EX60 to przełomowy model w historii Volvo i to z kilku powodów. Przede wszystkim jest pierwszym samochodem marki opartym na architekturze SPA3, zaprojektowanej wyłącznie z myślą o napędzie elektrycznym. W odróżnieniu od dotychczasowych elektryków Volvo, które powstawały na platformach współdzielonych z pojazdami spalinowymi, nowa konstrukcja pozwoliła inżynierom na znacznie swobodniejsze gospodarowanie przestrzenią. Efekt widać od razu. Przy długości 4803 mm i rozstawie osi wynoszącym 2970 mm, auto oferuje przestronność porównywalną z większym XC90, zachowując przy tym kompaktowe proporcje miejskiego SUV-a.

W konstrukcji nadwozia zastosowano technologię „megacastingu” – tylna część karoserii powstaje jako pojedynczy odlew aluminiowy, co zastępuje tradycyjne spawanie kilkuset mniejszych elementów. Akumulator trakcyjny, objęty 10-letnią gwarancją producenta, stanowi integralny element nośny nadwozia (cell-to-body), co dodatkowo zwiększa sztywność konstrukcji i obniża środek ciężkości.
Trzy warianty napędowe, zasięg bez kompromisów
Volvo przygotowało trzy konfiguracje napędowe. Bazowy P6 oferuje napęd na tylną oś, dysponuje mocą 374 KM i akumulatorem o pojemności 83 kWh brutto (80 kWh netto), co przekłada się na zasięg rzędu 620 km WLTP. Środkowa odmiana P10 AWD oferuje 510 KM, baterię 95 kWh (91 kWh netto) i zasięg ok. 660 km. Na szczycie gamy stoi P12 AWD – najmocniejsze seryjne Volvo w historii. Jego 680-konny napęd, zasilany akumulatorem 117 kWh brutto (112 kWh netto), pozwala na przejechanie do 810 km w cyklu mieszanym, a w trybie miejskim nawet 980 km.

Dzięki architekturze 800 V i maksymalnej mocy ładowania sięgającej 400 kW (w odmianie P6 jest to 320 kW), uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. pojemności baterii trwa około 16-18 minut na odpowiednio mocnej stacji. W praktyce oznacza to, że w ciągu zaledwie 10 minut można odzyskać nawet 340 km zasięgu.
Skandynawski charakter z technologicznym zacięciem
Podczas polskiej premiery można było zobaczyć dwa egzemplarze EX60 – standardową oraz odmianę Cross Country z pneumatycznym zawieszeniem i podwyższonym prześwitem. Mimo uproszczonego wnętrza, nawiązującego stylistyką do minimalistycznych trendów, zachowany został rozpoznawalny charakter marki. Jasna, materiałowa tapicerka, miękkie i wygodne fotele oraz przemyślana konsola środkowa z dodatkowym schowkiem tworzą atmosferę typową dla Volvo.

Nowością są bezramkowe drzwi i elektrycznie chowane klamki. Kokpit zdominowany jest przez ekran multimedialny (15 cali) oraz wyświetlacz zegarów umieszczony pod szybą przednią (ponad 11 cali), co ma zapewnić wygodny odczyt informacji bez odrywania wzroku od drogi. Elektroniką pokładową zarządza centralny komputer HuginCore, opracowany we współpracy z Google, NVIDIĄ i Qualcommem, oferujący m.in. asystenta głosowego opartego na sztucznej inteligencji.

W kwestii bezpieczeństwa Volvo tradycyjnie nie oszczędza. „Klatka” z ultramocnej stali borowej stanowi fundament konstrukcji, a nowością są wieloadaptacyjne pasy bezpieczeństwa, które za pomocą czujników i AI analizują budowę ciała pasażera i dostosowują siłę napięcia do konkretnej sytuacji kolizyjnej.

Ceny, popyt i polskie realia
Polski cennik EX60 startuje od 281 900 zł za wersję P6 Plus. Odmiana Ultra – tego samego wariantu – to wydatek 311 900 zł. Topowy P12 AWD kosztuje od 320 900 zł, a w pełni wyposażony egzemplarz to wydatek blisko 390 000 zł. Wersja Cross Country nie ma jeszcze oficjalnych cen. Co istotne, te kwoty plasują EX60 w zbliżonym przedziale cenowym co spalinowy XC60 z napędem hybrydowym plug-in, co jest świadomą strategią producenta.

Zainteresowanie modelem na rynkach europejskich przerosło oczekiwania samego Volvo. Tylko w Szwecji w ciągu miesiąca od premiery złożono ponad 3000 zamówień, a popyt w Niemczech i na innych kluczowych rynkach znacząco przekroczył wewnętrzne prognozy firmy. Produkcja, która ruszyła w kwietniu br. w zmodernizowanej fabryce w Torslandzie pod Göteborgiem, jest już planowana do zwiększenia – Volvo rozważa bezprecedensowe skrócenie letniej przerwy produkcyjnej, by sprostać zamówieniom. W 2026 roku firma planuje wyprodukować do 40 tysięcy sztuk.

Na polskim rynku sytuacja wygląda jednak inaczej. Spalinowe XC60 od 17 lat nieprzerwanie utrzymuje pozycję najchętniej kupowanego auta premium w kraju, ze sprzedażą przekraczającą 2,7 mln egzemplarzy globalnie. EX60 ma wszelkie atuty technologiczne, by stanąć obok swojego spalinowego odpowiednika, ale realia polskiego rynku elektromobilności – ograniczona infrastruktura ładowania, brak systemowych programów dopłat i wciąż stosunkowo niska akceptacja społeczna aut na prąd – sprawiają, że powtórzenie sukcesu XC60 na rodzimym rynku to perspektywa raczej wieloletnia niż natychmiastowa. Na europejskich rynkach o bardziej rozwiniętej infrastrukturze szanse EX60 wyglądają natomiast bardzo obiecująco.
Maciej Gis






