NACS zdobywa Amerykę

Stellantis wjeżdża do sieci. Superchargery Tesli otwarte dla kolejnego giganta

Pierwszym modelem Stellantisa z natywnym portem NACS będzie Dodge Charger Daytona 2027
Źródło zdjęcia: Stellantis

Koncern Stellantis otwiera swoje „elektryki” na sieć Superchargerów Tesli, GM wymienia wadliwe adaptery NACS, a w USA trwa największa rewolucja ładowania od dekady. Tymczasem w Polsce wciąż rządzi CCS – i nic nie wskazuje na to, by miało się to szybko zmienić.

W skrócie:

  • Do użytkowników sieci Supercharger Tesli w USA dołączył właśnie Stellantis
  • Elektryki międzynarodowego konglomeratu dołączyły do Forda, GM, BMW, Mercedesa, Hyundaia, KIA, Lucida, Riviana i Porsche
  • Do ładowania potrzebny jest adapter „Free2move Charge NACS-CCS1 DC Adapter”
  • Pierwszym modelem Stellantisa z natywnym portem NACS będzie Dodge Charger Daytona 2027
  • A jak jest u nas? Sieć Superchargerów w naszym kraju działa w oparciu o europejski standard CCS2
  • Samochody sprowadzone z USA z portem NACS wymagają adaptera, który w Europie nie jest oficjalnie wspierany przez Teslę

Stellantis dołącza do długiej listy

Kiedy Stellantis w listopadzie 2025 r. ogłaszał, że przyjmie standard ładowania NACS (the North American Charging System), wielu obserwatorów traktowało to jako deklarację marketingową „na przyszłość”. Teraz przyszłość właśnie nadeszła. Jak potwierdził portal stellantisnorthamerica.com, elektryczne modele koncernu mogą już korzystać z sieci Superchargerów Tesli, ale pod warunkiem użycia firmowego adaptera NACS-CCS1.

To symboliczny moment, oceniają dziennikarze motoryzacyjni, bo praktycznie już wszystkie liczące się marki w Ameryce Północnej mają dostęp do najgęstszej i najbardziej niezawodnej sieci szybkiego ładowania na kontynencie.

Wszyscy chcą Superchargerów

Stellantis dołącza tym samym do długiej listy producentów, którzy wcześniej otworzyli się na Superchargery, czyli od Forda i General Motors, przez BMW, Mercedesa, Hyundaia i KIA, aż po Lucida, Riviana czy Porsche.

Teraz także kierowcy Dodge’a, Jeepa, Rama, Fiata i Maserati mogą od teraz ładować się w miejscach, które dotąd kojarzyły się głównie z Teslą. Adapter „Free2move Charge NACS-CCS1 DC Adapter” jest dostępny u certyfikowanych dealerów oraz online w Moparze (oficjalny sklep z częściami zaminnymi – przyp. red.). Stellantis nie ujawnia ceny, ale podkreśla, że nie wspiera adapterów firm trzecich. Alternatywą pozostaje Magic Dock – czyli Supercharger z wbudowaną przejściówką – pisze serwis Electdrive.

Kto od teraz może się ładować?

Lista modeli, które już dziś mogą korzystać z sieci Tesli, obejmuje m.in.: Dodge’a Chargera Daytona (MY 2024-2026), Jeepa Wagoneera S (2024-2025), Jeepa Recona (2026), Rama ProMastera EV (2024-2026), Fiata 500e (2024-2026) oraz całą gamę Maserati Folgore. Pierwszym modelem Stellantisa z natywnym portem NACS będzie Dodge Charger Daytona 2027 – i to on otworzy nowy rozdział, w którym adapter przestanie być potrzebny.

Dostęp do Superchargerów został zintegrowany z aplikacją Free2move Charge. Po dodaniu metody płatności kierowca może rozpocząć ładowanie bezpośrednio z poziomu aplikacji, podobnie jak użytkownicy Tesli – czytamy w materiałach prasowych marki.

GM też ma swoje „NACS-owe” turbulencje

A propos NACS, to kilka dni temu General Motors poinformował o uruchomieniu programu wymiany adapterów poziomu drugiego (Level 2) z powodu wykrytej wady jakościowej. Jak podaje koncern, problem dotyczy zaledwie dziewięciu sztuk w całych Stanach Zjednoczonych, ale producent zdecydował się na szeroką akcję serwisową – bezpłatną do 2028 r.

Program obejmuje m.in.: Cadillaca Lyriq (2023-2026), Chevroleta Blazera EV (2024-2026), GMC Hummera EV (2022-2026) oraz przyszłe modele, takie jak Cadillac Vistiq i Optiq 2026. Ten ostatni ma już fabryczne gniazdo NACS, co sugeruje, że adapter był dodawany jako opcjonalne wyposażenie.

Wymiana trwa kilka minut. Dealer odbiera stary adapter i wydaje nowy. Proste, szybkie i – co ważne – bez względu na przebieg pojazdu – piszą branżowe media.

NACS zmienia Amerykę. A co z Europą?

W USA trwa właśnie największa standaryzacyjna rewolucja w historii elektromobilności. Złośliwi przypominają, że Tesla, która zaczynała od produkcji aut w namiocie, kilka lat później narzuciła całej branży własny standard ładowania. SAE pracuje nad jego formalnym uznaniem, a kolejne marki już zapowiedziały montaż gniazd NACS w swoich samochodach.

W efekcie amerykańskie auta elektryczne będą coraz bardziej różnić się od europejskich, nie tylko reflektorami, kierunkowskazami czy oprogramowaniem, ale przede wszystkim portem ładowania. W Europie króluje bowiem CCS, a Tesla musiała dostosować swoje auta do lokalnych wymogów. W USA poszła własną drogą i dziś ma ponad 19 tys. punktów ładowania, z czego blisko 1800 to Superchargery. To o około 60 proc. więcej niż sieci CCS. A zalety?

No właśnie – NACS jest mniejszy, lżejszy i bardziej poręczny niż CCS, a jednocześnie obsługuje zarówno AC, jak i DC – nawet do 1 MW. Nic dziwnego, że amerykański rynek idzie w jego stronę.

A jak to wygląda w Polsce?

Polska pozostaje w europejskim ekosystemie CCS i nic nie wskazuje na to, by szybko miało się to zmienić. Sieć Superchargerów w naszym kraju działa w oparciu o europejski standard CCS2, a nie amerykański NACS. Oznacza to, że samochody Tesli sprzedawane w Europie mają port CCS2, więc korzystają z Superchargerów bez żadnych przejściówek, auta innych marek również mogą ładować się na wybranych stacjach Supercharger, które Tesla otworzyła dla wszystkich EV – oczywiście także przez CCS. I tu uwaga! Samochody sprowadzone z USA z portem NACS wymagają adaptera, który w Europie nie jest oficjalnie wspierany przez Teslę.

Stellantis wjeżdża do sieci. Superchargery Tesli otwarte dla kolejnego giganta - Stellantis wjezdza do sieci 2

Oskar Włostowski

REKLAMA