W skrócie:
- Rynek wtórny w Polsce wszedł w fazę dojrzałej stabilizacji
- W 2025 roku odnotowano łącznie 2 777 991 zmian właścicieli samochodów osobowych
- Średni wiek pojazdu w Polsce to 17,9 lat
- Skala oszustw związanych z przebiegiem poraża
- Suma „skradzionych” kilometrów przekroczyła barierę 1,5 miliarda kilometrów
- Kluczem do bezpiecznego zakupu pozostaje rzetelna analiza historii pojazdu
- Rejestracje używanych samochodów elektrycznych wzrosły w roku ubiegłym o ponad 54 proc.
Rynek polski w liczbach
Z jednej strony cieszy rosnąca świadomość kupujących, z drugiej – dane o szkodowości aut segmentu premium oraz skali manipulacji drogomierzami przypominają, że zakup „używki” w Polsce to wciąż sport dla ludzi o mocnych nerwach. Czego jeszcze dowiadujemy się o rodzimych rynku używanych aut?

A mianowicie tego, że rynek wtórny wszedł w fazę dojrzałej stabilizacji, co potwierdzają twarde dane – w 2025 roku odnotowano łącznie 2 777 991 zmian właścicieli samochodów osobowych, co stanowi wzrost o 3,2 proc. względem roku ubiegłego.
Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, zauważa w raporcie, że rynek staje się coraz bardziej przejrzysty dzięki pojazdom, które po raz pierwszy zarejestrowano w kraju i których historia jest łatwiejsza do zweryfikowania.


Jednocześnie musimy mierzyć się z faktem, że nasz park maszynowy jest jednym z najstarszych w Europie. Średni wiek pojazdu w Polsce to aż 17,9 lat, przy europejskiej średniej na poziomie 12,7 lat. Faryś doprecyzowuje jednak, że po odliczeniu tzw. „martwych dusz” z rejestrów, realny wiek to około 14 lat, co i tak nie napawa optymizmem, bo flota w Polsce po prostu przestała się odmładzać.

Powypadkowe i „przekręcone” w dużej liczbie
Prawdziwe emocje budzą jednak statystyki dotyczące uszkodzeń. Systemy autoDNA w samym 2025 roku zarejestrowały blisko 450 tysięcy szkód, których łączna wartość przekroczyła niewyobrażalne 6 miliardów złotych. Szczególną ostrożność powinni zachować fani marek premium. Absolutnym „liderem” pod względem szkodowości okazało się BMW serii 5 – uszkodzenia odnotowano w przypadku aż 76,19 proc. wygenerowanych dla tego modelu raportów.

Przemysław Michalak, Kierownik IT w autoDNA, podkreśla, że najwyższe ryzyko szkód dotyczy właśnie aut luksusowych i stosunkowo młodych, co musi wymuszać na nabywcach szczególną czujność. Ekspert branżowy Łukasz Szarama dodaje, że problemem jest nie tylko sam fakt naprawy, ale jej jakość oraz zatajanie zakresu uszkodzeń przez sprzedawców, którzy szukają zysku w „szarej strefie” napraw.

Półtora miliarda cofniętych kilometrów
Równie porażająca jest skala oszustw związanych z przebiegiem. W ubiegłym roku wykryto rozbieżności w odczytach drogomierzy w ponad 59 tysiącach unikalnych pojazdów, a suma „skradzionych” kilometrów przekroczyła barierę 1,5 miliarda.

Paweł Tuzinek, Prezes Związku Dealerów Samochodów, przypomina na łamach raportu, że od 2019 roku cofanie liczników jest przestępstwem, ale walka z tym procederem wciąż trwa. Dla kupującego to nie tylko kwestia etyki, ale realnej straty finansowej – w przypadku popularnego Audi A4 z silnikiem diesla, cofnięcie licznika o zaledwie 10 tysięcy kilometrów może oznaczać przepłacenie za auto o ponad 6,4 tysiąca złotych.
Marki chińskie i elektromobilność
Jednym z najbardziej zaskakujących zjawisk ubiegłego roku była ekspansja marek chińskich, których liczba pierwszych rejestracji wzrosła o nieprawdopodobne 349 proc. rok do roku. Na czele peletonu kroczy marka MG, ale prawdziwą sensację odnotowano w województwie zachodniopomorskim, gdzie model MG HS stał się najpopularniejszym samochodem rejestrowanym przez klientów indywidualnych. To pokazuje, że Polacy coraz chętniej rezygnują z tradycyjnych marek na rzecz bogato wyposażonych i konkurencyjnych cenowo SUV-ów z Azji.

Rynek wtórny, czyli pierwszy punkt styku z autem elektrycznym
2025 to także wyraźny zwrot w stronę elektromobilności na rynku wtórnym. Rejestracje używanych samochodów elektrycznych wzrosły o ponad 54 proc., a hybryd o 40 punktów procentowych. Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego zauważa, że rynek wtórny staje się dla wielu kierowców pierwszym punktem styku z „elektrykiem”, co ułatwia niższa cena zakupu i coraz lepsza dostępność serwisów.

Wpływ na te decyzje mają także regulacje lokalne, jak Strefy Czystego Transportu w Warszawie czy Krakowie, które skłaniają właścicieli starszych aut do planowania wymiany pojazdu na taki, który pozwoli na swobodne poruszanie się po centrach miast.
Wnioski
Podsumowując, raport autoDNA za 2025 rok kreśli obraz rynku, który z jednej strony oferuje coraz więcej nowoczesnych opcji, ale z drugiej – wciąż boryka się z dawnymi grzechami i nieucziwymi sprzedawcami. Jak podkreśla Mariusz Sawuła, Prezes Zarządu autoDNA, kluczem do bezpiecznego zakupu pozostaje rzetelna analiza historii pojazdu, która eliminuje element „ruletki” i pozwala na podejmowanie świadomych decyzji w oparciu o twarde dane z ponad 50 tysięcy źródeł.
Oskar Włostowski
