiągnąć nawet 600 kW

ORLEN stawia na moc

Na MOP Gruczno Zachód przy drodze ekspresowej S5 ORLEN uruchomił pierwszy w Polsce komercyjny hub ładowania wyposażony w punkty o mocy aż 600 kW. Obiekt składa się z 12 stanowisk DC wykorzystujących złącza CCS2. Osiem punktów oferuje moc do 400 kW, natomiast cztery najnowsze pozwalają teoretycznie osiągnąć nawet 600 kW.

Według cennika ORLEN Charge energia kosztuje obecnie 2,69 zł za kWh niezależnie od tego, czy kierowca korzysta z ładowarki 100 kW, 350 kW czy właśnie 600 kW.

Sam hub jest częścią większego kompleksu MOP z pełnym zapleczem gastronomicznym i sanitarnym. To ważne, ponieważ nowoczesne stacje ładowania coraz częściej projektowane są jako miejsca krótkiego postoju w trasie, a nie wyłącznie jako punkty dostarczania energii.

To nie Alpitronic. ORLEN postawił na polską technologię

Szczególnie interesujący jest wybór dostawcy urządzeń. Wbrew wcześniejszym spekulacjom nie są to ładowarki włoskiego Alpitronica, który dominuje dziś na europejskim rynku ultraszybkiego ładowania.

W Grucznie pracują urządzenia polskiej firmy Ekoenergetyka. Są to systemy Axon Side 360 SAT 600 dla stanowisk 600 kW oraz Axon Side SAT 400 dla punktów o mocy 400 kW.

Ekoenergetyka od lat należy do największych producentów infrastruktury ładowania w Europie. Firma dostarcza rozwiązania między innymi dla operatorów w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, krajach skandynawskich i Europie Południowej. W ostatnich latach mocno rozwija ofertę przeznaczoną dla pojazdów ciężarowych i infrastruktury megawatowej.

Co właściwie oznacza 600 kW?

Warto podkreślić, że moc ładowarki nie oznacza automatycznie, że samochód będzie ładował się z taką samą mocą.Moc maksymalna określa możliwości stacji. Ostateczny wynik zależy od samochodu, architektury elektrycznej, temperatury akumulatora, poziomu naładowania baterii i oprogramowania zarządzającego ładowaniem.

Dla przykładu Tesla Model Y osiąga maksymalnie około 250 kW. Volkswagen ID.7 przyjmuje do 200 kW, Kia EV6 i Hyundai Ioniq 5 około 240 kW, a Porsche Taycan i Audi e-tron GT dochodzą do 320 kW.

Jeszcze kilka lat temu przekroczenie granicy 300 kW było rzadkością. Dziś producenci m.in. z Chin zaczynają wprowadzać konstrukcje zdolne do wykorzystania znacznie wyższych wartości.

Przykładem jest nowy Mercedes-AMG GT XX, którego seryjne rozwiązania mają pozwalać na ładowanie mocą przekraczającą 850 kW. Podobny kierunek obrały również marki należące do koncernu BYD.

Które auta mogą wykorzystać 600 kW?

Obecnie liczba samochodów osobowych zdolnych do pełnego wykorzystania ładowarki 600 kW jest bardzo ograniczona.

Najbliżej znajdują się najnowsze modele wykorzystujące architekturę 800 V i ponad 1000 V. Wśród nich wymienia się między innymi najnowsze konstrukcje BYD, Denzę, a także przyszłe modele Mercedesa bazujące na platformie AMG.EA.

Dla większości samochodów dostępnych obecnie na europejskim rynku moc ładowania będzie ograniczona do 200-350 kW. Nie oznacza to jednak, że instalowanie mocniejszych urządzeń nie ma sensu.

Operatorzy infrastruktury budują stacje z myślą o kolejnych latach. Cykl życia ładowarki liczony jest często w kilkunastu latach, a liczba samochodów wykorzystujących moce przekraczające 400 kW będzie systematycznie rosła.

Dlaczego branża dąży do coraz wyższych mocy?

Powód jest prosty. Chodzi o skrócenie czasu postoju. Przy ładowaniu mocą 350 kW samochód wyposażony w akumulator o pojemności około 100 kWh potrzebuje zwykle od kilkunastu do ponad 20 minut na uzupełnienie energii od 10 do 80 proc.

Przy mocach przekraczających 500 kW czas ten może spaść do kilkunastu minut lub nawet poniżej tego poziomu. Dla kierowców podróżujących na długich dystansach oznacza to coraz większe zbliżenie doświadczenia użytkowania samochodu elektrycznego do tradycyjnego tankowania.

Właśnie dlatego producenci samochodów inwestują w architekturę 800 V i 1000 V, bardziej wydajne układy chłodzenia akumulatorów oraz nowe technologie ogniw.

Europa przyspiesza wyścig o ultraszybkie ładowanie

Polska nie jest jedynym krajem rozwijającym infrastrukturę wysokiej mocy. W Niemczech, Holandii, Norwegii czy Francji coraz częściej pojawiają się stacje przygotowane na moce 400-600 kW.

Jednocześnie trwa wyścig o przekroczenie granicy jednego megawata. W Chinach BYD rozwija własne ładowarki Flash Charger o mocy do 1000 kW. Pierwsze takie urządzenia mają pojawić się również w Polsce przy salonach marki.

ORLEN i Ekoenergetyka otwierają nowy rozdział. W Polsce ruszyły ładowarki 600 kW - Chiny punkty ladowania rekord 1
Ładowarka DC w Chinach. Fot. Łukasz Lewandowski, EV Klub Polska

W Krakowie operator Pevna Energy przygotowuje z kolei stację wykorzystującą ładowarki o mocy 540 kW z możliwością późniejszej rozbudowy nawet do 1080 kW.

Nie można również zapominać o Tesli. Najnowsza generacja Superchargerów V4 została zaprojektowana z myślą o architekturze 1000 V. Po pełnym wykorzystaniu możliwości nowych szaf energetycznych moc pojedynczego stanowiska może wzrosnąć do około 500 kW.

ORLEN rozwija sieć hubów ładowania

Uruchomienie stacji w Grucznie wpisuje się w szerszą strategię ORLENU dotyczącą rozwoju elektromobilności. Koncern systematycznie zwiększa liczbę punktów ładowania w Polsce i krajach regionu, rozwijając zarówno pojedyncze stacje przy swoich obiektach, jak i większe huby przeznaczone dla ruchu tranzytowego.

W ostatnich latach ORLEN koncentruje się przede wszystkim na lokalizacjach przy autostradach i drogach ekspresowych, gdzie szybkie ładowanie ma największe znaczenie dla kierowców pokonujących długie trasy. Wraz ze wzrostem liczby samochodów elektrycznych rośnie również liczba stanowisk na pojedynczych obiektach – od dwóch czy czterech punktów kilka lat temu do kilkunastu punktów na najnowszych hubach.

Pojawienie się pierwszych komercyjnych ładowarek 600 kW nie oznacza jeszcze rewolucji dla przeciętnego użytkownika samochodu elektrycznego. Jest jednak wyraźnym sygnałem, że infrastruktura zaczyna wyprzedzać możliwości większości obecnych pojazdów. A to właśnie taki moment zwykle poprzedza kolejną fazę rozwoju rynku.

Piotr Sobczyk

REKLAMA